Wykład A. Masłowskiego – „Bardzo Stare Młode Miasto”.

W
Cześć Przyjaciele!

Niemal równo rok temu (tekst napisany w 2016 roku) odbył się wykład A. Masłowskiego o historii Młodego Miasta.

Zapisałem co nieco, zapraszam więc ze mną 😉

W ramach Akcji „Zrozumieć Sierpień” do ECS-u, zaproszono wybitnego przewodnika miejskiego – Aleksandra Masłowskiego. Temat wykładu brzmiał – „Bardzo stare Młode Miasto”. Gdy powiedziałem mamie o Młodym Mieście, od razu skojarzyła, że Młode Miasto dopiero zostanie zbudowane. Jak więc widać, nie każdy zdaje sobie sprawę, że Młode Miasto jest duuuuużo starsze. Tego i innych, bardzo ciekawych rzeczy dowiedziałem się na wykładzie.

 

 

Kiedy powstało Młode Miasto?

Po chwili wstępu Pani Anny Fedas, mikrofon dostał Pan Aleksander. Od początku szybko i rzeczowo omawiał różne obszary Młodego Miasta. Prezentacja jak zawsze na wysokim poziomie, ale jak wiadomo do tego potrzeba również świetnego narratora. Akurat co do tego drugiego nikt martwić się nie musiał 😉 Ruszyliśmy!

Mapa pokazuje, że tak na prawdę wykład był na…. Młyniskach. Jednak gdzie ECS a gdzie Młyniska – zwrócił uwagę przewodnik. Aby pokazać jak głęboko w historii ukryta jest omawiana dzielnica, Pan Masłowski opowiedział, że na początku był Gród i podgrodzie na zachód od niego. Do tego miasto lokacyjne gdzieś na terenie obecnego Starego Miasta. W 1308 roku Krzyżacy zburzyli podgrodzie i przenieśli je nieco na północ i w ten sposób powstał Osiek. Jak poinformował nas prelegent, to najstarsza dzielnica Gdańska, która od początku aż do czasów obecnych istnieje w tym samym miejscu. W 1343 założono Główne Miasto, choć nie od razu było tak duże jak obecne, w 1377 odtworzono Stare Miasto, a już w 1380 roku założono Młode Miasto. Stalo się to dokładnie 18 stycznia 1380 roku.

Zburzone, czy aby na pewno?

Młode Miasto było tworem zależnym od Zakonu Krzyżackiego, którego partonem został Św. Bartłomiej. W tym momencie na prezentacji Wisła się poszerzyła i jak wspomniał Pan Aleksander, gdyby była ówczesnych rozmiarów, Plac Solidarności byłby nad jej brzegiem. Było/jest wiele różnych dywagacji na temat tego, gdzie rzeczywiście znajdowała się omawiana dzielnica.

Plan P. Mielczarskiego zakładał część kupiecką z rynkiem i część portową nad wodą. Nazwy dawnych ulic naniesiono na obecny plan miasta. Wygląda więc na to, że Rynek był gdzieś między Madisonem, wieżowcem Prorem i Hotelem Heweliusz. Koncepcja Pana Mielczarskiego zakłada Młode Miasto istniejące na terenie obecnie pojmowanego Starego Miasta. Po wojnie 13-letniej Główne i Stare Miasto przeszły pod Polskiego Króla. Inaczej było z miastem Młodym, które zlikwidowano, ale czy zburzono?

Wyliczono, że było tam 250 parcel, z czego 10 % zabudowanych, miasto zamieszkiwało 2 tys osób. Mówi się, że mieszkańcy zostali przeniesieni na Stare Miasto, lecz źródła mówią o…. Długich Ogrodach. Jak zwrócił uwagę Pan Masłowski, zapewne sporo osób zostało w tym samym miejscu. Wszystko ze względu na fakt, że żadna inna część Gdańska nie byłaby w stanie pomieścić 2 tys osób.

 

Być może w tej okolicy miał miejsce Rynek Młodego Miasta.
Fragment dawnego Młodego Miasta… na ul. Św. Ducha?

Z północy obawiano się ataków wroga, więc w 1639 roku zbudowano Szaniec Wapienny. Przed Brama Św. Jakuba powstawały domki. Ufortyfikowano tereny Góry Gradowej. Między Górą Gradową a Szańcem Wapiennym mieliśmy fortyfikacje i w nich Bramę Oliwską (znaną z nazwy przystanku tramwajowego) – mówił dalej Pan Aleksander.

Idąc dalej z historią tego terenu, wysłuchaliśmy kilku słów o Szpitalu  Św. Łazarza. Wówczas funkcja szpitala nie była tak oczywista jak obecnie. Ten ważny kompleks pełnił bowiem funkcje przytułku i ośrodka pomocy społecznej. W godle były dwa skrzyżowane widelce – tak przez chwile myślałem, aż prelegent nie wyjaśnił, iż to nie widelce a kule (takie do podpierania się).

Jadąc z Gdyni na ów wykład wysiadłem na stacji Gdańsk Stocznia i to miejsce w tym momencie wykładu sobie przypomniałem. Pan Aleksander opowiedział nam i pokazał gigantyczny teleskop, który skonstruował Jan Heweliusz, a który stał właśnie przy peronie Gdańsk Stocznia.

Kolejny ważny punkt to dworek należący do Barbary Schmidt z d. Renner. W XVIII wieku p. Schmidt przekazała dworek na potrzeby założonej przez siebie fundacji pomagającej samotnym wdowom po kupcach. W portalu wejściowym jeszcze do końca II Wojny Światowej widniała kamienna płyta z napisem. Przeniesiona została na ul. Św. Ducha 51, co mnie niezwykle ucieszyło. Pan Masłowski podkreślił, że ciężko odczytać słowa na tablicy, więc trzeba przyjść o określonej porze, gdy słońce świeci pod odpowiednim kątem. Na pewno jeszcze zrobię tam zdjęcie 😉

 

Obecnie możemy podziwiać m.in. taki żuraw.
Błędnik – na ile znamy to znane miejsce?

Przenieśliśmy się na Błędnik, gdzie w 1708 roku założono pierwszy park, który niemal 100 lat później zniszczono, a na jego miejscu stworzono Plac Musztry nazwany imieniem Napoleona, co było pierwszym przypadkiem w historii Gdańska (nazwanie miejsca od imienia ogólnie pojmowanego bohatera). Po okresie pierwszego wolnego miasta plac nazwano imieniem Ferdynanda Wilhelma.

Ciągnąc temat Błędnika dowiedzieliśmy się, iż w 1813 r powstał regularny park. Co ciekawe, później planowano umieścić tutaj popiersie J. Heweliusza. Kres założeniu położyła budowa linii kolejowej, która przecięła ów zieleniec na dwie części. Jedyną możliwą i przypuszczalną pozostałością po parku są drzewka widoczne na mapie – powiedział Pan Masłowski, podkreślając – linie kolejową przeprowadzono nie martwiąc się za bardzo o to, co jest po drodze. Przez to również rozcięto park na Oruni czy odcięto kawałek Parku w Kuźniczkach. Następnie zbudowano wiadukt, mniej więcej w miejscu obecnego o nazwie Błędnik. Blisko obecnego wiaduktu stoją ładne ceglane budynki (dawna dyrekcja kolei), które były podwórkiem naszego byłego premiera – Donalda Tuska.

Każdego dnia przejeżdżają tędy tysiące osób, ciekaw jestem jaki procent z nich wie co nieco o historii tego miejsca. 
Stary budynek Dyrekcji Kolei.
Stocznie – ważny aspekt tej części miasta

Mówiąc o Młodym Mieście, nie można pominąć tak ważnego aspektu jak stocznie. Pierwsza stocznia działała już w XIV wieku na Lastadii, Brabank był zaś stocznią remontową. Dopiero w połowie XIX wieku przemysł stoczniowy się rozwinął. W 1844 roku powstała przystań Marynarki Wojennej, którą przekształcono w Zakład Budowy Korwet, pięć lat później okazało się, że trzeba ją rozbudować, a w 1871 roku zakład otrzymał nazwę „Stocznia Cesarska”. W 1890 roku założono Stocznie Schichaua. Jednak nim to nastąpiło trzeba było utwardzić grząski teren po Szańcu Wapiennym.

Do tego celu posłużono się ziemią z Wroniej Góry. By nie nosić ziemi ręcznie, zbudowano kolejkę linową, gdzie umieszczono 40 pojemników co 27 metrów.

W stoczni były dwa niezwykłe dźwigi. Pierwszy wysoki na 60 metrów z udźwigiem 250 ton zwany „Żurawiem Młotowym”, zaś drugi dziesięć metrów niższy i z 2,5 raza mniejszym udźwigiem – Długi Henryk. Co ciekawe, jest on eksponatem w Muzeum Morskim w Rostocku. W latach międzywojennych stocznie się zetknęły i po wojnie razem stworzyły Stocznie im. Lenina.

 

Plac Hanzy

Ostatnim przystankiem historycznej podróży po Młodym Mieście był Plac Hanzy. Tuż obok placu zbudowano trójkąt naukowy, którego gmachy stoją niemal wszystkie do dzisiaj. Do tego oczywiście nie brakowało dużych, pięknie zdobionych kamienic. W 1911 roku zlikwidowano Lazaret i do 1914 roku zbudowano nowy Gmach Dyrekcji Kolei. Pod koniec prelekcji dowiedzieliśmy się m.in. gdzie był pierwszy sfotografowany wypadek w Gdańsku.

 

Biblioteka Gdańsk Polskiej Akademii Nauk, jeden z budynków trójkąta naukowego.
Kilka (ważnych) słów na koniec

Tak minęło 1,5 godziny a my (słuchacze) w liczbie około 80 osób, nawet przez chwile się nie nudziliśmy. Genialna prezentacja, znakomita, głęboka wiedza i piękna narracja muszą zadziałać. Pan Aleksander Masłowski przekazał każdemu mnóstwo informacji, które tak jak wyżej zapamiętałem.

Aby nie przegapić kolejnych wpisów zachęcam do lajkowania fanpage’a 7 zdjęć z Gdańska (klik) na FB.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa