Jaki jest Gdańsk?

J
Cześć Przyjaciele

Podobno od jakości pytań jakie sobie zadajemy, zależy jakość naszego życia. Spacerując dzisiaj po Jarze Wilanowskim, zadałem sobie pytanie, które jest w tytule tego wpisu – Jaki jest Gdańsk? Pytanie potoczyło lawinę myśli. Zaczęło padać, usiadłem na trawce pod drzewem i pisałem. Efekty poniżej.

Zapraszam do lektury.

 

Gdy próbuje nazwać miasto…

Jaki jest Gdańsk? To pytanie może zadać sobie każdy mieszkaniec lub przyjaciel miasta. I gdyby tak odpowiedzieć mocno ogólnie, byłoby łatwo. Jednakże zdając sobie sprawę z dualizmu każdej myśli, sprawa się komplikuję. No bo czy Gdańsk jest ładny? Pewnie, mamy takie miejsca. Jednak słowo ładny oznacza, że nie jest brzydki. A nie jest? Są miejsca, gdzie jest. Czy jest bezpieczny? Pisząc ten tekst, siedzę na trawce pod drzewem, które chroni mnie przed deszczem. Czuje się dobrze, bezpiecznie. Aczkolwiek gdy byłem bity kilka lat temu… Czułem się strasznie, myślałem o tym jak jest niebezpiecznie. Kolejna próba jednoznacznego nazwania. Gdańsk jest zadbany? Owszem, mamy Garnizon, gdzie przestrzeń publiczna jest cacy. Jednak gdyby tak wziąć pod lupę Biskupią Górę… tam mamy zaniedbanie przestrzeni użytkowej.

 

Osiedle Garnizon.
Ul. Biskupia.
Każdy z nas pokieruje się własnymi filtrami odbioru rzeczywistości

Każdy z nas przy tytułowym pytaniu wybierze określenie nazywające jego przeżycia związane z miastem. Mamy różne filtry przez które odbieramy rzeczywistość, ciągnie się za nami inna historia, przeżycia, wydarzenia, inni spotkani ludzie. Ktoś kto walczył pod komunistycznym butem o wolność myśli o solidarności (nie myślę o związku „NSZZ Solidarność”, a o samym pięknym słowie), stoczni i zmianach jakie się dokonały. Ktoś kto urodził się w nowym tysiącleciu zdaję się nie wychodzić myślami, kiedy to otworzą nową galerię (handlową, rzecz jasna). Ludzie otwarci na miasto, próbujący wielu Gdańskich atrakcji, tym samym się pokierują.

 

Już niedługo zaroi się tutaj od młodych ludzi.
Miasta i miejsca budzą skojarzenia

Inna sprawa jest taka, że w dużej mierze kierujemy się tym co świeże, co niedawno przeżyliśmy. W przypadku osoby, która w ostatnim czasie była świadkiem wypadku, pobicia czy innej groźnie wyglądającej sytuacji, Gdańsk może się jawić jako ten niebezpieczny. Dla kogoś kto był na udanej randce, spacerując wieczorem po Głównym Mieście, Gdańsk może być romantyczny i najcudowniejszy. Słowem, miasta i miejsca budzą skojarzenia, u każdego inne. 

Przedwczoraj ponad 6 h spędziłem w kajaku. I w dużej mierze obecnie mój Gdańsk jest taki spokojny, pełny wody, zieleni, wytchnienia, słońca 🙂 

 

A może Gdańsk po prostu jest, bez potrzeby jego nazywania?

Człowiek świadomy swoich filtrów poznawczych, tego jak odbiera rzeczywistość, znający swoje reakcje i emocje, podejdzie do sprawy na innym poziomie. Być może zacznie o tym pisać, by w końcu dość do wniosku, że Gdańsk jest… Gdańskiem? Do pewnego czasu wierzyłem, że mimo ogromu miejsc, bogatej historii i mnóstwa indywidualności, będę potrafił zamknąć Gdańsk w kilku zdaniach. Jakże się myliłem.

 

Swego czasu pragnąłem nauczyć się Gdańska na pamięć. Zamykałem w kilku słowach i kładłem na półce. Dopiero po zdjęciu destrukcyjnych myśli zacząłem poznawać miasto na całego.
Wszystko płynie, bezustannie

Z biegiem miesięcy i lat, z kolejnymi doświadczeniami, odwiedzonymi miejscami, już nawet nie próbuje Gdańska nazywać. Owszem, opisuje mijane i spotykane miejsca, parki, widoki, budynki… I taki jest mój Gdańsk. Dzisiaj taki, jutro inny. Wszystko płynie, bezustannie. Przestałem szukać myślami i zbierać w głowie slajdy z tego co widziałem.

 

To jest mój Gdańsk z dnia pierwszego kwietnia 🙂
I na koniec, ważne!

Jaki jest Gdańsk? Stań, usiądź i się rozejrzyj. To jest właśnie Twój Gdańsk. Rób tak częściej, aż wreszcie przekonasz się, że Gdańsk to po prostu Twój przyjaciel. Nigdy za plecami, nigdy daleko z przodu, a właśnie tuż obok. 

Dziękuję, że doczytaliście do końca 🙂 Poszukajcie mnie na facebook’u (klik) i „lajkujcie” po to by być na bieżąco, udostępniajcie dla swoich znajomych, by również mieli szanse przeczytać coś wartościowego i komentujcie, abym dostał feedback. Czekam na Was przyjaciele 🙂

No i niezmiennie… Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa