Wykład A. Januszajtisa – „O Gdańskich kunsztach wodnych”.

W

Cześć przyjaciele 😉

Mglisty wtorkowy wieczór, sień Instytutu Kultury Miejskiej wypełniła się słuchaczami i miłośnikami prof. Andrzeja Januszajtisa, który opowiadał o kunsztach wodnych, studniach i fontannach. 

Nie przeciągając zbyt długo, zapraszam do lektury 🙂

Najstarsza ulica Głównego Miasta, stożki napływowe, „Redewka”.

Zgromadzonych przywitała Pani Dominika Ikonnikow, która wspomniała, iż wykład odbywa się z cyklu Akademii Gdańska. To już czwarta edycja, w czasie której słuchamy o wodzie w Gdańsku. 

Profesor na początku wykładu wyjaśnił dość mało znane pojęcie „Kunsztu Wodnego”. Mrongowiusz zapisał takie wyjaśnienia – nauka o dostarczaniu wody, wodociąg, wodne organy, fontanna, urządzenie do dostarczania wody. 

Gdańsk powstał na skrzyżowaniu wód lądowych i wodnych. Z wysoczyzny, tak jak dzisiaj, spływały bystre potoki, np. Oruński, Strzyża, Jaśkowej Doliny, Siedlecki czy Redewka. Ten ostatni wypływa z doliny Szóstego Dworu, obecnie to jedynie rów z wodą. 

Potok Strzyża.

Profesor wspomniał, iż niedawno była szansa przywrócenia dawnej nazwy ul. Uczniowskiej, która nawiązywała do wspomnianego potoku. Niestety na zmianę nie zgodzili się mieszkańcy, którzy stwierdzili, iż „Redefkaweg” jest zbyt Niemiecka. 

Potoki spływając szorowały dno i niosły rumowisko, tworząc zarazem stożki napływowe. Te mogliśmy zobaczyć na jednej z map Głównego Miasta, z zaznaczoną wysokością nad poziomem morza. Ulica Piwna biegnie wzdłuż przebiegu tych właśnie stożków, biorąc zakręt w kierunku obecnego Zielonego Mostu – zdaniem prelegenta to najstarsza ulica Głównego Miasta. 

Ul. Piwna.

Kunszt Wodny.

Kunszt Wodny pojawił się w 1536 roku przed Bramą Wyżynną, po czym po budowie fortyfikacji został przeniesiony kawałek dalej, gdzie jeszcze do niedawna działała pętla autobusowa na Targu Siennym. Na przestrzeni lat wieża zmieniała wygląd. 

Z map Michaela Witterwecka można ujrzeć studnie zasilane przez kunszt oraz jego przekrój. Koło wodne napędzane kanałem Raduni wprawiało w ruch resztę elementów uruchamiając pompę ssąco-tłoczącą. Wewnątrz był umieszczony zbiornik wysoki na ponad 8 i szeroki na jakieś 2,5 metra. Pompa w godzinę napełniała 200 m3 wody, co dawało niemal 80 litrów wody na głowę mieszkańca na dobę. Co ciekawe, obecnie nie jest to wiele więcej. 

W tej okolicy stał Kunszt Wodny.

Ciekawostka nt studni przy Wielkiej Zbrojowni.

Przeszliśmy do omawiania studni. Najstarsza, pochodząca być może sprzed czasów krzyżackich „Studnia Maryi” stała na terenie zakonu Brygidek. Zasypana w 1851 roku. Następnie zobaczyliśmy studnie sprzed Kościoła Św. Mikołaja, co ciekawe wówczas wchodzono do świątyni od frontu nie zaś od strony ul. Świętojańskiej jak obecnie. Studnie przy bramach Zielonej i Długich Ogrodów były już obudowane. 

Ciekawa studnia miała miejsce na dziedzińcu Dworu Artusa (jest plan jej odtworzenia), gdzie z maszkaronu tryskała woda. Najstarszą zachowaną studnie możemy oglądać przed Wielką Zbrojownią od strony ul. Piwnej. Budowana w latach 1606-1609. Na planach widać, że to studnia wodna, do tego miała otwór przez który leciała woda.

Najstarsza zachowana studnia w Gdańsku.

O istnieniu tej fontanny nie wiedziałem…

Ostatnim punktem wykładu były fontanny. Zwróciłem uwagę na kilka „okazów”, których już nie ma, a szkoda. Plac Wałowy i dość prosty wodotrysk z 1872 roku. Pan Januszajtis załamywał ręce nad dzisiejszym sposobem kształtowania miasta. Za nic nie ma chęci by zrekonstruować to co było, mimo, iż było w porządku. Rozpisywane są kolejne konkursy, projektuje się fontanny zupełnie nie nawiązujące do historii miejsca. Podobnie rzecz się ma z fontanną na Targu Maślanym z 1875 roku, która upamiętniała urządzenie wodociągów i kanalizacji w mieście. Dodajmy, iż była to pierwsza taka kanalizacja na kontynencie europejskim. Tutaj naprawdę nie potrzeba nowej fontanny, wystarczy odtworzyć to co już było. 

Plac Wałowy.

Targ Maślany.

Zupełnie zaskoczyła mnie fontanna na dziedzińcu/wirydarzu Muzeum Miejskiego (dzisiaj Muzeum Narodowe). Postawiona jeszcze w XIX wieku została zmieniona jeszcze przed pierwszą wojną. Prezentowała się dość ciekawie, woda tworzyła „welony”, były rzeźby. Przed 1914 rokiem postawiono na prosty wodotrysk, zostawiając rzeźby z poprzedniej fontanny. O istnieniu tej fontanny nie wiedziałem…

35 fontann na Nowych Ogrodach.

Z map dowiedzieliśmy się, iż na Nowych Ogrodach było aż 35 fontann. Proste wodotryski, jak wspominał prelegent, znajdowały się również przy rezydencjach pod miastem. Taki sam był w Ogrodzie Rottenburgów, który istniał w miejscu dzisiejszej Trasy Słowackiego (Al. Żołnierzy Wyklętych). Zobaczyliśmy fontannę Czterech Kwartałów, która chociaż kolorami płytek nawiązuje do historii podziału Głównego Miasta na kwartały, wodotrysk na fosie Nowych Ogrodów oraz fontannę przy Wielkim Młynie.

Na koniec Pan Januszajtis przytoczył kilka przykładów fontann z przekazem z Monachium i Akwizgranu. Swoją drogą, trochę tego u nas brakuje… Brakuję rzeźb, które ożywiają fontannę, nadają znaczenie, zmuszają do myślenia.

Część fontanny przy Wielkim Młynie.

No i na koniec… 🙂

Każdy wykład to nowe informacje o Gdańsku utwierdzające mnie w przekonaniu, iż to wyjątkowe miasto. Słuchanie mądrzejszych od siebie, przebywanie wśród takich osób rozwija. Zatem warto zaglądać na wykłady 😉

Zachęcam do polubienia mojej strony na FACEBOOK’u, ponieważ dzięki temu nie „ucieknie” Wam żaden nowy post na blogu.

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 😉

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa