Forum Gdańsk – jak tam jest NAPRAWDĘ?

F
Cześć Przyjaciele

Inwestycja pod nazwą „Forum Radunia”, przemianowana następnie na „Forum Gdańsk”, od samego początku budziła kontrowersje. Jedni zachwycali się wizualizacjami, nie mogąc doczekać wbicia pierwszej łopaty, zaś inni przeklinali najpierw projekt, a później efekty widoczne w przestrzeni miasta.

W artykule poddałem ocenie całą inwestycje, wymieniłem jej zalety oraz wady, starając się obiektywnie i chłodnym okiem spojrzeć na nowy kawałek miasta na Targu Siennym. Pokazuje co działa, sprawdza się, oraz jakie miejsca powodują, że Gdańsk zyskał, a z drugiej strony wypisuje wszystkie grzechy owej inwestycji, co jest słabe, oraz jakie kwestie nie mogą być akceptowane.

Plusy – Plac Nowy Targ Sienny

Zaczniemy od znajdującego się vis-a-vis Bramy Wyżynnej placu Nowego Targu Siennego. Nowy miejski plac i pozytywne reakcje ludzi na widoki dały wyraz temu, iż cały czas brakuje w Gdańsku eleganckich, miejskich placów i przestrzeni między zabudową.

Stajemy na eleganckiej posadzce, dookoła nowa, ciekawa zabudowa, a przed nami świetna perspektywa w stronę Wałów Jagiellońskich z Bramą Wyżynną w jej centralnej części. Możliwość spojrzenia w stronę Głównego Miasta z nowoczesnej przestrzeni po prostu robi wrażenie! Raz, że wcześniej takiej sposobności NIE BYŁO, dwa, że jeśli porównamy jakość przestrzeni wokół Lotu i Bramy Wyżynnej oraz całego Targu Węglowego do Nowego Targu Siennego, no to mamy estetyczną przepaść na korzyść tego drugiego.

Słów kilka o budynkach, gdyż to kolejny plus tego miejsca. Ciekawie prezentuje się Kunszt Wodny, który stoi w miejscu dawnej przepompowni wody, a który będzie mieścił (prawdopodobnie od jesieni tego roku) Instytut Kultury Miejskiej. Niski, stojący „okrakiem” nad Kanałem Raduni, z ciemną elewacją, ani na siłę się wyróżniający, ani niknący w przestrzeni. Tuż obok kolejny nowy budynek, który niemal w całości został zajęty przez sklep „H&M”, a który kubaturowo i architektonicznie jest całkiem w porządku. Podoba mi się kontynuacja pierzei Biblioteka -> Poczta -> nowy gmach. Pozytywnie zaskakuje zaułek między zabytkowym, wyremontowanym budynkiem po Siostrach Elżbietankach, a nowym gmachem mieszczącym sklep „TK MAX”. Każdy taki zaułek wprowadza ciekawy klimat, tworzy nowe widoki, budzi ciekawość, a przecież o to chodzi w miejskich przestrzeniach.

Ostatnia kwestia – „schody teatralne” – jeszcze przed otwarciem rozmawiałem z kolegą i mówiłem, że „pewnie te schody się przyjmą”, no i patrzcie, przyjęły się. W takim miejscu nie było innego wyjścia, skoro znajdują się między przystankami komunikacji miejskiej a dużym centrum handlowym, jakim jest Forum Gdańsk.

Nowy Targ Sienny – minusy

Tak jak Nowy Targ Sienny oceniam raczej pozytywnie, jest kilka wartych uwagi negatywnych kwestii. Otóż pierwszą jest brak mebli miejskich takich jak ławki. Owszem, mamy wspomniane schody, jednakże są one w miejscu prowadzącym do tunelu. Ławki przydałyby się również na samym placu, ale o to można jeszcze zadbać.

Drugą kwestią jest część placu na poziomie -1, która prowadzi z/do tunelu pod Wałami Jagiellońskimi. Wiąże się to z pozostawieniem tunelu, kierując ludzi wprost do centrum handlowego, z pominięciem przystanków komunikacji miejskiej. Bowiem idąc tunelem od strony Lotu, aby dojść na przystanek autobusowy, skręcilibyśmy w prawo, ale tam… nie ma schodów, a jedynie mur. Zatem trzeba iść dookoła, w lewo, i później zawrócić. Kilka dni po napisaniu tych słów, przeczytałem TEN (klik) artykuł, więc chyba coś jest na rzeczy. Powiecie, że to nic takiego, ale właśnie takie „małe rzeczy” sprawiają, kiedy korzystając z miasta czujemy się dobrze czy też nie. Przejście naziemne między Bramą Wyżynną a Nowym Targiem Siennym jest CAŁE SZCZĘŚCIE planowane na 2019 rok, choć tutaj minus za to, że nie zrobiono tego w ramach tak ogromnej inwestycji.

Kanał Raduni i wnętrze

Spacerując i odkrywając Nowy Targ Sienny, ku mojej uciesze trafiłem nad Kanał Raduni. Płynąc najpierw pod Kunsztem Wodnym, chowa się pod posadzką placu, a następnie pokazuje między budynkami, przed wejściem do środka centrum handlowego. Po obu jego stronach zieleń, alejki, sklepy, sporo ludzi. Widoki nad kanałem bardzo przyjemne.

Dalej Kanał Raduni wpływa do środka budynku, ale niestety tam go nie zobaczymy. Został przykryty i puszczony pod spodem, zaś na górze na być puszczona woda jak w fontannie. Póki co wody nie ma. Wnętrze obiektu nad kanałem robi pozytywne wrażenie! Z jednej strony mamy stary bruk, wykopany w czasie prac archeologicznych na terenie Targu Siennego, po obu stronach alejki, zieleń, ławki i oczywiście sklepy. Po obu stronach kanału zbudowano budynki mieszczące centrum handlowe, połączono je szklanym dachem. Dzięki temu do środka wpada dużo dziennego światła, co raczej się nie zdarza w innych „galeriach”. Przestrzeń, szczególnie patrząc z wyższych kondygnacji, budzi podziw. Oba „brzegi” łączą kładki oraz zabytkowy ceglany most, na którym umieszczono miejsca do wypoczynku.

Wady Forum Gdańsk
Odcięcie się od reszty miasta

Charakterystyczne dla miejsc takich jak centra handlowe jest skierowanie całego życia do wewnątrz gmachu, przy jednoczesnym „odcięciu” się od okolicy. Spójrzcie jak to wygląda np w przypadku Galerii Bałtyckiej, w środku zawsze tłumy, a dookoła od strony Grunwaldzkiej, a szczególnie linii kolejowej, ślepe ściany bądź witryny sklepów bez możliwości wejścia od strony ulicy. Podobnie jest w przypadku Forum Gdańsk, co uważam za największy grzech całej inwestycji. Kiedy jesteś w środku, no to „ochów i achów” nie ma końca, ale… od zewnątrz to jest DRAMAT. Pod każdym względem.

Tragiczna architektura

Od strony Wałów Jagiellońskich pomyślano o… murze, wyżej zielonych skarpach, na których stoją przeskalowane „namioty” (no co, nie tylko ja mam takie skojarzenie). W mojej ocenie starano się jak najbardziej „uciec” przed hałasem i spalinami pędzących wielopasmową ulicą aut. Nie ma więc NORMALNEJ pierzei zabudowy, tylko tarasy widokowe położone w oddaleniu od jezdni. I ok, tarasy mogą być, lecz tak samo mogłyby być na dachu budynku tworzącego pierzeję. Tymczasem na dole mamy zupełnie martwą pierzeję, to znaczy mur.

Oddalona Biskupia Górka

Na rogu z al. Armii Krajowej postawiono największy z budynków, ten mieszczący kino. Ogromny, toporny, bez wyrazu. Dalej mamy zupełnie antypieszy i prosamochodowy układ drogowy z nowymi wiaduktami, ogromem zmarnowanej przestrzeni, oddzielającej jeszcze bardziej Główne Miasto od Biskupiej Górki. Zaprzepaszczono szansę na „scalenie” siatką ulic Śródmieścia, przybliżenie Biskupiej Górki i Piaskowni do Głównego Miasta i skierowanie tam większej ilości osób, co pięknie połączyłoby się z planowaną rewitalizacją dzielnicy.

Różnice między wnętrzem a zewnętrzem

Wracając do różnic między tym co wewnątrz a na zewnątrz, łatwo zauważyć jak zmienia się jakość materiałów użytych na chodnikach, zieleni itd. Porównajcie sobie chodniki na Nowym Targu Siennym do tych na Targu Rakowym czy z każdej możliwej strony – od Wałów Jagiellońskich, Armii Krajowej i 3 Maja. To taka niepisana, cicha sugestia, że lepiej jest iść środkiem galerii, a nie ulicami. A miasto to życie ulic i placów.

Spirala złych decyzji

Ulica 3 Maja, w moim odczuciu, stała się zapleczem całego centrum. Z jednej strony władze stawiają na komunikacje miejską, zaś z drugiej, w środku miasta, pozwalają postawić parking na 1000 miejsc. To błędne koło i napędzająca się spirala złych decyzji – szerokie ulice -> więcej aut -> wielkie parkingi -> szersze ulice, i tak bez końca. Od strony Piaskowni i UM również mamy martwą pierzeję, dodatkowo „urozmaiconą” wyrosłym ponad poziom chodnika i wiaduktu murem. Choć tutaj trzeba poczekać na drugi, biurowy etap inwestycji i wówczas oceniać, ale kiedy to nastąpi, nie wiadomo.

Zabrakło połączenia z resztą miasta

Budując na tak dużej działce w takiej LOKALIZACJI, nie można myśleć tylko i wyłącznie o niej samej, ale również, a może przede wszystkim o tym, jak zabudowa będzie korespondowała z tym co zastała. Czy powstanie siatka ulic, czy wkomponuje się w ciągi piesze, czy będzie dobrym wypełnieniem „dziury” i stworzy nowy, dobry kawałek miasta, którego ulice będą żyły. Powinna otwierać się na okoliczne obszary, wręcz z nimi rozmawiać, zapraszać ludzi, nie przeszkadzać a pomagać, niczego nie sugerować, a jedynie budzić ciekawość. Tymczasem tutaj mamy do czynienia z centrum handlowym, które obróciło się plecami do Głównego Miasta czy Biskupiej Górki, dając to co najlepsze swoim KLIENTOM będącym w środku.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Odwiedzając w kilka dni po otwarciu Forum Gdańsk, byłem kilka razy pozytywnie zaskoczony. Jakość przestrzeni Nowego Targu Siennego, widoki na Główne Miasto, wnętrze nad Kanałem Raduni – to robi wrażenie! Jednak czym dłużej obserwuje całą inwestycje, tym mocniej dostrzegam, że ponad interesem miasta i jego mieszkańców, został postawiony interes inwestora. Żaden z plusów nie przysłania największego błędu – odwrócenia się plecami do reszty miasta.

A jakie Wy macie spostrzeżenia i odczucia na temat tego co napisałem? Z czym się zgadzacie, a z czym niekoniecznie? Napiszcie mi proszę, za co lubicie Forum Gdańsk, a co nie przynosi temu miejscu dobrej sławy.

Zaglądajcie również na 7 zdjęć z Gdańska (klik), ponieważ śledząc mnie na facebook’u, każdego dnia dostaniecie dawkę Gdańska (zdjęcia i przemyślenia, filmy oraz zapowiedzi postów).

Trzymajcie się ciepło!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa