Grunt na którym wyrósł blog i po co to robię ?

G

Cześć przyjaciele, dzisiaj napisze Wam o dwóch kwestiach dotyczących mojego blogowania. Po stosunkowo długim czasie odkąd założyłem bloga doszło do mnie, że nigdy nie wspominałem, jaki splot wydarzeń sprawił, iż zechciałem dzielić się tym wszystkim z kimś więcej. Wszystkim co związane z Gdańskiem a co jest we mnie, co odkrywam, co o mieście myślę, jak je widzę. Z drugiej strony nie pisałem konkretnie, po co to robię ? Dlaczego pisze i fotografuje ? Co mnie motywuje ? Co chce Wam dać ? Czego oczekuje ? Tego wszystkiego dowiecie się poniżej, zapraszam.

Zainteresowanie Gdańskiem.

    Zainteresowanie Gdańskiem na dobre zaczęło się w 2009 roku, gdy miały przyjechać do mnie ciocie z Kujaw i zechciałem przygotować się do oprowadzenia moich gości. Wówczas przeczytałem pierwszą książkę i tak zasadziłem w sobie ziarenko świadomości miasta. Od tego czasu nie było dnia, bym nie czytał o Gdańsku w internecie, niemal co dziennie kupowałem dziennik bałtycki. Ilość stron internetowych “must see” z każdym miesiącem wzrastała, czytałem kolejne książki, często oglądałem mapę miasta i wreszcie dużo spacerowałem. Odkryłem forum skyscrapercity, gdzie namiętnie czytałem o wszelakich Gdańskich inwestycjach. 

Album o Gdańsku.

    Doszedłem do momentu, w którym wiedząc jak Gdańsk jest różnorodny i jak wiele dobrego ma do zaoferowania, nie mogłem znaleźć zestawienia tych wszystkich miejsc. Do listy dopisywałem coraz to nowe parki, nabrzeża, plaże, stawy itp. Doskwierał mi fakt, że gdy chciałem opowiedzieć rodzinie lub znajomym o Gdańskich miejscówkach, gubiłem się. Znałem ich już tak wiele, iż nie sposób było wszystkich wymienić. Podjąłem decyzję o zrobieniu albumu o Gdańsku, po to by zamieścić to co wówczas znałem i uważałem za zasób Gdańska w jednym miejscu. Bym mógł pokazać koledze czy cioci, jak wspaniały jest Gdańsk. Album zrobiłem, lecz pojawiały się na tapecie kolejne ciekawe miejscówki. Co więcej, coraz więcej miejsc a nawet całych dzielnic uważałem za godne i ciekawe, choć jeszcze rok czy dwa lata wcześniej nie zwracałem na nie uwagi. Album się zdezaktualizował. Oglądając go po roku, dwóch czy trzech widziałem jak daleko od niego jestem, jak się zmieniłem, jak poszedłem w kwestii miasta do przodu. Gdy pomyślałem, że to już koniec, że nic więcej ciekawego nie zobaczę, nic mnie nie zaskoczy, dostawałem pstryczka w nos. Każdego roku pojawiały się nowe miejsca, inne krajobrazy. 

Grunt, na którym wyrósł blog.

    Cały czas również pisałem sam dla siebie i najbliższych o Gdańsku, o tym co w mieście lubię, czego niekoniecznie. Wymyślałem trasy spacerów, robiłem zdjęcia, liczyłem ludzi nocami na kamerkach gdy słyszałem, że rzekomo po 22:00 życie w mieście zamiera, spisywałem ciekawe widokowo miejsca nad Radunia i Motławą, tak samo robiłem w stosunku do miejsc ładnych nocą, czytaj iluminowanych. Dla zobrazowania powiem Wam, że w dokumencie tekstowym tych moich myśli o Gdańsku nazbierało się 136 stron, prawie 50 tys słów. Komentowałem tam to co się dzieje w mieście, opisywałem inwestycje, swoje spacery, relacje z różnych wydarzeń. Tak jak mi to wystarczało, w pewnym momencie poczułem, że chciałbym pokazywać zdjęcia oraz to co myślę o Gdańsku komuś jeszcze. Zacząłem wysyłać siedem zdjęć z opisami koleżance. Ona odpowiadała i tak działałem niemal rok. Ponownie było mi zbyt ciasno, chciałem wyjść z tym dalej, do Was właśnie. Założyłem bloga pod koniec września 2014 roku, który zbiegł się z zainteresowaniem psychologią, rozwojem osobistym i motywacją. Korzenie bloga 7 zdjęć Gdańska maja kilka lat.

Właśnie po to pisze bloga !

    Odnośnie tego po co to robię i jaka jest moja motywacja. Jest ciekawa historia o żebraku, który ma w torbie sztabkę złota, lecz o tym nie wie. Jest zatem bogaty ? Podobnie jest w kwestii miasta, zdaje sobie sprawę, że jest mnóstwo osób, mieszkańców Gdańska i nie tylko, które nie mają pojęcia o różnych pięknych miejscach. Mieszkając w Gdańsku, obcując z miastem nie wiedzą, jak to miasto jest fascynujące. Czy zatem dla tych osób Gdańsk jest “zloty” ? Pragnę pokazywać innym, iż mają przy sobie skarb, który warto odkryć. Wrze we mnie chęć pokazywania czegoś więcej aniżeli najbardziej znanych miejsc. Właśnie po to pisze bloga. 

    W czasie zaznajamiania się z Gdańskiem, przez te kilka lat oraz nawet teraz uświadomiłem sobie, że Gdańsk zawsze znaczy dużo więcej niż sądzimy na jego temat. Zdaje się, że go doganiamy, a tu bum, ponownie odkrycie i Gdańsk umyka ! Oczywiście dla jednej osoby będzie to np Wyspa Sobieszewska a dla innej mało znany, ale ważny dawny mieszkaniec miasta. Wiem, że dobrze jest znać ludzi, którzy są wyżej od nas, po to by się od nich uczyć i starać dorównać. Tak samo traktuje znajomość z Gdańskiem, który jest dużo wyżej niż ja. Pragnę, byście i Wy sobie to uświadomili. Właśnie po to pisze bloga. 

    Jeśli wiem, że wiele osób ma klapki na oczach, chodzą do szkoły, pracy, sklepu, spacerują ciągle w podobnych kilku miejscach. Pragnę poszerzyć skale patrzenia na miasto, dać tą możliwość. Nakręca mnie sam fakt tego, że mogę dołożyć swoją cegiełkę do propagowania Gdańska pięknego i różnorodnego. Właśnie po to pisze bloga. 

    Zaczynając pisać posty na bloga zainteresowałem się również psychologią i rozwojem osobistym. Czytając książki związane z tą tematyką zauważyłem, że można to połączyć z miastem. Jak się z nim czujemy ? Czy potrafimy się z nim zaprzyjaźnić ? Określić i odnaleźć szczęście ? Wiemy jak działa wiara ? Zdajemy sobie sprawę, że możemy stworzyć środowisko, w którym urośniemy ? Zbudować nawyk odnośnie miasta ? Jak się zmotywować do jego odkrywania ? Co robić, gdy ktoś inny powie, że jest ono brzydkie ? Jak odzyskać sprawczość i swoje zdanie o mieście ? Te pytania można mnożyć, pisałem również o tym w postach i nadal będę to robił. Dążę do tego, że jeśli coś wiem, coś co może pomóc innym, co jest ważne i przydatne jak uważam, chcę się tym dzielić. Właśnie po to pisze bloga. 

    Do lepszego pisania tekstów, robienia ciekawszych zdjęć oraz poświęcania temu czasu szalenie mocno motywuje mnie wiara. Wiara, iż po dodaniu tekstu na bloga, znajdzie się choć jedna osoba na sto, której otworze nieco szerzej oczy, dam pomysł na ciekawy spacer, uraduje zdjęciem lub słowem, ulepszę kontakty z miastem, dam narzędzia, które pozwolą być szczęśliwszym. Jeśli mogę się komuś przydać – to jest warto !

Ten post jest dla mnie szalenie istotny. Dziękuję Wam za przeczytanie tych słów i obejrzenie zdjęć. Znacie już grunt, na którym wyrósł blog oraz moje motywacje, które pchają mnie do regularnego postowania. Wierze, że ktoś z Was się teraz uśmiecha i jest wdzięczny, że mieszka właśnie w Gdańsku. Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa