Wrzeszcz w budowie, jakiego jeszcze nie było. Część pierwsza.

W

    Tytuł jest może nieco na wyrost, wszakże Wrzeszcz był największą areną budowy na terenie międzywojennego Gdańska. Sądzę jednak i z obserwacji wiem, że na pograniczu Wrzeszcza Górnego i Dolnego oraz na samym Dolnym Wrzeszczu toczyło/toczy się kilka ważnych przebudów/budów. Nie są to małe inwestycje, raczej spore. Co ciekawe, skoncentrowane są w bardzo bliskiej odległości od siebie zupełnie odmieniając tę część miasta. 


To, czego nie widać.

    Inwestycja, którą już można uznać za skończoną, przynajmniej w kwestii projektów „twardych”, jest Rewitalizacja Dolnego Wrzeszcza. Gdy minęła zima można było przyjrzeć się efektowi końcowemu. Rewitalizacja to oczywiście proces długi, angażujący przede wszystkim mieszkańców, dla Nich powstały Klub Młodego Wrzeszczaka i Klub Mieszkańca. Naturalnie, najbardziej przeciętnego przechodnia interesuje to, co widoczne dla oczu, i tak, w ramach rewitalizacji, wyremontowano ulicę Wajdeloty oraz kawałki ulic Grażyny, Wallenroda i Aldony. Pod ulicami wymieniono infrastrukturę techniczną wraz z wykonaniem kanału ulgi dla Potoku Strzyża, dzięki czemu jest mniejsze prawdopodobieństwo powodzi. To mało imponujące inwestycje, gdyż są niewidoczne, ale każdy zdaje sobie sprawę z ich ważności. 


Widoczne zmiany na ulicy Wajdeloty.


    Idąc już wyremontowaną Wajdeloty ma się wrażenie jak gdyby było się w zupełnie innym miejscu aniżeli przed remontem. Jezdnia jest węższa, tj na jeden samochód. Wyłożona niedużą, ale równą szara kostka. Powstały miejsca postojowe, ale równoległe do ulicy. To z początku przekraczało możliwości stawiających tam auta, którzy usilnie próbowali parkować „po staremu” co powodowało utrudniony przejazd bądź blokadę ulicy. Obecnie jest już lepiej. Chodniki dzięki zwężeniu ulicy są dużo szersze co mnie jako pieszego bardzo cieszy. Rowerem ze spokojem można poruszać się jezdnią, tak samo „pod prąd” jest dopuszczony ruch rowerzystów. Chodniki wyłożono większymi granitowymi płytami, które są stosowane w wielu Polskich miastach i miasteczkach, na naszym podwórku to nowość. Wzdłuż ulicy zamontowano słupki wygrodzeniowe, ponad 80 drzewek oraz kilkadziesiąt ławek. Co do ławek to też ciekawa kwestia. Są takie bez oparcia co uznaje za dobre rozwiązanie, gdyż człowiek może usiąść twarzą w którą stronę ma ochotę. Ławki z oparciem, no te niestety nie wszystkie są ustawione dobrze. Pod ogrodzeniem Parku Kuźniczki jest ok, ale już po drugiej stronie ulicy, człowiek jest zmuszony być odwróconym plecami do ulicy i parku. Największe negatywne emocje (nie moje) wzbudził trzeci rodzaj ławek. Gdy je zobaczyłem pomyślałem – „super, fajnie to tutaj przed parkiem wygląda”. Jak zdążyłem się zorientować, wielu osobom one nie podpasowały. Może to kwestia gustu. Mi z kolei szkoda drzewa z ronda w dole ulicy, które z początku wycięto, trzeba będzie poczekać aż obecnie posadzone podrośnie. 


Rewitalizacja napędem rozwojowym okolicy.


    W tym czasie wyremontowano również 26 elementów budynków mieszkalnych. Podczas trwania remontu odnowiono – jeśli dobrze pamiętam – 4 elewacje przy Wajdeloty. Niedawno zauważyłem, że przy ulicy Aldony kolejna kamienica jest wyremontowana (fasada). Aldony ma chyba 14 fasad, zaś aż 8 jest po remoncie. Otwierają się również kolejne lokale gastronomiczne. Kurhaus, Avocado, Fucafe, Knodel, restauracja w Dworze Kuźniczki czy Hummusland. Przed całym remontem pamiętam „Ósemkę” i chyba jeszcze jedno miejsce. Ulica zmieniła się na wielki plus, estetyka wzrosła. Od razu inaczej się spaceruje, jest ładnie, dostrzega się piękno zabudowy. Wajdeloty to ulica, która jest po drodze, więc ludzie zawsze są i będą. Mieszkańcy ulicy, ale również inni zmierzający od/do SKM-ki. Blisko Dworu Kuźniczki zbudowano Centrum Kuźniczki. Nieduży, bo trzykondygnacyjny budynek, całkiem zgrabny, dopasowany elewacja do osiedla Browar, które powstaje po sąsiedzku.


Zapraszam do zdjęć 🙂


Rowerzyści jadą „pod prąd” 😉 






































































Kierowcy muszą parkować równolegle, dzięki czemu piesi mają więcej swobody.


































































Moim zdaniem po wyremontowaniu „podłogi” zabudowa nabrała większego uroku 🙂
































































Otworzyło się kilka nowych lokali, Wajdeloty ożywa 🙂




































































Wajdeloty to przykład ulicy, ile może dać zieleń w postaci takich małych drzewek 🙂






























To również przykład, jak tego typu ulicy potrafią być piękne !!!




































































Z prawej strony Centrum Kuźniczki, ładne dopasowane widocznych dalej budynków Osiedla Browar.




























Dziękuje serdecznie za obejrzenie zdjęć i przeczytanie tekstu 🙂 To pierwsza część tych wielkich zmian, jakie zachodzą w okolicy 🙂 W czwartek pokażę Wam kolejną część 🙂 Po Wajdeloty jestem zadowolony, ponieważ remont ulicy pociągnął za sobą prócz zmiany wizerunku kolejne remonty, a powstanie nowych lokali gastronomicznych to kolejny plus. Pamiętam i Wy zapewne również, jak owa ulica wygląda przed pracami, dlatego po raz kolejny przekonuje się, że zmiana nawierzchni bardzo zmienia cały odbiór. 


Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂




















































































O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa