Zakoniczyn – z wieży widokowej, wzgórza i przy zbiornikach retencyjnych. Cześć pierwsza.

Z

Wczoraj (17.09.2015 r.) pojechałem z kumplem do Jego mieszkania na Zakoniczynie. Nie jechaliśmy jednak ani tramwajem do Świętokrzyskiej i potem autobusem, ani autobusem 118 do końca i kawałek pieszo. Wysiedliśmy z autobusu linii 118 na „Płockiej” i dalej m.in. ulicą Koszalińską kierowaliśmy się w stronę Człuchowskiej, przez dzikie, niezabudowane tereny… Mkniemy a ja już widzę, że na pewno tutaj wrócę, zrobię zdjęcia i naciesze się widokami, bo jest czym. Ciekawi ? Zapraszam na spacer 😉






Planowanie plus spontaniczność.

    Jak sobie obiecałem, tak nazajutrz, czyli dzisiaj (18.09.2015 r.) wybyłem rowerem do opisanego we wstępie miejsca. Początkowo spojrzałem na mapę i w głowie ułożyłem ramy trasy, którą będziemy się poruszali. Jak zawsze w moich spacerach bądź przejazdach rowerem plan jest ważny, ale w czasie jazdy ciekawość, elastyczność i spontaniczność jest na wagę złota. W ten sposób odkrywa się najwięcej. 

Kozacza Góra.

    Wyjechaliśmy (z bratem), od razu kierując się w stronę ulicy Witosa, która jechaliśmy do końca, aż do Al. Havla. Havla zjechaliśmy do Płockiej, w którą skręciliśmy i potem za bramą w budynku zjechaliśmy kilkukrotnie schodami w stronę lasku. Połowa owego lasku na Kozaczej Górze nie tak dawno została zaaranżowana na park leśny. Wjechaliśmy więc do parku i od razu pomyślałem, by wejść na wieże widokową. Wszedłem na górę i zacząłem oglądać cudne krajobrazy ! 😉 Wieża jak i cały park położone są jeszcze na Ujeścisku, patrząc na zachód widać głównie Zakoniczyn – domki przy ulicach 11 listopada lub II Brygady, dalej zieloną enklawę i kolejne osiedla. Obracając się w prawo ukazuje się blokowa zabudowa Ujeściska z dwiema wieżami Kościoła pw. Św. Ojca Pio. Oczywiście warto spojrzeć bliżej, niemal pod nogi na piękna zieleń stworzona przez korony drzew oraz dalej doglądając wieżowce nowo powstającego osiedla na Pieckach – Migowie pod nazwą „Central Park”. Na wschodzie ponownie na pierwszym planie zieleń, dalej domy przy takich ulicach jak Anny Jagiellonki, Wilanowskiej lub Wawelskiej. Nieco bardziej w prawo ujrzeć można bloki przy ulicy Jabłońskiego na Chełmie a dalej, czego nie wiedziałem – most Wantowy i niebieski pasek Bałtyku ! Wspaniały widok. Spoglądając na południową stronę, w okolicy dominują tereny jeszcze niezabudowane z enklawami w postaci kilku osiedli oraz z pojedynczymi domami. Lekkie wzniesienia porośnięte zielenią, trochę zabudowy, muszę przyznać, iż ta perspektywa robi na mnie niemałe wrażenie. Jeśli chce się ogarnąć wzrokiem południowe dzielnice Gdańska koniecznie polecam wejść na Kozacza Góra, na wieże widokową i się zachwycić, warto.

W stronę Zakoniczyna 🙂
Mnóstwo zieleni pod nogami.
Wspaniałe krajobrazy !



Niezabudowany teren i krajobrazy.

    Pojechaliśmy dalej, tak jak sobie obiecałem, eksplorować teren między ulicami II Brygady a Człuchowską. Z tej pierwszej weszliśmy pod górę i dalej jechaliśmy coraz wyżej skąd cudnie wyglądają domy przy ulicach 11 listopada czy Strzelców między zielenią, która mnie otacza a tą, gdzie bylem jeszcze chwile wcześniej. Oglądam się w prawo a tam, za super układającym się zielono-złotym terenem stoją bloki przy ulicy Jeleniogórskiej oraz Szkoła Podstawowa nr 12. Patrząc w tamtą stronę doglądam pewne wzgórze, zapisuje to sobie do listy miejsc „do odwiedzenia”. Owa lista już po chwili zostaje uzupełniona o kolejne miejsce – wzgórze, które widzę dość daleko, gdzieś na terenie Łostowic. Jedziemy spokojnie dalej, dookoła tylko trawa, trochę krzaków i drzewek. Teren po obu stronach opada w dół, gdzie kieruje wzrok, gdyż lubię piękno. 

Zabudowa przy ulicy Strzelców i 11 listopada ujęta w zieleń.
Daaaaleko widać wzgórze, które zamierzam odwiedzić 🙂
Widok z kierunku ul. Człuchowskiej.

Dziękuje za wspólny spacer, lecz to nie wszystko. To, co powyżej to opis pierwszej części rowerowego przejazdu na Zakoniczyn, już w poniedziałek druga część 🙂 Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa