Wykład A. Januszajtisa – „Domy renesansu”.

W
16 marca w Ratuszu Staromiejskim o
godzinie 17:30 rozpoczęło się wyjątkowe spotkanie. Z jednej
strony prof. Andrzej Januszajtis, który opowiadał o Domach
Renesansu zaś z drugiej my, czyli słuchacze w liczbie około 90
osób. Na wykład z cyklu „Domy sławnych Gdańszczan”
zaprosiło Nadbałtyckie Centrum Kultury. Zapraszam na podróż do
wspaniałego, renesansowego portowego miasta wieku XVI i początku
XVII, które odsłonił przed nami szacowny prelegent.
Przykład jak gotyk był „przykrywany” kolejnym nurtem w architekturze.
Renesans powoli wypierał gotyk…
    Narodzony we Włoszech renesans
docierał do Gdańska różnymi drogami, przez Kraków, przez Francję i Niderlandy oraz bezpośrednio z półwyspu Apenińskiego. Jednak
nim renesans na dobre zagościł przy Gdańskich ulicach, królował
gotyk. Przejście między jednym a drugim stylem, wyparcie gotyku
przez renesans świetnie zobrazował Anton Moller na obrazie „Grosz
czynszowy”, który wykonał w 1601 roku. Widać tam jeszcze trochę gotyckich kamienic, lecz jest już sporo zabudowy w stylu, który był
następcą gotyku – renesansu.
Po raz kolejny okazało się, że zbyt słabo przyglądam się miastu.
    Najstarszy zachowany renesansowy obiekt
w Gdańsku to portal wykonany w 1512 lub 1517 roku, co ciekawe można
go oglądać w Ratuszu Staromiejskim, do którego trafił w 1911 roku
z Domu Ferberów przy Długiej 28. Prawdopodobnie ów portal jest
zestawiony z dwóch osobnych portali, taka ciekawostka. Profesor
pokazał gotycką bramę cmentarną przy Bazylice Mariackiej i
zastanawiałem się, co ma wspólnego z stylem który omawiamy. Po
raz kolejny okazało się, że słabo znam miasto, lub raczej zbyt mało wnikliwie się jemu przyglądam – otóż w 1551
roku do gotyckiej bramy dodano renesansowe kolumny po bokach i u
góry. Innym mało widocznym przykładem omawianego stylu jest część
budynku sierocińca z 1549 roku, którą wzniesiono po tym jak
poprzedni spłonął. W 1916 roku budowano obecną siedzibę prokuratury apelacyjnej wkomponowując w gmach renesansową fasadę.
Jak wiemy, żaden styl architektoniczny nie kończył się umówioną
datą i nagle budowniczowie wiedzieli, by wznosić kamienice już w
nowym stylu. Styl gotycki przechodził stopniowo w renesansowy, niech
przykładem będzie niezachowana kamieniczka przy Piwnej 46 z 1557
roku. Szczyt kamieniczki zdradza, iż architekt projektował zgodnie
z renesansem, pamiętając jednak o gotyku. Kamieniczka przy Piwnej
46 została uznana za na tyle ciekawą, że w bardzo podobnej formie
odtworzono ją przy ul. Mariackiej pod nr 39.
Szczyt fasady, która stała przy Piwnej 46, odtworzonej przy Mariackiej 39.
Wspaniałe przykłady renesansu przy ulicy Długiej.
    Razem z profesorem przenieśliśmy się
na ulicę Długą, gdzie wspaniałych renesansowych fasad nie
brakuje. Pod numerem 45 w 1560 roku zbudowano przepiękną
kamieniczkę dla Hansa Connerta. Fasada pokazuje układ
pilastrowo-gzymsowy, jednak co można zauważyć nie podkreślano tak
mocno jak jeszcze niedawno wertykalizmu budynku, przykładano wagę
do linii horyzontalnych dokładnie oddzielając od siebie każdą
kondygnacje. Fasadę domu Schumannów (ten ród był właścicielem
kamienicy od 1624 roku) zdobią figury bogów Olimpu jak Zeus,
Apollo, Artemida oraz Pallas Atena. Z wnętrza zachowała się
ścianka arkadowa przeniesiona do Ratusza Staromiejskiego. Spotkanie
zaczęło się zapoznaniem z portalem Domu Ferberów, teraz czas na
samą kamieniczkę. Stojąca przy Długiej 28 z 1560 roku również
ma układ pilastrowo-gzymsowy, ale bez szczytu. We fryzie widoczne są
herby Gdańska, Polski i Prus Królewskich (Polskich). Pod numerami
37 i 38 mamy wspaniałe przykłady renesansu – Dom van Kampenów z
1563 roku oraz Dom van der Lindów z 1567 roku. Fasada kamieniczki
van Kampenów do pierwszego piętra jest oryginalna, wyżej
odbudowana. Można się o tym przekonać stając przed nią i patrząc
w górę podchodząc coraz bliżej – mówił A. Januszajtis –
czym bliżej podejdziemy, tym bardziej będzie widać dolne rzeźby,
zaś te wyżej przestaną być widoczne. Wszystko przez fakt, że
przedwojenna, zachowana część fasady to dzieło dawnych mistrzów,
którzy zwrócili uwagę na to, by odchylić rzeźby w stronę ludzi.
W powojennej odbudowie tego znaczącego szczegółu nie uwzględniono
lub po prostu nie zauważono, co tylko świadczy o wartości i
kunszcie dawnych projektantów. Przy Długiej 35 nad sąsiednimi
kamieniczkami góruje zaprojektowany przez Hansa Kramera i zbudowany
w 1569 roku Lwi Zamek. Profesor zwrócił uwagę, iż sień Lwiego
Zamku była wysoka na dwie kondygnacje sąsiadującej kamieniczki,
oraz, iż kamienicy brakuje figury na górze. Z racji wysokości
Lwiego Zamku środkowy trakt doświetlono wielkim oknem. Ten sam
architekt zaprojektował zbudowany w latach 1568-1570 Dom Angielski
stojący przy ul. Chlebnickiej. Dirk Lille kupił dwie działki i
kazał zbudować „dom jakiego jeszcze w Gdańsku nie było”.
Hans Kramer podwoił moduł typowej kamieniczki dając podwójne
okna, pilastry oraz okulusy.
Długa 45 – cudo !
Domy van Kampenów i van der Lindów.
Renesans Niderlandzki.
    Zostajemy przy Chlebnickiej, gdzie pod
nr 11 stoi kamieniczka z 1570 roku, której portal przeniesiono do
Ratusza Głównego Miasta w końcu XIX wieku. Przy Chlebnickiej 1
stoi autentyczna kamieniczka z 1572 roku. Mimo braku pięknego
szczytu zachowała cechy renesansu niderlandzkiego. Zwróćcie uwagę,
że niepostrzeżenie przeszliśmy w zupełnie inną odmianę renesansu, która przybyła do Gdańska przez Francję i Niderlandy.
Kolejne renesansowe domy, jakie przedstawił Pan Andrzej Januszajtis
to chociażby jedyny zachowany z tamtego okresu budynek szkoły –
zbudowana w 1577 roku Szkoła Świętojańska. Trzymając się
niderlandzkiego renesansu przenieśliśmy się na ul. Szeroką pod
nr 40. Między uproszczonymi fasadami stoi śliczna ceglana z 1599
roku, którą odbudowano tutaj zamiast w dawnym miejscu przy IV
Grobli 5. W roku 1599 wzniesiono również dzieło (prawdopodobnie)
Antoniego van Obberghena – Dom Przyrodników. Antoni van Obberghen
zaprojektował również Dom Kaznodziejów przy ul. Katarzynki. Cegła
i kamieniarka, to typowe dla niderlandzkiego renesansu materiały.
Przy ulicy Św. Ducha stoi przepiękny przykład renesansu,
pochodzący z 1605 roku Dom Żeglarzy. Warto zwrócić uwagę na
renesansowy portal, który w 1845 roku po ulokowaniu tutaj Domu
Rzemiosła zyskał płaskorzeźby maszyn parowych. Będąc coraz
bliżej końca podróży po renesansowym Gdańsku zatrzymaliśmy się
przed fasadą Domu pod Bachusem, który siedzi na beczce na szczycie.
Portal kamieniczki zdobi tablica z napisem – „Nikogo się nie
lękaj, nikogo nie obrażaj”. W dzisiejszych czasach warto
przypominać sobie takie wartości. Na moment przenieśmy się na
Stare Miasto, gdzie stoi zbudowany w 1612 roku Dom Opatów
Pelplińskich. Budynek przetrwał wojnę, zachowała się sień.
Wracamy na najwspanialszą ulicę Gdańska – Długą. Pod nr 29
stoi zaprojektowany najprawdopodobniej przez Abrahama van den Blocka
zbudowany w 1620 roku Dom Zierenbergów. Wykład kończyliśmy przed
najwspanialszym renesansowym (i nie tylko) domem – Złotą
Kamieniczką. Od 1609 do 1616 roku kamieniczka była gotowa w stanie
surowym, zarzeźbiona do 1619 roku. Niestety po ostatnim remoncie
usunięto złocenia i jak mówi prelegent – teraz to już bardziej
biała kamieniczka.
Szczyt Domu pod Bachusem.
Ceglana fasada z końca XVI wieku przy Szerokiej 40, wcześniej taka sama stała przy IV Grobli 5.
Złota, czy jednak biała ? 🙂

Uwielbiam renesans,
szczególnie w wydaniu Gdańskim. To była dla mnie uczta, móc
słuchać o Renesansowych Domach w moim ukochanym mieście. Każdy
wykład odsłania przede mną nieznane fakty i daje do zrozumienia,
że Gdańsk ma mi jeszcze wiele do powiedzenia. Wierze, że wirtualny
spacer po renesansowym, wytwornym Gdańsku Wam się podobał. Jeśli
tak, udostępniajcie ten wpis, zapraszam również na facebooka, gdzie
więcej mojego spojrzenia na miasto oraz wszelakich przemyśleń 🙂
Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć
! 🙂  

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa