Gdy z domu wyciąga jedno, po drodze zaskakuje inne miejsce ;) Część druga.

G

Witam Was serdecznie 😉 Przed kilkoma dniami dodałem pierwszą część tego wpisu odnoszącą się do tego co zaskoczyło mnie w drodze do celu. Ciekawe miejsce na Siedlcach, których w tej dzielnicy jest sporo więcej.  


Dzisiaj druga część wpisu, odnosząca się do pierwszej części tytułu 😉 Tak więc które miejsce wyciągnęło mnie wówczas z domu ? Zapraszam do lektury i zdjęć 🙂

Wzdłuż nowej linii tramwajowej, przy której końcu…

    …A gdzie Brętowo ? Ano dojść nie zdążyłem, ale co się odwlecze to nie… Już wkrótce i tam zawitam ! 🙂 Tak też uczyniłem przy okazji rowerowej przejażdżki wzdłuż nowo oddanej linii tramwajowej na Piecki-Migowo. Tak się składa, że linia tramwajowa kończy swój bieg przy nowej stacji Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, bardzo blisko osiedla Nowiec.

Widok wynagradza trud i stracone siły !

    Po obejrzeniu przystanku, na którym tramwaje zatrzymują się przy wspólnym peronie z szynobusami PKM-ki, udałem się w stronę ulicy Dolne Młyny. Skręciłem w ulice Nowiec i spojrzałem w lewo na schody stromo wspinające się na wzgórze. Owe schody widziałem już jakiś czas temu z świetnego punktu widokowego na przedłużeniu ulicy Waldorffa. Wówczas wpadłem na pomysł, by tutaj przyjść. Wejście stromymi schodami z rowerem to niezły wyczyn, ale gdy dotrze się na górę i obróci… Widok wynagradza trud i stracone siły ! 

Mniej więcej w połowie schodów się odwróciłem 😉

Jedno odkrycie pociąga za sobą kolejne.

    U dołu stoją budynki osiedla Nowiec przy ulicy o tej samej nazwie, dalej widoczna jest spora część niezabudowanego, pięknie zielonego, pagórkowatego terenu oraz wyrastające daleko bloki Niedźwiednika. Patrząc nieco bardziej w prawo robi się jeszcze bardziej zielono – warto nacieszyć się takim krajobrazem ! 🙂 Doglądam między drzewami linie PKM-ki. Jednak moją uwagę zwraca położone vis-a-vis mnie wzgórze… Jestem niemal pewien, że tam nie dojechałem wtedy, gdy eksplorowałem teren na przedłużeniu ulicy Waldorffa. Dopiero stąd to zrobiłem, jak widać jedno odkrycie pociąga za sobą drugie, to jest jak domino… Ruszyłem ponad sześć lat temu i nie mogę się zatrzymać. 

I już na górze !
Widok w stronę Niedźwiednika.
Zielono 😉

Plan planem, ale…

    A czy zatrzymałem się na tych schodach ? Nie ! Pojechałem dalej ulicą Wichrowe Wzgórze i trochę błądząc dotarłem do końca ulicy Nowiec. Ponownie zaskoczenie – zielony teren z miejscem do robienia ognisk i ławkami dookoła, ale nie to tak bardzo mnie zauroczyło. Zaskoczył i oczarował widok. Tak jak często w przypadku różnych Gdańskich krajobrazów, dużo zieleni i blisko mnie i dalej w postaci drzew rosnących na wzgórzach a do tego zabudowa ulic Herlinga-Grudzińskiego, Potokowej i Matemblewskiej. W jednym miejscu zobaczyłem kawałek „gołego” wzgórza, tj nie było tam drzew, mogę to miejsce uznać za kolejne potencjalnie ciekawe, które odwiedzę. Następnie zjechałem ulicą Nowiec, z której notabene również jest możliwość oglądania świetnego widoku tej części miasta. Co ważne, miałem plan gdzie chcę dojechać i tak zrobiłem, lecz istotne jest, aby już na miejscu nie trzymać się go tak sztywno. Musi być trochę spontaniczności, ciekawości, co sprawi, że można zobaczyć coś więcej, o czym nie miało się pojęcia. Tak było w tym przypadku.

Kolejny cudowny widoczek, z lewej kawałek „łysego” wzgórza.
Mnóstwo zieleni i gdzieniegdzie zabudowa 🙂
Zjeżdżając ulicą Nowiec warto się zatrzymać 🙂

    I jak ja mam się znudzić Gdańskiem ?! Nie da się, ale trzeba samemu generować sytuacje, w których ciesze się znanymi i zdobywam nowe dla siebie miejsca. Bo tylko takie połączenie daje pełnie szczęścia w kontekście poznawania i obcowania z miastem. Warto również uważnie obserwować otoczenie, mieć choć trochę wyobraźni i kolejne ciekawe miejsca stoją otworem 🙂 Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Część ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa