Wykład A. Masłowskiego – „Nowy Port i woda”

W
Cześć przyjaciele!

W środę o 17:30 w Szkole Podstawowej nr 55 w Nowym Porcie, odbył się wykład inaugurujący kolejną edycję „Lokalnych Przewodników”. Wykład poprowadził Pan Aleksander Masłowski, tematem była historia Nowego Portu odczytywana przez kontekst wody.

Projekt „Lokalni Przewodnicy” ma na celu pokazanie dzielnic Gdańska oczami mieszkańców i przybliżenie ich wszystkim chętnym.

„Wodna” nazwa dzielnicy

Zaczęliśmy od historycznej nazwy dzielnicy – „Neufahrwasser” – końcówka owej nazwy po Polsku to właśnie „woda”. Na mapie z 1700 roku ujrzeliśmy, iż ówczesny Nowy Port z niemal każdej strony otoczony był wodą, można rzec był wyspą, co wyjaśniło się w dalszej części wykładu. W XVII wieku na tym terenie nie było stałego osadnictwa, można za to wyróżnić kilka zabudowań/miejsc – Szaniec Zachodni, Karczma Zachodnia, Karczma Balastowa, Cmentarz i Karczma Hakowa.

Na północ od wybrzeża miała miejsce rynna, jeszcze dalej wyspy tworzące w dalszej kolejności znany półwysep Westerplatte. Jednak przed jego powstaniem, Nowy Port był bezpośrednim zapleczem plaży. W latach 70-tych XVII wieku wykorzystano wspomnianą rynnę i utworzono nowy tor wodny, czyli Neufahrwasser. Pierwszy statek wpłynął tędy 6 listopada 1671 roku. W okolicy był zakaz osadnictwa, obawiano się wzmożonego zaangażowania przemytników.

Nowy Port otoczony był wodą.
Przesuwająca się linia brzegowa

U ujścia Wisły powstawały łachy, które dobrze widać na planie z 1695 roku, jednak jak podkreślał Pan Masłowski – nie było dwóch wysepek. Na widoku z końca XVII wieku mamy Ost Platte, West Platte, Neue West Platte i grupkę wysepek Nord Platten. Nową drogę wodną cały czas udrażniano, a ziemię wysypywano na brzeg. W ten sposób przesuwała się linia brzegowa.

Zmiany u dawnego ujścia Wisły można porównać do tych, które mają miejsce przy obecnym ujściu Przekopu Wisły. To analogiczny proces. Teren, który „zabrano” morzu, stał się przedmiotem sporu. Z jednej strony Cystersi, którzy byli właścicielami terenu do linii brzegowej, a którzy stwierdzili, iż to co przyrosło do obszaru w ich posiadaniu, również do nich należy. Z drugiej Gdańsk, który twierdził, iż wiele pracy musiał włożyć, aby uzyskać ów teren i „wyrwać” go morzu. Konflikt został wyjaśniony pod koniec XVIII wieku, o czym jeszcze przeczytacie.

Obecnie linia brzegowa jest wiele bardziej na północ niż ówcześnie.
Niezwykła śluza

Przed oddaniem nowego toru wodnego statki wpływały wejściem na północ, które z biegiem czasu przestawało nadawać się do użytku. W 1682 roku między nowym torem wodnym a Wisłą zbudowano śluzę. Nie była to zwykła śluza – kontynuował prelegent.

Zazwyczaj śluzy służą do niwelowania różnicy wysokości, ta miała inną funkcję. Wisła nanosiła wraz z nurtem piach i muł, który gdyby nie śluza, zapychałby wejście statków do portu. Co ciekawe, po wpłynięciu na nowy tor wodny, jednostki zwijały żagle, a dalej ciągnięte były przez ludzi. Spełniali oni rolę żywych holowników.

Zakręt – „Das Knie”

W 1781 roku na terenach przejętych przez która Pruskiego urządzono Urząd Celny, stanął również pierwszy żuraw. Tak też rozwiązano konflikt o ziemie, o którym przeczytaliście wcześniej. Na planie z 1845 roku ujrzeliśmy groblę, którą zablokowano dawne ujście Wisły. Zmodyfikowano również śluzę. Przekopano drugi kanał tuż obok śluzy tworząc wyspę śluzową. Likwidacja wyspy przyczyniła się do powstania zakrętu o nazwie – „Das knie” – czyli kolano, co patrząc na kształt, zdaje się zasadne. Po śluzie została nazwa ulicy – Schleusenstrasse (Śluzowa), która dzisiaj nosi nazwę ul. Zamkniętej.

Pan Masłowski nie mógł nie wspomnieć o Latarni zwanej „Blizą” z 1758 roku. Latarnia zbudowana była najprawdopodobniej z cegły, mierzyła 20 metrów wysokości. Na górze na dźwigu wisiał koksownik, drugi był ustawiony kawałek dalej. Razem pełniły funkcje nabieżnika. Latarnię rozebrano w 1896 roku, pozostała po niej ul. Blizowa. Tylko tyle i aż tyle.

Okolica zakrętu „kolano”. Dlaczego „kolano” ? Wystarczy zajrzeć do mapy.
Kwestie portowe.

W 1772 roku król Pruski zajmuje teren Nowego Portu, trzyma wejście do portu a dzielnica zaczyna się rozwijać. Uzupełniono fortyfikacje, postawiono magazyny solne. Pojawił się przemysł – tartaki wykorzystujące siłę wiatru, Browar Fischera, który wytrzymał konkurencję Kuźniczek. W 1866 roku doprowadzono linię kolejową czego powodem był port, czyli woda. W 1879 roku powstaje pierwszy basen portowy – wówczas nazwany zimowym, zaś dzisiaj Basen Władysława IV. W latach nastych i dwudziestych XX wieku planowano znaczną rozbudowę akwenów w porcie, czego nie zrealizowano. W latach 70-tych powstaje Port Północny.

Port Północny.
Rzeka

W 1840 roku zator lodowy spowodował, iż Wisła przebiła się przez Górki, znajdując nowe ujście. W tym miejscu postawiono śluzę i dawne koryto stało się Martwą Wisłą. Rzeka stała się stojąca, nie nanosiła mułów i piasku. Na planie z 1845 roku zobaczyliśmy jak przy Westerplatte powstała laguna, która z czasem wyschła. W tamtym czasie jedyną używalną drogą między Gdańskiem a Nowym Portem była rzeka. W 1841 roku między Gdańskiem a Nowym Portem zaczął pływać parowiec. Co ciekawe, pokonanie drogi zajmowało 45 min, dokładnie tyle czasu potrzebują dzisiejsze tramwaje wodne.

Wisła Śmiała miała duży wpływ na Nowy Port.
Mosty i przeprawy

Ówczesny (powiedzmy połowa XIX wieku) Nowy Port składał się z trzech części. Martwa Wisła i kanał portowy łączyły a nie dzieliły. Najstarszy most, jaki udało się ustalić został zbudowany w czasie walk ze Stefanem Batorym na Wiśle. W 1674 roku funkcjonowała komunikacja między Szańcem Zachodnim a Twierdzą Wisłoujście. W XIX wieku między jednym a drugim brzegiem rzeki pływały aż trzy promy. Poza tym przy brzegu stało mnóstwo łódek, za niewielką opłatą można było dostać się na drugą stronę, nawet nocą. Po wojnie do lat 80-tych na planie trójkąta między ul. Starowiślną i Basenem Górniczym kursował prom. Był darmowy – opowiadał Pan Masłowski, gdyż sam z niego korzystał. Od 1977 do 2016 roku kursował prom między ul. Starowiślną a Wisłoujściem.

Najstarszy zachowany most istnieje wzdłuż ul. Starowiślnej nad Gardłem Zaspy. Dalej były dwa kolejne, nad fosą Szańca Zachodniego. Wspomniana wyżej Wyspa Śluzowa była połączona z lądem mostem, od strony Westerplatte promem. Ten jednak działał do godziny 19:00, po czym na noc zamieniano go na most pontonowy. Niedaleko Latarni Morskiej, przy Nabrzeżu Ziółkowskiego istniał niewielki Basen Pilotów. Nad wejściem do niego miał miejsce most rolkowy, który odsuwano na czas wchodzenia lub wychodzenia statków.

Obecnie Wisła dzieli, w XIX wieku  było zgoła odmiennie.
Jezioro Zaspa

Lacum qui Saspa dicitur (1238 rok) – nazwa pochodzi od piaskowych wydm nadmorskich. Książę Świętopełk darował ów teren cystersom Oliwskim. Po północnej stronie jeziora wybudowano domek klasztornego nadzorcy jeziora. Od niego nazwę wzięła najstarsza ulica Nowego Portu – Wyzwolenia – wówczas Fischmeisterweg.

Na jednym z planów wzdłuż ulicy widoczny jest most, co oznacza, że było połączenie jeziora z zatoką. A co za tym idzie, dzielnica rzeczywiście była wyspą. Na jeziorze zbierano sitowie, które wykorzystywano do zbrojenia dla konstrukcji szachulcowej. Jezioro było również miejscem składowania drewna, zimowano tutaj jednostki, które zdołały wpłynąć Gardłem Zaspy. Na początku XIX wieku Napoleon miał plan utworzenia w tym miejscu portu wojennego, z czego nic nie wyszło. Na zdjęciu z 1943 roku widać, że jezioro istniało, niestety po wojnie było sukcesywnie zasypywane. Najpierw przez gruzy a od 1970 roku zalewane popiołami z elektrociepłowni.

Inne wody

Fosa Szańca Zachodniego była miejscem zabaw okolicznej młodzieży. U zbiegu ulic Oliwskiej i Władysława IV był stawek, młodzi pływali tam na krach. Od czasu do czasu wylewał, dlatego też okoliczni mieszkańcy mieli na podwórkach łódki.

Nowy Port istnieje dzięki wodzie, do dzisiaj niektóre ulice o tym przypominają. Warto, naprawdę warto przychodzić na takie wykłady, poznawać swoje miasto i dzięki temu lepiej je rozumieć.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Wiedza prelegenta, dopieszczona prezentacja i temat sprawiły, iż to był jeden z tych wykładów, które można określić mianem „bomby informacyjnej”. Historia Nowego Portu odczytywana przez pryzmat wody dała mi jak i Wam dostęp do wielu fascynujących informacji 🙂

Proszę, jeśli podobał się Wam wpis, zapraszam do polubienia mojej strony na FACEBOOK’u. Nie przegapicie innych postów i poznacie wiele pięknych Gdańskich miejsc.

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

komentarzy

  • Te wszystkie artykuły-wiadomości są tak ciekawe . Niby zna się trochę tej histori Gdańska a jednak tyle jest niewiedzy. No cóż , ale są więksi „zapaleńcy” , którzy dostarczaja coraz to nowych wiadomości.
    7 Ulic to też ciekawa sprawa , inne spojrzenie i widzi się to czego się nie widziało.
    Pozdrawiam ciepło i będę czytać dalej.

    • Witam 🙂 Ciesze się, że zainteresowałem Panią Gdańskiem na pośrednictwem bloga. 7 ulic okazało się mocno pożądaną serią wpisów, będę się starał o kolejne 😉

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa