Barokowe i rokokowe fasady w opowieści prof. A. Januszajtisa.

B

Trzecia środa miesiąca, sala mieszczańska w Ratuszu Staromiejskim i wykład prof. A. Januszajtisa pt. „Domy Baroku i Rokoka”. Postać profesora, temat i miejsce jak co miesiąc ściągnęły na Stare Miasto wiele osób chcących pogłębić wiedzę o Gdańsku. Na uwagę zasługuje fakt, iż to już 81-wszy wykład profesora – wielka sprawa ! 🙂 Minęła 17:30 i zaczęliśmy… słuchać.

Rozwój baroku w Gdańsku.

    Barok w Gdańsku zaczął pojawiać się w połowie XVII wieku, na fasadach objawiło się to zanikiem podziału poziomego w postaci gzymsów. Skupiono się na szczytach oraz portalach, choć w Gdańsku nie było to tak widoczne. Na kilku przykładach barokowych fasad profesor zobrazował rozwój tegoż stylu architektonicznego w naszym mieście. Przy Mariackiej 42 z 1640 roku stoi kamienica mająca płytkie wnęki, w miarę płaską fasadę i bogaty szczyt. Przy tej samej ulicy, lecz pod nr 2 mamy kamieniczkę z 1645 roku – tutaj mamy prosty spłaszczony szczyt a na nim żabki, tzw „pełzanki” zaś przy Chlebnickiej 35 szczyt schodkowy. 

    W drugiej połowie XVII wieku barok w Gdańsku rozwinął skrzydła co pokazuje fasada przy Długim Targu 20 z 1680 roku. Ostatnim przykładem była część Kaplicy Królewskiej z 1681 roku, która dzięki takiemu zaprojektowaniu, mimo swych gabarytów, nie dominowała w otoczeniu co tylko świadczy o geniuszu Tielemana van Gamerena.

W pełni dojrzały barok 🙂

Domy, które zwróciły moją uwagę.

    Po szybkiej podróży wraz z rozwojem Gdańskiego baroku szacowny prelegent zasypał słuchaczy przykładami barokowych domów w Gdańsku. Pozwolę sobie wymienić kamieniczki, które zrobiły na mnie największe wrażenie i z jakiegoś powodu przyciągnęły moją uwagę. Pierwszą z tych, które mnie zainteresowały stoi przy Straganiarskiej 27 z 1649 roku – gładka fasada przechodzi w szczyt z „żabkami”, widać również wyloty rynien zaznaczone kamienną opaską. Szkoda, że przy odbudowie nie wstawiono drzwi, które pokazywałyby, iż każdy dom miał innego właściciela – mówił profesor. Przy Św. Ducha 103 (d. 85) mamy przykład kamieniczki z 1649 roku, której fasada jest płasta za to posiada fantastycznie zdobiony szczyt z wieńczącym go orłem. Zadzierać głowę w poszukiwaniu orła zaczynam również na Targu Rybnym. Pod nr 9 i 10 stoją piękne domy, wspaniały szczyt jednego z nich wieńczy wspomniany orzeł. 

    Nie mogę nie pokazać kamieniczki przy Św. Ducha 111 (d. 81) – Dom pod żółwiem z 1650 roku, bo o nim mowa, właśnie tutaj urodziła się Johanna Schopenhauer, której wspomnienia nie tak dawno czytałem. Przy Długiej 60 na fasadzie widać zamurowane otwory, gdzie swego czasu wystawały rzygacze będące ozdobą domu. Na Długim Targu warto zapoznać się m.in. z kamieniczką pod nr 3 zbudowaną w 1680 roku przy czym warto nadmienić, iż trójkątny szczyt dodano na początku XIX wieku. 

    Niewątpliwie na uwagę zasługuję kamieniczka przy Ogarnej 123 z 1680 roku. No właśnie, kamieniczka ? Otóż nie, był to magazyn, któremu właściciel postanowił nadać piękną barokową szatę. Co ciekawe, profesor pokazał fotografię, na której uwieczniono fasadę po przebudowie, która nastąpiła w 1876 roku. Dodano wówczas półkolistą wnękę za pilastrami, w powojennej odbudowie powrócono do pierwotnego układu. 

Pierzeja a w niej Dom „pod źółwiem” 🙂
Ogarna 123.
Targ Rybny.

„Czerpać radość ze szczegółów”…

    Zgrabnie przenieśliśmy się do XVIII wieku witając domy w stylu rokokowym. Spora cześć z przedstawionych kamieniczek posiada szczyt w środku prostokątny mający po bokach wklęsłe spływy. Łatwo to zauważyć przy Mariackiej pod nr 33, 34 i 35. W dalszej części wykładu zobaczyliśmy również szczyt szyjowy zastosowany w kamieniczkach przy Piwnej 55 i 54. Na płycie przedproża tej drugiej, należącej niegdyś do Andrzeja Schopenhauera wyrzeźbiono scenę burzy morskiej. 

    Spośród kolejnych wielu kamieniczek ujęły mnie – kamieniczka pod nr 29 przy Straganiarskiej z 1712 roku, kamienica przy Długim Targu 42 z 1700 roku czy Ogarnej 31 z 1760 roku z zabudowanym wejściem do piwnicy. W czasie wykładu do tej pory nie zajrzeliśmy na ulicę Świętojańską. Do czasu, bowiem vis-a-vis wejścia na Zaułek Zachariasza Zappio pod nr 37 stoi zbudowana ok. 1720 roku dawna plebania pobliskiego Kościoła Św. Jana. Warto zwrócić uwagę na jej szczyt. W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć Domu Uphagena stojącego przy Długiej 12 z 1776 roku. Profesor pokazał jedną kamieniczkę spoza Głównego Miasta przy Rycerskiej 10 z 1700 roku, która ma być niedługo wyremontowana a zasługuje na uwagę, gdyż jest autentyczna. 

    Kończąc wykład prelegent przedstawił pierzeje rokokowych kamieniczek przy Piwnej mówiąc – urok ulicy polega na tym, iż domy tworzą rząd, można czerpać radość z szczegółów.

Przy Mariackiej można wypatrzeć rokokowe fasady 🙂
Długa 12 🙂

I na koniec…

…to był wyjątkowo piękny wykład, cenie sobie ludzi prawdziwie zakochanych w Gdańsku odsłaniających przed innymi jakim skarbem dysponujemy. Warto czerpać radość ze szczegółów, zwracać uwagę na małe rzeczy, np na kamieniczki. 

Tak jak Główne Miasto ma swoje miejsca „łał” typu Bazylika Mariacka czy Żuraw również my w naszym życiu mamy chwile największego szczęścia, sukcesu, radości… Jednak filar tak Głównego Miasta jak i naszego życia polega na umiejętności radowania się tym, co między najpiękniejszym szczęściem i euforią, ponieważ to te „mało znaczące” sprawy, na które często nie zwracamy uwagi stanowią bazę całego życia.

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa