Zjawiskowe widoki – Brętowo i Niedźwiednik.

Z

Witam Was drodzy czytelnicy w kolejnej, szóstej już odsłonie z cyklu – “Gdańsku, wciąż nie przestajesz mnie zaskakiwać ! :)”. Pisząc te słowa doszło do mnie, że z samego początku miałem trochę wątpliwości, by zacząć opisywać tego typu spacery. 

Przecież nie miałem pojęcia, czy odkryje coś dla siebie nowego podczas nawet drugiego spaceru. Jestem już po sześciu wspaniałych spacerach na terenie dzielnic, gdzie nikt niczego się nie spodziewa. 

To “zwykłe” dzielnice mieszkalne, bloki, domki, mnóstwo zaparkowanych wzdłuż chodnika (i na chodnikach) aut, sklepiki, szkoły, ot,  życie wielu tysięcy Gdańszczan. 

Udowodniłem Wam w poprzednich relacjach, że mimo wszystko nie są to zwykłe dzielnice, że można nie raz zostać zaskoczonym przepięknym widokiem. Udowodnię to po raz kolejny, ciekawi ? Zapraszam ! 🙂

Pomysł na cel spaceru wyszedł “w praniu”.

Dzisiejszy (05.06.2015 r.) spacer był nietypowy. Wychodząc z domu, nie miałem pojęcia, jak i gdzie pójdę, gdyż było to spotkanie z pewną dziewczyną. Przeszliśmy przez Siedlce, Suchanino i już na Morenie nowo poznana koleżanka odpuściła twierdząc, że tutaj gdzie idziemy oraz na Niedźwiedniku – nic ciekawego nie ma. 

Dało mi to do myślenia, że generalnie ludzie nic specjalnego w takich dzielnicach nie widzą, błąd. Pomysł, by dojść na Niedźwiednik wyszedł w trakcie 😉 Tak więc od okolicy przychodni przy Jaśkowej Dolinie szedłem sam. 

Central Park (osiedle).

Podczas ostatniego mojego spaceru celem był właśnie Niedźwiednik, jednak wyszło jak wyszło po drodze i celu nie osiągnąłem. Dzisiaj postanowiłem to naprawić. Przy ulicy Piecewskiej stoją dwa z ośmiu planowanych wieżowców osiedla Central Park. Moim zdaniem całkiem udane architektonicznie no i przede wszystkim każdy z zewnątrz może wejść na ten teren i zaobserwować np małą architekturę, zieleń i ogólne zagospodarowanie terenu, które różni się od miejskich odpowiedników. Już wcześniej planowałem zobaczyć jak to wszystko wygląda, więc z tej możliwości skorzystałem. 

Podobają mi się ławki, które maja wysokie oparcia, iglaste drzewka oraz to, jak to wszystko co na dole łączy się z wieżowcami. Budowane są obecnie kolejne dwa budynki, więc powoli staje się faktem to, co zaplanował sobie inwestor. 

“Zatonąłem w zieleni” 😉

Spod wież Central Parku udałem się ulicami Kruczkowskiego i Magellana a następnie “zatonąłem” w zieleni 😉 Spokojnie sunąłem dalej i dalej podziwiając niezwykle gęstą roślinność, by po niedługim czasie stanąć na skraju lasu. 

Pode mną zobaczyłem przystanek PKM-ki – Gdańsk Brętowo (swoją drogą już niedługo będzie można szukać nowych perspektyw wchodząc na nowe stacje :D). 

Przed oczyma zaś ukazał się przepiękny krajobraz wzgórz porośniętych gęsto lasem, po prawej stronie wyrastające bloki Niedźwiednika, a nieco bardziej po lewej zabudowania całego Brętowa, w tym Matemblewa. 

Ten piękny widok oglądałem po raz pierwszy, dlatego zaczęło się całkiem solidnie 😉 

Wychodząc zza zieleni ujrzałem taki cudny widok 🙂

Schody wśród zieleni.

Przeszedłem kawałek wzdłuż torowiska, by odbić z powrotem w gąszcz zieleni. Nie było łatwo, ale dostałem się na teren Dawnych Garnizonowych Składów Amunicji. Gdy schodziłem z górki dojrzałem na przeciwległym wzgórzu, miedzy drzewami, schody… Pomyślałem, że wejdę i tak zrobiłem. Po ponad 180 stopniach odwróciłem się… 

Takie momenty kocham najbardziej i dla nich chodzę, odkrywam, zaglądam czy wchodzę po schodach, by zobaczyć więcej. Widok zielono-niebieski dzięki roślinności i bezchmurnemu niebu 😉 

Pod nogami schody opadają stromo w dół, po bokach dużo zieleni a dalej wznosi się genialnie wyglądające wzgórze !!! Krajobraz śliczny i dla mnie nowy. 

Zszedłem w dół i dalej idąc ulicą Srebrniki doszedłem do Cmentarza Centralnego “Srebrzysko”. Po dość długim spacerze po nekropolii, którą również pierwszy raz zobaczyłem, przyszedł czas na gwóźdź programu – Niedźwiednik ! 😉 

Oaza spokoju.

Wspaniały widokowo Niedźwiednik !

Nie wiedziałem czego się spodziewać, lecz miałem plan gdzie chcę dojść. Na początek ulica Leśna Góra a dokładniej jej część nad blokiem nr 23. Między dwoma blokami poniżej pięknie widać po lewej stronie dwa porośnięte lasem wzgórza, które akurat wyrastają nad bloczkami, po prawej stronie podobnie, zaś w środku… Oglądać można Stadion PGE Arena, wieżowiec Brętowska Brama, biurowiec Neptun i co ważne – Bałtyk.

Wszedłem nieco wyżej i tym razem zaobserwowałem widok spod bloku pod nr pierwszym. Jestem wyżej więc i widok szerszy, bardziej imponujący. Mnie jest mało, szukam kolejnych miejsc, skąd widać jeszcze więcej 😉 Idę schodkami dalej i zobaczyłem Pana siedzącego na ławce, czułem, że widok jest genialny… Nie pomyliłem się ! Od bloków Niedźwiednika, poprzez przystanek PKM-ki Gdańsk Niedźwiednik, zbiornik retencyjny, bloki we Wrzeszczu, Stadion PGE Arena, Nowy Port aż po ślicznie wyglądający Bałtyk. Szczerze mówiąc aż tak pięknych widoków się nie spodziewałem, a co dopiero mają na co dzień ludzie mieszkający na wyższych pietrach.. ? Być może piszę właśnie o Tobie, doceń to co masz 🙂 

Co za widok…
Zielone wzgórza łączą się z Zatoką Gdańską.

Wróciłem ulicą Leśna Góra do Góralskiej. Za garażami wszedłem nieczynnymi wprawdzie, ale jednak dającymi fajny skrót schodami, do bloku przy Góralskiej 37. Kawałek na południe za blokiem przy Góralskiej 39 ma miejsce plac zabaw i punkt widokowy oznaczony na “wikimapii”. Wszedłem więc na teren placu zabaw, który pamięta jak sądzę czasy przed moim urodzeniem. 

Po prawej stronie ładnie wyglądają bloki oraz domki przy ulicy Niedźwiednik a za nimi las. Przede mną widzę bloki, spod których jeszcze z 20 minut wcześniej robiłem zdjęcia. Piękny krajobraz roztacza się patrząc w stronę bloków na Pieckach-Migowie, gdzie pod nogami stoją zabudowania Niedźwiednika a dalej jeszcze przed ww blokami rozciąga się dużo zieleni. Również z tego miejsca widać jest morze, które ujęte w ramy lasu sprawia wyjątkowo piękne wrażenie 🙂 

To jednak nie wszystko ! Przy blokach Góralska 53, 55 i 57 wiedzie ścieżka, skąd widać nieco mniej, ale nadal urzeka krajobraz z morzem w tle. Niedźwiednik zaskoczył mnie niesamowicie, cudne widoki, lecz to nie koniec spaceru. 

Spojrzenie w stronę Piecek – Migowa (Moreny).

VII Dwór i widoczek na morze.

Po dojściu do końca ulicy Góralskiej skręciłem w prawo w las. Fajna ścieżka, przy której stoją nawet ławki. Jak na las, sporo osób, jest milo. Po niedługim marszu docieram na VII Dwór, w pobliże Wzgórza “Lagry”. Kawałek dalej, powyżej ulicy Michałowskiego jest ciekawy teren rekreacyjno-sportowy. Boiska do tenisa, stoły do ping-ponga, siłownia, plac zabaw. Kawałek dalej, przy Spółdzielni Mieszkaniowej stoi okrągły budynek o ciekawej nazwie “Kasztel”. Niegdyś restauracja, potem przedszkole. 

Za “Kasztelem” jest fajny, choć nieco zarośnięty punkt widokowy. Mimo “zarostu”, miedzy drzewami wypatrzyłem miedzy innymi wiadukt przy stadionie, wieżę w Twierdzy Wisłoujście, oraz latarnie morską przy kapitanacie portu – wszystko wieńczy granatowy pasek morza.

Na osi latarni morskiej 😉

Tak skończyły się moje dzisiejsze odkrycia. Kolejne kilka imponujących krajobrazów, które dają argumenty, by mówić o takich dzielnicach jak Niedźwiednik, że są piękne. Liczę, że czerpiecie z moich spacerów i nowych dla mnie widoków – tak jak i ja – radość. 

Każdorazowo, gdy staje w takich wspaniałych miejscach, jestem szczęśliwy, gdyż wiem, że podzielę się tym z Tobą 🙂 Jak widzisz, moje wątpliwości były bezpodstawne. Wszedłem w coś, w czym gwarancji na sukces nie miałem, ale już w tym będąc, wiedziałem i wiem co robić. 

Bardzo często ludzie boją się zrobić coś innego, nowego, ale uwierz, gdy wykonasz pierwszy krok, później jest w porządku. Trzymaj się ciepło i niech Gdańsk cały czas Cie zaskakuje 😉 Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

PS. Post, który przeczytaliście opisuje spacer z 2015 roku. Nieco zmieniłem jego “wygląd”, mam nadzieje, że jest lepiej 😉 

Jeśli podoba się Wam moja robota zapraszam do lajkowania strony na FB 🙂

Link do FB – https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa