Czym bardziej różnorodnie, tym trudniejszy odbiór miasta.

C
Cześć Przyjaciele!

Ostatnio każdy wieczorny spacer kończy się spisywaniem myśli w telefonie, a następnie pisaniem tekstu na bloga. Niesamowite, jak można kreować sytuacje, w których wena sama przychodzi. W zasadzie trzeba ją „wychodzić”, ponieważ właśnie spacerując, poruszając się, szybciej wpadam na pomysły.

Dzisiaj o tym jak promować miasto, by dotarło do większej ilości osób, dlaczego zbyt długie komunikaty nie działają oraz z jakiego powodu niektóre miasta o mniejszych zasobach są bardziej poważane od tych bogatszych w różnorodność.

Zapraszam do lektury.

Miasto złożone – trudne w odbiorze

Jeśli pomyślimy o mieście małym, lub takim, na które składa się niewiele części, jesteśmy w stanie od razu ułożyć w głowach jego obraz. Inaczej jest w przypadku miasta złożonego, bardzo ciekawego i o skomplikowanej strukturze, tak historycznej jak i przestrzennej oraz architektonicznej. Pamiętam, jak Jacek Wiśniowski na wykładzie uczył słuchaczy jak zbudować tabele małych nawyków. Zaznaczył przy tym, że takowych może być góra dziesięć. Ponieważ, gdy wypisze się sto, mózg się rozkojarzy. Nawiązując do miast, te z mniejszą ilością ciekawych miejsc, mogą być uważane za bardziej interesujące aniżeli te dysponujące szerokim wachlarzem możliwości.

W Gdańsku, ba ! W samym Wrzeszczu mamy ogromną różnorodność chociażby architektoniczną.
Porównanie na przykładzie Sopotu i Gdańska

Ludzki mózg jest w stanie przyjąć w danym momencie krótką, treściwą i konkretną informacje. Np Sopot na szybko widzę tak –

„Sopot dziele na Górny i Dolny, posiada kamieniczną pierzejową zabudowę, wolno stojącą pałacową, plaże i morze z jednej plus wzgórza i lasy z drugiej strony”.

Na pewno uogólniam, lecz mózg przyjmie na początek tylko taki komunikat, który akurat w stosunku do Sopotu charakteryzuje niemal całe miasto.

Jeśli to samo zechcę zrobić z Gdańskiem, poniosę porażkę, sprawdźmy !

„Gdańsk to miasto z zabudową zabytkową jak baszty, mury, bramy, kamieniczki, ratusze, kościoły, kamienice z końca XIX i początku XX wieku na Dolnym Mieście, Biskupiej Górze czy we Wrzeszczu, położony na terenie Żuław, Wysoczyzny i Mierzei, mający takie a takie nadmorskie dzielnice, tyle i tyle parków, rezerwatów przyrody itd…”.

To już jest dużo, a gdzie Oliwa, Nowy Port, Wyspa Sobieszewska, Westerplatte? Tak ważne dla Gdańskiej tożsamości miejsca. Nie ma szans w krótkim i treściwym komunikacie, zawrzeć wyjątkowości grodu nad Motławą. Dlatego każdy przydługawy tekst mózg odrzuci będąc rozproszonym, zaś każdy krótki, który zapamięta, utnie większą część oryginalności naszego miasta, bez której nie jest ono już takie samo.

Co robić? Dla kogo jest więc Gdańsk?

Na obraz Gdańska składa się mnóstwo elementów. Śródmieście turystyczne.
Część Śródmieścia mniej turystyczna, a jakże ważna.
Gdańsk to również bardzo dużo natury.
Potrzebny konkretny, treściwy komunikat

Oczywiście istnieje rozwiązanie. Jeśli zdaliśmy już sobie sprawę z bogactwa w różnorodności miasta i jesteśmy jej świadomi, staramy się zbudować komunikat, o którym pisałem. Siłą rzeczy musi być krótki i treściwy, więc godzimy się i akceptujemy, że całej  skali i nietuzinkowości Gdańska w nim nie zamieścimy. Dzięki temu większa ilość osób go przyswoi i zapamięta. Mój przykładowy przekaz –

„Gdańsk to miasto o różnorodnej, nieszablonowej architekturze, gdzie pas plaż i wydm dotyka zazielenionych wzniesień, z których rozciąga się równina Żuław”.

Konkretny, treściwy komunikat! 

Tutaj mamy zetknięcie dwóch krajobrazów 🙂
Dla kogo jest Gdańsk?

Przy tym warto zaznaczyć, że Gdańsk nie zostanie doceniony przez ludzi, którzy są powierzchowni, nie zaglądają głębiej, pływają tylko po wierzchu. Gdańsk potrzebuje „miejskich świrów”, którzy docenią miasto szukając głęboko, zdając sobie sprawę z jego wszechstronności, którzy są ciekawi, poważnie myślący oraz wdzięczni. Znajdą się ludzie, którzy zatrzymają się na komunikacie, dlatego warto nakłaniać każdego do głębszego zapoznania się z miastem.

Gdańsk jest dla eksploratorów.
Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję za doczytanie do końca i obejrzenie zdjęć. Wierze, że miało to dla Was wartość.

Na koniec proszę, byście tutaj w komentarzach bądź na facebook’u wypisali swoje pomysły na krótką, treściwą informacje o Gdańsku. Każdy przykład przeczytam z przyjemnością!

Jeśli to co pisze jest ciekawe, a zdjęcia w porządku – udostępnijcie ów post oraz polubcie moją stronę – 7 zdjęć z Gdańska (klik)

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa