Dzięki tym kierunkom lepiej poznasz Gdańsk

D

Cześć Przyjaciele!

Co pewien czas dopada mnie refleksja odnośnie tego, w jaki sposób podchodzimy do miasta i zarazem całego życia. Widzimy fragmenty , puszczając bokiem całą resztę.

A może warto o nią zadbać?

Poniżej znajdziecie kilka kierunków, wg których można poznawać Gdańsk. Zastanówcie się, którym obecnie „idziecie” i o jakie inne w najbliższym czasie zadbacie w większym stopniu.

Lecz nim wymienię owe kierunki – kilka słów wprowadzenia

Najlepiej byłoby mieć wciąż lato – tak twierdzą niektórzy. Cały czas słońce, ciepło, możliwość plażowania, grillowania i wieczornych spacerków bez zgrzytania zębami. Fakty są takie, że takich miesięcy w Polsce mamy 3-4.

A co z resztą roku? Mają służyć tylko po to, by oczekiwać tego wymarzonego lata? Być taką „poczekalnią” przed tym co „lepsze”?

A może lepiej cieszyć się każdą porą roku? Może lepiej czerpać każdą z energii?

Podobnie jest z odkrywaniem miasta.

Obserwując strony na FB i oglądając zdjęcia zauważam, iż jest grupa osób, które mówią o Gdańsku niemal tylko w superlatywach oraz taka, która wytyka błędy i pokazuje zaniedbania. Każda ze stron ma racje, przecież mamy w Gdańsku piękne miejsca jak i zaniedbane, o każdych warto mówić.

Moim sposobem podejścia do Gdańska jest obserwowanie i czytanie różnorakich stron na facebook’u, traktujących o grodzie nad Motławą. Na jednej zobaczę piękny widok nad Motławą nocą, na innej z kolei zaniedbaną ruderę gdzieś na Oruni. Oglądam się w każdą ze stron.

Gdańsk jest dużo szerszy, to nie tylko Gdańsk dobry i Gdańsk zły. Nasze miasto jest na tyle różnorodne, iż nie tylko nie daje się nudzić, co więcej, uczy wszechstronnego podejścia do życia.

Jakie mamy kierunki w rozwoju względem Gdańska? Tych jest sporo, sam zapewne nie wypiszę wszystkich, tak więc proszę Was o pomoc i sugestie w komentarzach.

Gdańsk historyczno-turystyczny

Myślę oczywiście o Głównym i Starym Mieście, części Wyspy Spichrzów, Szafarni i Ołowiance. Oglądając pozostałości spichlerzy, uświadamiamy sobie, że nic nie jest wieczne, jednak patrząc na inne (odbudowane) zabytki, zdajemy sobie sprawę, że ciężka praca popłaca. Patrząc na tłum ludzi można pomyśleć, iż „owczy pęd” to nie wymysł, a z drugiej strony podziwiać jak wielu turystów postanowiło odwiedzić Gdańsk. Arcydzieła architektury zachwycają każdym detalem, inne porażają ogromem i budzą podziw, zaś baszty lub bramy mogą przypominać, że umiejętność obrony swego jest ważna. Ten kierunek jest najbardziej pożądany i uczęszczany, wszystko dobrze, jeśli się do niego nie ograniczamy, ponieważ mamy kolejne, obłędnie ciekawe.

Gdańsk krajobrazowy

Położenie naszego miasta budzi podziw jeśli tylko człowiek zda sobie z tego położenia sprawę. Morenowe wzgórza powstałe na skutek topniejącego lodowca dają możliwość, by z nich właśnie obserwować Bałtyk. Do tego mamy w granicach miasta równe jak stół tereny uprawne Olszynki czy Oruni. Każdy z krajobrazów jest inny, ciekawy i piękny. W ciągu 2016 i 2017 roku oraz obecnie w 2018, odkrywam zupełnie nowe perspektywy, oglądając Gdańsk z takich dzielnic jak Chełm, Siedlce, Suchanino, Morena, Niedźwiednik, Brętowo, Wrzeszcz, Strzyża, VII Dwór, Oliwa, Aniołki czy Orunia. Przygoda niesamowita i mnóstwo zaskoczeń.

Gdańsk zielony

Owszem, w krajobrazach często dominuje zieleń, lecz tutaj myślę o zieleni urządzonej, a konkretniej o parkach i zieleńcach. Najbardziej znane jak Park Oliwski, Oruński, Brzeźnieński czy Reagana, zna niemal każdy. Warto również w tym temacie nadgonić jeśli ma się zaległości. Otóż mamy takie miejsca jak Park przy ul. Chirona, Park w Królewskiej Dolinie, Park Kuźniczki, Park Przymorze, Park ks. Orkusza, Park przy Centrum Hewelianum, bądź Park Millenium. Parków w Gdańsku mamy ponad 20, nie każdy jest przepięknym ogrodem, jednak każdy jeden służy odpoczynkowi. Niektóre są celem a inne tylko przystankiem na trasie.

Gdańsk industrialny

Bardzo ważna część krajobrazu naszego miasta. Czym byłby Gdańsk bez lasu żurawi portowych i stoczniowych? Czy widok pozbawiony wielkich żurawi KONE nie byłby jakiś taki… nijaki? To one nadają Gdańskowi niepowtarzalnego charakteru, jakiego nie ma żadne inne miasto w Polsce. Mamy możliwość oglądania budowy statków, wodowania, oglądania wielkich jednostek w czasie remontu podczas dni otwartych. Jadąc na Westerplatte, łatwo dojrzeć stosy kontenerów, zaś w Terminalu DCT mamy możliwość oglądania największych kontenerowców świata. To możliwości, jakie mają nieliczni.

Gdańsk zapomniany

Myślę o przeróżnych dzielnicach biedy, które są często poza obszarem zainteresowania przeciętnego mieszkańca. To również część naszego miasta. Często po zmianie nastawienia okazuje się, iż to ciekawa i pełna piękna część Gdańska. Dolne Miasto, Stare Przedmieście, Biskupia Górka, Nowy Port, Przeróbka, Długie Ogrody itp. Dzielnice omijane jak jesień w kalendarzu… Nikt jej nie pragnie (poza nielicznymi, pamiętam o Was ;), jednak jest i trwa jak wszystko inne. Pomijanie nie ma sensu, czyż nie lepiej się zapoznać?

Gdańsk nadwodny

Ileż to mamy w Gdańsku miejsc nad wodą… Wystarczy wymienić choćby kilka nazw – Wisła Martwa, Wisła Śmiała, Przekop Wisły, Motława, Kanał Raduni, rzeka Radunia, kanał Gniła Łacha, jeziora na Osowej, Stogach, Jasieniu czy Wyspie Sobieszewskiej, ponad 20 km linii plażowej, ponad 50 zbiorników retencyjnych i inne stawy, potoki takie jak Strzyża, Oruński, Oliwski. Nad każdym z tych miejsc znajdziemy ciekawe i cudne miejsca 🙂 Koniecznie zgłębiajcie miejsca nadwodne w Gdańsku.

Gdańsk nowoczesny

Jedni się cieszą i robią duże oczy, inni mówią, że nie pasuje i rozsadza okolice. Jednak czasy się zmieniają tak jak i materiały budowlane, architekci oraz bryły budynków. Teatr Szekspirowski, Europejskie Centrum Solidarności, Muzeum II Wojny Światowej, biurowce Alchemii, Olivia Business Centre, terminal Lotniska, stadion na Letnicy, wiaty PKM-ki, nowe wydziały Uniwersytetu czy budynki wypełniające luki w zabudowie Głównego Miasta, bądź zabudowujący się północny cypel Wyspy Spichrzów. Można się zgadzać, można się nie zgadzać, faktem jest, iż powstaje mnóstwo nowych budynków. Być może warto na niektóre rozwiązania spojrzeć bardziej przychylnym okiem. Za kilkadziesiąt lat to one mogą być „ikonami” Gdańska. Lecz nowoczesność nie objawia się tylko w wielkich gmachach. Komunikacja miejska, fontanny, mała architektura, iluminacja, muzea itd – również do nich należą.

Gdańsk wiejski

Z jednej strony tłumy turystów, od których zacząłem, pisząc o Gdańsku historycznym a z drugiej pola uprawne, szerokie widoki bez zabudowy, wąskie ulice bez chodników… Czy to opis jakiejś wioski pod Gdańskiem? Nie! Tego typu widoki znajdziemy na Olszynce, Oruni, Płoni czy Wyspie Sobieszewskiej – w granicach administracyjnych miasta. Tak tak, miasto powinno wyglądać jak miasto. Z jednej strony się zgadzam, z drugiej cieszę, iż mamy w Gdańsku miejsca, które dają odpocząć i zwolnić w życiu. Nie trzeba nawet jechać „za miasto” 😉

Gdańsk obronny

Miejsca takie jak Bastiony i fosa koło Starego Przedmieścia i Dolnego Miasta, „Forty”, Twierdza Wisłoujście i Westerplatte, niejedno przeżyły. Każde z nich miało zabezpieczyć miasto przed atakiem wroga a przez to są niezwykle ciekawe, zważając na umocnienia, bastiony, reduty i redity, mury, koszary czy fosy. Spacerując i zgłębiając się w takich miejscach, myślę o pomysłowości ludzi, chęci obrony swego miasta, bohaterstwie, poświęceniu, walce, zwycięstwach i porażkach. Wszystko tak jak w życiu, bo to część życia, część Gdańska.

Kilka (ważnych) słów na koniec!

Wyszło dziewięć kierunków 😉 Każdy uważam za ważny i dopiero wszystkie tworzą całość. Staram się zaglądać w każdy temat, spędzać czas w różnych miejscach i na różny sposób 🙂 Jeśli myślicie o jeszcze innym kierunku, proszę, napiszcie mi o nim w komentarzu tutaj pod postem lub na FB. Ponieważ co człowiek to inne spojrzenie na miasto. Zależy mi na Waszej aktywności.

Właśnie! Koniecznie zaglądajcie do mnie na stronę 7 zdjęć z Gdańska, gdzie wstawiam zdjęcia miejsc, które aktualnie odwiedzam, do tego wiele ciekawych inspiracji i refleksji. Spodoba się 😉

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 🙂 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

komentarzy

  • Dobry wieczór!
    Myślę, że z kategorii krajobrazowo-hydrograficznej można wydzielić część morską. Bo przecież zupełnie inaczej postrzegamy nadmorską część Jelitkowa, a inaczej Brzeźna. Odrębność ta dotyczy też całej Wyspy Sobieszewskiej z unikatowymi na skalę europejską stanowiskami gatunków chronionych.
    Moja druga propozycja to kategoria „nauka” – obszary występowania i oddziaływania wyższych uczelni oraz tzw. klimatu studenckiego. To takie pomysły „na gorąco” po przeczytaniu wpisu 🙂 Pozdrawiam 🙂

      • Jeszcze w nawiązaniu do osoby prof. Stefana Chwina, wpadł mi do głowy kolejny pomysł. Otóż- kategoria osobowości Gdańska (autorytety, profesorowie, muzycy, malarze, architekci i in.) i miejsca, w których zamieszkują. Domyślam się, że to nie jest pomysł z gatunku tych łatwiejszych, ale…
        Pozdrawiam 🙂

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa