Wykład Aleksandra Masłowskiego – historia Nowego Portu do końca XIX wieku.

W

Witam serdecznie, poniżej tekst, który napisałem w marcu zeszłego roku po wykładzie Aleksandra Masłowskiego. Jakiś czas temu pytałem na facebooku czy wstawić takie trochę starsze teksty, wywiązuje się więc z danego słowa 😉 


Trzy dni przyszło mi czekać na kolejny wykład nieocenionego Aleksandra Masłowskiego. Tym razem w Liceum nr IV od godziny 17:15 słuchałem o historii Nowego Portu. Pan przewodnik pochodzi właśnie z „portu”, co też sprawiło, że z jeszcze większą pasją opowiadał grupie siedemdziesięciu osób o tej części miasta. Ów wykład zapoczątkował cykl, który przygotowuje lokalnych przewodników/przewodniczki do pełnienia roli oprowadzania kolejnych grup po tejże właśnie dzielnicy, za organizacje odpowiedzialny jest IKM. 




Neufahrwasser.

    Historia Nowego Portu ma swój początek w XVI wieku, dokładnie w roku 1577. W sto lat później na mapie można było zobaczyć strażnicę wejścia do portu na Motławie, Szaniec Zachodni, Karczmy (M.in. Balastowa i Hakowa) i Cmentarz. Co do cmentarza, być może oficjalna data jego założenia nie jest prawdziwa, o czym mogą świadczyć zwłoki z 1577 roku, które gdzieś trzeba było pochować – mówił Pan Aleksander. Od 1671 roku pogłębionym torem wodnym można było wejść statkiem. Budowę nowego wejścia wymusiły kolejne płyty/łachy, które powstawały na północ od starego wejścia. Do celu wejścia do portu wykorzystywano nabieżniki, które były dwa. Jak zawsze świetnie przygotowana prezentacja dała możliwość poznania działania owych urządzeń. Otóż sterujący jednostką pływającą widział dwa nabieżniki, i w momencie, gdy oba pokryły się ze sobą, statek był na wprost do wejścia do portu. W latach 1674-76 przekopano Neufahrwasser, czyli nową drogę wodną. Mapą z 1695 roku Pan przewodnik obalił mit jakoby były tylko dwie łachy (wschodnia i zachodnia). Widać bowiem drugą łachę obok zachodniej. Stare wejście się zamulało, by z czasem tylko mniejsze łódki dały radę nim przepłynąć. 

Zdjęcie zrobiłem przy ulicy Strajku Dokerów w 2014 roku. Ciekawe czy nadal można ów obrazek tam zobaczyć 😉




Nowy Port wykorzystany do gospodarczej walki z Gdańskiem.

    Kolejny ważny aspekt, który poruszył prelegent to zbudowanie w 1758 roku Latarni Morskiej, zwanej Blizą. Z niemieckiego nazwa oznacza dęcie, gdyż dąc w róg powiadamiano żeglarzy np we mgle. Bliza miała 20 metrów wysokości, do tego żuraw wyposażony w koksownik. Drugi stał poniżej. Od 1772 roku, teren Nowego Portu trafił pod Pruskiego Króla (jednak bez Westerplatte i Wisłoujścia), którzy utrudniali Gdańskowi życie gospodarcze. W Nowym Porcie ustawiono urząd celny, który pobierał cło. Tak więc statki w pewnej mierze przestały zawijać do Gdańska. Prusacy zaczęli gospodarować w Nowym Porcie. Powstała warzelnia, magazyn solny, dźwig. Tego typu wykłady zawsze dają mnóstwo nowych informacji, np fakt, ze to ulica Wyzwolenia jest najstarszą ulicą Nowego Portu. W 1785 roku zbudowano szkołę, która w tłumaczeniu nazywała się szkołą łaski. Nowy Port był za mały na własną szkołę, mimo tego król Prus kazał ją utworzyć. Budynku szkoły obecnie już nie ma, a była ona początkiem „kwartału edukacyjnego” – kontynuował Aleksander Masłowski. W 1793 roku Gdańsk poddał się Pruskiemu królowi. Zbudowano fortyfikacje na Westerplatte (wówczas wyspie) i w samym Nowym Porcie oraz duży magazyn solny. Przewodnik zapytał zebranych, gdzie obecnie jest centrum dzielnicy – jak można się było spodziewać, odpowiedź była jednogłośna – „patelnia”. Wówczas zobaczyliśmy na mapie jak daleko jest obecne „centrum” od tego z przełomu XVIII a XIX wieku. To dawne centrum było na końcu ulicy Oliwskiej, która przed obecnym Kościołem „Morskim” rozchodziła się tworząc placyk. Obok Rynku były mieszkania urzędników, bajorko, które służyło do pływania na krze.

Mathias Broschke.

    Na przełomie XVIII i XIX stulecia można zauważyć kilka ulic. To obecne Wyzwolenia, Władysława IV, Oliwska czy Na Zaspę (wówczas Młyńska, gdyż prowadziła do Młyna). W latach 1803-1805 powstała ulica Broschkischerweg, założona przez Mathiasa Broschkiego. Ów jegomość to niezły cwaniak. Lecz tak naprawdę to on popchnął mocno dzielnicę do przodu. Był kupcem, ale zajmował się wieloma innymi rzeczami. Zbudował karczmę, browar, gorzelnie. Do budowy wyżej wymienionej drogi wykorzystał balast ze statków. W 1813 roku Gdańscy kupcy złożyli na Niego skargę, lecz on  specjalnie się nie przejmując działa dalej. Kupuje Lwi Zamek przy ulicy Długiej, kamienice przy Długiej 55, buduje domy. Wystarczy napisać, że na 90 domów w Nowym Porcie aż 40 należało do Broschkiego. Jak wspomniał Pan Masłowski, Browaru niestety nie ma, a Dwór jest w opłakanym stanie co zdaniem przewodnika zasługuje na ogromna krytykę. Dworek jest dla Nowego Portu tym, czy Wawel dla Krakowa, z zachowaniem oczywiście proporcji – mówił. 

Otoczenie Dworku przy Starowiślnej.




„Jaki zakręt powstał…?”.

    Nowy Port musiał mieć połączenie z Gdańskiem. Takie odbywało się drogą wodną. Pływały dwie szkuty z koniem, który idąc brzegiem, ciągnął je. Później wprowadzono parowce, gdzie 2,5 srebrnego grosza kosztowała pierwsza klasa. W zimie jeżdżono po lodzie saniami. Wiąże się z tym również dość ciekawy, poniekąd romantyczny obrazek. Otóż Panowie zabierali swoje wybranki, sadzali na „fotelowe sanie” i sami będąc na łyżwach pchali kobiety. Niestety nie dla każdy mógł cieszyć się do końca romantycznymi chwilami, dwie pary utopiły się trafiając na cienki lód. Od 1814 roku Nowy Port jest w granicach Gdańska, lecz nie był z nim zespolony będąc eknlawą, którą z Gdańskiem łączyła rzeka. W 1820 roku dzielnica zaczyna rosnąć, jak mówił Pan Aleksander – architektura nie jest imponująca, to niskie domki, z których do czasów obecnych jeden się zachował. W roku 1840 stała się rzecz bardzo ważna dla Nowego Portu. Zator lodowy spowodował, że Wisła znalazła sobie ujście we wsi Górki. Od Górek aż do Nowego Portu woda stała się niemal stojąca, dobra dla żeglugi. W 1880 roku powstał… Pan Masłowski zapytał wówczas – jaki zakręt powstał ? Większość osób chórem odpowiada, że „Zakręt Pięciu Gwizdków” a Pan przewodnik kończy – „Zakręt Kolano” (Das Knie). Dlatego czasami nie warto powtarzać jak mantrę niektórych zwrotów, nazw. Nowy Port w większości zamieszkiwali protestanci. Korzystali z warsztatów Bednarskich jako kościoła. Jednak pierwszy kościół zbudowano przed obecnym Kościołem „Morskim” w 1841 roku. Zaprojektował go szacowny Shinkel. Katolicy mieli lepiej – mówił prelegent – korzystali bowiem z kościoła w Oliwie. W 1858 roku zbudowano Kościół Św. Jadwigi. Tabliczka informacji miejskiej na kościele może wprowadzić w błąd. Bowiem po Niemiecku napisano, że to Kościół Św. Gertrudy a po Angielsku, iż to Kościół Królowej Jadwigi. Myślę, że warto ją wymienić (może już jest poprawiona?). Cmentarz, o którym pisałem na początku był protestancki. W 1886 roku utworzono nowy Cmentarz Katolicki. 

Nim stanął widoczny kościół, nieco dalej w 1841 roku zbudowano świątynie wg projektu Shinkla.




„Dawno temu w Nowym Porcie”.

    Pan Masłowski wspomniał również o świetnej książce, którą przetłumaczył wraz z Romanem Kowaldem. Opowiada o Nowym Porcie XIX wieku Maxa Kiesewetera. Syn piekarza, został kupcem. Spisał wspomnienia dzieciństwa. Wówczas Nowy Port nie był obszarowo kojarzony tak jak dzisiaj. Zaliczano do dzielnicy również Westerplatte i Wisłoujście. Twierdza Wisłoujście była punktem orientacyjnym, gdyż zewsząd było ją widać. Opisał między innymi kurort na Westerplatte i Molo w Nowym Porcie, które miało 830 metrów (!). W tamtych czasach woda łączyła. Były promy, można było wziąć łódkę lub poprosić kogoś o przewiezienie – nie było problemu – mówił prelegent. 

Rozwój dzielnicy w drugiej połowie XIX wieku.

    Zmieniając temat na szynowy, dowiedzieliśmy się, że w 1866 roku dojechał pierwszy pociąg do Nowego Portu i jak pisze Kieseweter, właśnie on tym pierwszym kursem jechał. Był Dworzec, obok neogotycka Poczta. Jak udało się ustalić z mieszkańcami, Dworzec istniał jeszcze sporo po wojnie. Rozbudowa portu wymusiła wybudowanie wielu torów kolejowych. W 1879 roku zbudowano dzisiejszy Basen Władysława IV. Czternaście lat później Latarnie na Wzgórzu Pilotów a w 1896 rozebrano Blizę. Komunikacja tramwajowa pojawiła się w dzielnicy w 1891 roku, lecz była to krótka linia do Brzeźna. W 1899 roku ową linie wydłużono na terenie samego Nowego Portu jak i można było jechać dalej z Brzezna, aż do Wrzeszcza. Powstała również druga linia do Gdańska. W 1885 roku zbudowano Koszary, a teren szkoły, w której odbył się wykład jest w miejscu Placu Musztry.

Jak na samym początku zapowiedział Pan Aleksander, zakończył on pasjonującą opowieść o historii Nowego Portu na końcu XIX wieku. Mieliśmy za mało czasu, przecież w sumie 6 godzin spacerowaliśmy po Nowym Porcie z Ibedekerem !!! Wspaniały wykład, obfitujący w multum wiedzy i ciekawostek. Prezentacja świetna jak i narracja. Pan Masłowski to ryba w wodzie w tej właśnie roli – świetnie !!! Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć 😉

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa