Gdańsku, wciąż nie przestajesz mnie zaskakiwać ! Odsłona dziewiąta.

G

Wracając dzisiaj (5 października) rowerem z fotograficznych „łowów” weszło mi do głowy, że Gdańsk jest niesamowity, ale jeśli nic się z tym nie zrobi, nie wyjdzie na spotkanie, nie spróbuje – to ta wyjątkowość miasta zostanie znana i rozumiana tylko przez nie same.

Skąd dowiedziałem się o tych miejscach ? 

    Wybierając się dzisiaj na spotkanie z kolejnymi ciekawymi miejscami, miałem cel w postaci kładki nad linią PKM w pobliżu ulicy Dolne Migowo i pobliskich wzgórz oraz teren za ulica Waldorffa. Oba miejsca są wynikiem tego, iż wyszedłem z domu i szukałem. Jeśli chodzi o kładkę zauważyłem ją jadąc Pomorska Koleją Metropolitalną. Sama jazda była niesamowita i dała mi wiele nowych spojrzeń na miasto, ale do tego spostrzegam i zapisuje miejsca, które potencjalnie mogą być ciekawe. Tak było z kładką i okolicznymi górkami. Co do drugiego miejsca.. Jadąc któregoś razu na Złotą Karczmę wjechałem w ulice Waldorffa, skąd ujrzałem schody na osiedlu Nowiec. Jakiś czas później, stojąc na tych właśnie schodach zauważyłem pewne miejsce, skąd potencjalnie może być interesujący krajobraz. Działa efekt domina, ale trzeba zacząć. 


Za ulicą Czecha.


    Wyjechałem z domku, udałem się na Nowy Chełm, by dalej zjechać ulicą Łostowicką. Od skrzyżowania z Kartuską jechałem lekko pod górkę ulicami Nowolipie i Rakoczego, aż do ulicy Czecha. Przy bloku nr 3 zatrzymał mnie zielony widok z wyglądającymi blokami na Niedźwiedniku. Zjechałem niżej i odbiłem z chodnika w wydeptaną ścieżkę. Kawałek dalej, z lewej strony między drzewami w dole pokazały się tory na linii PKM-ki, lecz parenaście metrów dalej ponownie spoglądając w lewo ujrzałem dużo szerszy i dalszy krajobraz. Kadr przede wszystkim wypełnia zieleń, pobliska w postaci drzew oraz dalsza w postaci zielonych wzgórz. Na jednym z nich stoją domy osiedla Nowiec, zaś dalej z prawej strony stoją bloki na Niedźwiedniku, całość wygląda zacnie. Wróciłem na ścieżkę, podjechałem jeszcze troszkę i… stanąłem w świetnym, zupełnie nieznanym mi miejscu. Dlaczego świetnym ? Przede wszystkim ze względu na widoki. Widzę z prawej strony kawałek estakady i jadący tramwaj, który wjeżdża na przystanek wspólny z PKM-ka, jest ulica Potokowa a za nią wznoszące się wzgórze porośnięte lasem, nad linią PKM-ki tak samo. Przede mną świetnie wyglądające wzgórza a dalej bloki na Niedźwiedniku – świetny krajobraz. 

Zielone miasto 🙂
PKM Brętowo.
W stronę ulicy Potokowej.




Na kładce nad linią PKM-ki.


    Jadę w stronę wspomnianej kładki. Po drodze, przy blokach przy ulicy Czecha pod nr 11 zatrzymuje mnie przerwa w drzewach i ciekawy widok. Otoczona zielenią i wzgórzami linia PKM-ki, akurat przejechał szynobus, świetnie ! Kawałek dalej jestem w miejscu, które między innymi wyciągnęło mnie z domu – na kładce. Spoglądam w stronę, z której przyjechałem a uwielbiam spoglądać na miasto z różnych perspektyw, i widzę wzgórze a na nim bloki przy ulicy Czecha. Patrząc z kładki w drugą stronę, wzdłuż torowiska, które biegnie w wąwozie, z prawej dostrzegam górkę. Postanowiłem się na nią wdrapać, dosłownie wdrapać. Z góry widać więcej bloków, udaję się wąską ścieżką równolegle do linii PKM-ki w stronę stacji Jasień, po drodze robiąc kilka zdjęć. Odbijam w prawo i przejeżdżam przez las w stronę ulicy Potokowej. Zaczynam kierować się w stronę drugiego miejsca, które chce odwiedzić. 

Widać kładkę.
Za kładką wszedłem wyżej 🙂


Nad linią PKM-ki patrząc w stronę „Moreny”.

Szukałem, szukałem i…


    Matemblewską jadę do góry i skręcam w prawo w ulice Waldorffa. Przejeżdżam nią uważnie ponieważ pieski jak to zwykle bywa uważają na obcych 😉 Za Waldorffa wjechałem na dziko porośnięty teren, który nie tak dawno poznałem i o którym pisałem tutaj na blogu, widoki niesamowite. Jechałem więc dalej, szukałem wspomnianego na początku miejsca i… nie znalazłem. Pierwszy raz o tym pisze, gdyż za każdym razem byłem na tyle przygotowany lub miałem tyle sił, by takie miejsca spotkać. Tym razem tego nie zrobiłem i uważam to za porażkę. Pisze o tym, ponieważ porażka jest normalną częścią życia, lecz wierze, że jeszcze to miejsce znajdę. Może właśnie wówczas będę lepiej przygotowany, zrobię lepsze zdjęcia 😉 

Gdańsk jest niesamowity, ma mnóstwo świetnych miejsc widokowych. Przekonuje się o tym z każdą taką pieszą czy rowerową wyprawą. Jeszcze nigdy nie czytałem/nie oglądałem na bardziej znanych stronach czy portalach takich miejsc, a szkoda. Otwórzcie się na Gdańsk, wyjdźcie z domów, szukajcie… To działa jak domino, jak się zacznie, może nie być końca. Zobaczyłem nowe dla siebie miejsca widokowo ciekawe na tzw Morenie oraz próbowałem, co jest ważne, spotkać kolejne na przedłużeniu ulicy Waldorffa. Trzeba próbować, otworzyć się. Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć !

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa