Główne Miasto – jedyne w swoim rodzaju.

G
Cześć przyjaciele!

Na czym polega wyjątkowość Głównego Miasta? Szukając odpowiedzi na to pytanie, miałem zamiar poruszać się po różnych Gdańskich dzielnicach, tak aby wypisać co jest w nich zasługującego na uwagę, jedynego, nie do spotkania w Polsce i nierzadko dalej. Które aspekty zasługują na uwagę i sprawiają, że Gdańsk jest jedyny w swoim rodzaju?…

Zacząłem wypisywać takowe odnośnie samego Głównego Miasta i okazało się, że jest ich tak wiele, że jak na razie przy Głównym Mieście skończyłem 😉 Jeśli poniżej zwrócicie uwagę, iż coś ważnego pominąłem, wybaczcie, w takim bogactwie skarbów architektury łatwo coś przeoczyć. Liczę wówczas na Wasze komentarze i pomocną dłoń.

Zamknięcie perspektywy ulic

Śródmieście a w nim Główne Miasto, wcześniej Prawe. Nim zagłębimy się w jego nomen omen wyjątkowych ulicach, zwrócimy uwagę na samą nazwę. Zwykle najważniejsza część miasta to Stare Miasto, rzadko stosuje się inną nazwę, ale nie w Gdańsku, który już od początku zaskakuje i daje do zrozumienia, że nie tylko w kwestii nazewnictwa jest wyjątkowy.

Wejdźmy na przykładową Głównomiejską ulicę, Piwną lub Straganiarską. Łatwo zauważyć, że osie ulic są wspaniale zamknięte, a to dodaje im uroku, wyrafinowania i piękna. Długa ma Bramę Złotą i Ratusz, Piwna – Wielką Zbrojownie i wieże Bazyliki Mariackiej, Tandeta – Kościół Św. Jana a Mydlarska – Dom Przyrodników. Mógłbym tak wymieniać dłużej, Gdańsk zdaję się być zaprojektowany w ten sposób, by wchodząc w kolejne uliczki wzrok się nie rozbiegał, ale był skupiony na obiekcie, który majaczy gdzieś w końcu osi widokowej, dodając monumentalności jeśli to wieża, bądź nastroju i ciekawości jeśli to brama.

Długą zamyka widoczna Wieża Więzienna.
Mydlarską Dom Przyrodników.

 

Zabytki – jedyne w swoim rodzaju

Na samym Głównym Mieście stoi kilka jedynych w swoim rodzaju zabytków.

Katownia i Wieża Więzienna to wyjątkowy prostokątny barbakan, tutaj działało pierwsze w Polsce więzienie resocjalizujące osadzonych. Brama Złota, Wyżynna, Zielona, Mariacka czy Straganiarska, przypominają, że nie ma miasta w Polsce, które miałoby ich tyle, a do tego chwalą się niebanalną urodą. A tej powstydzić się nie może Wielka Zbrojownia, arsenał to architektoniczna perełka renesansu. Dobrze widać ją z ulicy Piwnej, przy której stoi również Bazylika Mariacka, największa świątynia na świecie zbudowana z cegły, a Żuraw nad Motławą to największy dźwig portowy średniowiecznej Europy.

Powiedzcie, w którym Polskim mieście na terenie odpowiednika Głównego Miasta stoi tyle tak genialnych, rekordowych i wysmakowanych w architekturze gmachów?

Wrocław ma Operę i Hotel Monopol, ale to XIX wiek, wiec dalej Ratusz, Uniwersytet… W Toruniu również Ratusz, Dwór Artusa… Warszawa? Szczerze mówiąc może Barbakan. Ok, to może wspaniały Kraków? Sukiennice, wieża Ratuszowa, kilka pięknych kościołów, Brama Floriańska i Barbakan. Poznań ma Ratusz i Farę.

Moim zdaniem Główne Miasto bije na głowę krajowe odpowiedniki pod tym względem.

Na dziedzińcu katowni.
Wieża Ratusza.

 

Różnoraki klimat na terenie Głównego Miasta

Wracając do Żurawia, z tym zabytkiem wiąże się również fakt, iż Główne Miasto posiada bulwar spacerowy w miejscu dawnych nabrzeży portowych. Stanowi on o wyjątkowości w skali Polski, która tylko się pogłębia, gdy wejdziemy na uliczkę Mariacką. Klimat niewątpliwie budują przedproża i rzygacze, które są bardzo Gdańskie. Obecnie jest ich dużo mniej niż jeszcze przed dziewiętnastym stuleciem, ale wciąż nie ma drugiego takiego miasta w Polsce.

Zostańmy na chwile przy Mariackiej i jej nostalgicznym, skłaniającym do refleksji i niemal bajkowym klimacie. Można się w nim zanurzyć i zapomnieć, że i na tym polu Gdańsk gra różnorodnością. Tuż obok jest przecież Chlebnicka i Piwna, ulice głośne, gwarne, pełne młodych ludzi, wesołe, wypełnione restauracjami i pubami.

Z kolei Długa i Długi Targ skupiają najwięcej turystów, klimat jest iście królewski, kamieniczki najwyższej próby, Neptun jako najstarsza Polska fontanna stoi przed Dworem Artusa, w którego wnętrzu stoi najwyższy renesansowy piec Europy.

Przepych i bogactwo ustępują za Zieloną Bramą klimatowi portowemu i morskiemu, o którym przypominają spichlerze i Żuraw oraz statki i Ośrodek Kultury Morskiej bądź Narodowe Muzeum Morskie. Nie brakuje również klimatu wąskich zaułków i uliczek.

Nie można zapomnieć, że Główne Miasto to w dużej mierze odbudowa po tragedii 1945 roku. A jest wspaniałym kompromisem między dziedzictwem historycznym a zapotrzebowaniem na mieszkania. Od strony ulic mamy historyczną szatę, tłumy ludzi przechadzających się i robiących zdjęcia, lecz od strony zielonych dziedzińców widać, że to bloki zabudowy, tutaj można zauważyć, że ktoś wychodzi z psem lub wyrzuca śmieci. Niesamowite połączenie.

Na Długiej przepych, mnóstwo osób, klimat iście królewski.
Piwna zaś jest pełna młodych osób, głośna i żywa.

 

Kilka (ważnych) słów na koniec

Jestem pewien, że po przeczytaniu tego tekstu czujecie niedosyt, że wielu rzeczy nie opisałem 😉 Starałem się przedstawić jak ja widzę wyjątkowość Głównego Miasta. A tą można ugryźć na wiele sposobów. Jeśli macie pomysły w czym Główne Miasto jest wyjątkowe w skali Polski, piszcie w komentarzach, nie mogę się doczekać!

A jeśli chcecie zaznać więcej Gdańska, wpadajcie na stronę 7 zdjęć z Gdańska (klik) na facebook’u.

Przyjaciele – odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Jeden komentarz

  • Witam Panie Kamilu
    Kiedyś w komentarzu napisałam ,że nawet niech Pan pisze dla paru osób , kogo zainteresuje to poczyta i nie tylko . Może ciekawośc weźmie górę i pójdzie wytyczonymi przez Pana ścieżkami , a może na zabytki spojrzy Pana oczami ale i dostrzeże też inne niuanse starej gdańskiej architektury. Bo my mieszkańcy często przemykamy uliczkami nie dostrzegając wielu rzeczy , dopiero jak idziemy z kimś nie z Gdańska to nagle widzimy rózności. Dzisiaj , ktoś wrzucił zdjęcia i była tam mowa o budownictwie fundacji Abbega . Coś mi się kiedyś obiło o uszy ale zapomniałam o tym . A dzisiaj poszukałam sobie artukułow i wiedzę pogłębiłam .
    Jak ktoś chce to zwróci uwagę nawet na mały wpis .
    Pozdrawiam
    Ewa Niemier

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa