Tego po Oruni Górnej się nie spodziewałem! (miejska podróż)

T

Cześć Przyjaciele!

Korzystając z czwartkowego (17 października 2019) wolnego popołudnia i całkiem dobrej pogody, wybrałem się w kolejną “miejską podróż”.

Wędrówka obejmowała głównie Orunie Górną, która zaskoczyła mnie widokami na DUŻY PLUS, dodatkowo odwiedziłem kilka innych, świetnych miejsc w okolicy.

Jeśli chcecie zobaczyć nowy widok na Chełm, chyba najlepsze zdjęcia bloków jakie zrobiłem, spojrzeć na Dolinę Potoku Oruńskiego, przejść ul. Kampinoską i jeszcze więcej, to nie pozostaje nic innego, jak dalsza lektura tekstu 😉

Zapraszam w podróż po Gdańsku!

Pierwsze piesze wędrówki…

Wędrówkę zacząłem na Chełmie, skąd kierowałem się do ul. Jabłońskiego i już przy jej końcu ujrzałem zabudowę Oruni Górnej, do której chciałem tego dnia dotrzeć. Wszedłem na ul. Hebanowskiego, wspominając moje pierwsze piesze wycieczki z kolegą na Orunię, które wiodły właśnie tą drogą.

Punkt widokowy na Orunię Górną i Chełm

Ulica bierze zakręt w lewo w stronę ul. Zamiejskiej, a ja odbiłem i zszedłem w stronę schodów. Tuż obok nich jest świetny punkt widokowy na bloki przy ulicy Granitowej i Koralowej, które ciekawie korespondują ze starszą zabudową, położoną przy ul. Małomiejskiej, całości dopełniają drzewa w pięknych jesiennych barwach. Spoglądając wzdłuż ul. Małomiejskiej, widać Kozacze Wzgórze, zaś patrząc jeszcze bardziej na prawo, zabudowę Nowego Chełmu w okolicy za “pawilonami”.

Spacer w nieznaną część Oruni

Wróciłem na wspomniane schody, jednak nim zszedłem na sam dół, wszedłem na tyły SP 56, gdzie przy boiskach jest polanka z urządzeniami do ćwiczeń i widoczek w stronę Oruni. Przy szkole wyszedłem na ul. Małomiejską, po czym skręciłem w Granitową, idąc w górę w stronę bloków. Odbiłem na prawo i przy bloku pod adresem Granitowa 2, wszedłem na ubitą drogę przy garażach. Dalej wąską ścieżką przy górce i za zakrętem zobaczyłem dogodne miejsce, aby się na nią wdrapać.

Odkryłem świetne miejsce z widokiem na Chełm!

Kiedy stanąłem już na górze i zacząłem zgłębiać panoramę, powoli dochodziło do mnie, jak świetne miejsce odkryłem. Poczynając od prawej strony, mamy zabudowę w okolicy Hebanowskiego i Zamiejskiej, dalej bloki przy Jabłońskiego, teren zielony przy Tesco, wieżowce przy Witosa, bloki przy Więckowskiego oraz osiedla na Ujeścisku. Do tego masa zieleni, o tej porze roku w pięknych barwach.

W momencie, kiedy miałem iść, wyszło słońce, tak jakbym miał zostać jeszcze trochę i popatrzeć jak tutaj ładnie.

Lepszych zdjęć tego typu architekturze wcześniej nie zrobiłem 😉

Ścieżką między drzewami, dostałem się do ul. Działyńskiego i idąc w stronę Świechockiego, podziwiałem podobny do opisanego wyżej widok. To wszystko oglądałem po raz pierwszy, zatem już w tym momencie czułem się spełniony, a przecież to nie był koniec spaceru.

Wróciłem w okolice Działyńskiego, skąd dalej dreptałem skrajem górki z super krajobrazami. Znajdując się przy położonej niżej Granitowej, złapałem w kadrze stojący na pierwszym planie wieżowiec i położoną w dolinie Małomiejską oraz na wzgórzu zabudowę Chełmu. Zrobiłem jeszcze kilka fotografii owym blokom i powiem Wam szczerze, że chyba lepszych zdjęć tego typu architektury nie zrobiłem 😉 Mocno pomogło piękne światło.

Przez gęstą zieleń do Parku Oruńskiego

Wyszedłem na ul. Emilii Hoene, kierując na południe i obok ul. Czirenberga, zatonąłem… w zieleni. Chwila spaceru pozwoliła na przedostanie się do Parku Oruńskiego, którego jeszcze w tym roku jesienią nie odwiedzałem. To miejsce ma wyjątkowy klimat i ciekawe otoczenie.

Wspaniały widok na Dolinę Potoku Oruńskiego oraz platforma widokowa przy Zbiorniku Wodnym “Stara Orunia”

Skierowałem swe kroki na Górę Pięciu Braci, aby dalej iść pod Zbiornik Wody Stara Orunia. Po drodze, znając już teren, zatrzymałem się w miejscu z przepięknym widokiem na Dolinę Potoku Oruńskiego, której chyba w październiku jeszcze nie oglądałem. Kolorki robią wrażenie. “Stara Orunia” to XIX-wieczny zbiornik wodny, który w niektórych miesiącach można zwiedzać. Sam to w tym roku uczyniłem. Jednakże warto jest tutaj przyjść nie tylko dla niego, bowiem obok mamy miejsce rekreacji z ławeczkami i niewielką platformę widokową. Jeśli dobrze się przyjrzeć, panorama zawiera mnóstwo obiektów – chociażby wieże Bazyliki Mariackiej i Ratusza Głównego Miasta, Kościół Św. Piotra i Pawła, dźwigi w terminalu kontenerowym, bloki na Przeróbce i Stogach, Most Wantowy im. Jana Pawła II, Rafinerię czy stojący dużo bliżej, bo na Oruni, Kościół Św. Jana Bosko.

Ten widok totalnie mnie zaskoczył!

Zobaczyłem tabliczkę z kierunkowskazem do ul. Nowiny i choć nie chciałem tam iść, zajrzałem na ścieżkę, a widok totalnie mnie zaskoczył. Świetna perspektywa! Wąska ścieżka, po obu stronach wysoka zieleń a w oddali zabudowa i pola Żuławskiej części Oruni. Więcej zobaczyłem wchodząc na położoną obok górkę.

Przeszedłem ul. Kampinoską

Kolejnym celem tego dnia była ul. Kampinoska na odcinku, którego nigdy wcześniej nie przeszedłem. W ten sposób dotarłem na osiedle Moje Marzenie, po czym zszedłem do zbiornika retencyjnego “Augustowska”.

Fragment nowej drogi w Dolinie Potoku Oruńskiego

Ostatnim etapem wędrówki była Dolina Potoku Oruńskiego i nowa droga, która została zbudowana póki co na pewnym odcinku. Widoki po drodze świetne, uwielbiam to miejsce. W ten sposób wróciłem do Parku Oruńskiego i dalej już autobusem odjechałem w stronę centrum Gdańska, kończąc miejską podróż.

Dodatkowo trzymajcie mapkę z trasą miejskiej podróży po Oruni Górnej

Kilka (ważnych) słów na koniec

Serio, nie spodziewałem się aż tylu wspaniałych krajobrazów i takiej ilości udanych zdjęć. Jestem zadowolony z całej trasy, a przecież po drodze czeka jeszcze więcej ciekawych, równie widokowych miejsc.

Orunia Górna w jesiennych barwach jest przyjemną destynacją a spacer moimi śladami pozwoli Wam zobaczyć wiele wspaniałych miejsc i widoków.

Tego dnia przeszedłem około 9 km i zrobiłem 135 zdjęć.

Jeśli macie ochotę na więcej Gdańska, zapraszam tutaj do lajkowania fanpage’a 7 zdjęć z Gdańska.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa