Siedem zdjęć z Gdańska – przemyślenia i refleksje. Odsłona dwunasta.

S
Cześć wszystkim 🙂 Każdego dnia staram się być lepszą wersją siebie, podobnie każdy post traktuje z jeszcze większą troską, dając z siebie to co mam najlepsze w danym momencie. Poniżej czeka na Ciebie siedem zdjęć z Gdańska, siedem różnych miejsc, na które być może spojrzysz inaczej niż do tej pory. Każdego dnia na facebooku i nie tylko widzę zdjęcia doskonale znanych miejsc, a jednak mnie zaskakują. Jak to się dzieje ? Otóż każdy patrzy na dane miejsce przez swój filtr, ma własne przeżycia, kierują nim konkretne uczucia, jest wyjątkowy. Wyjątkowo się czuje, gdy wiem, że właśnie to czytasz. Zapraszam do zdjęć 😉
Jedno z ostatnich zdjęć jakie zrobiłem w Gdańsku. A było tak… Wracam z Gdyni rowerem, razem z bratem decydujemy się jechać nad morzem a nie jak zwykle, Al. Zwycięstwa, Niepodległości i Grunwaldzką. Mkniemy przez Sopot, wjeżdżamy do Gdańska co nas bardzo cieszy, droga równa, szeroka, jest świetnie. Nic tylko jechać i tak się dzieje, mijamy kolejnych rowerzystów i pieszych, następne wejścia na plaże są już za naszymi plecami… Ta „autostrada życia” ciągnie cały czas naprzód, każe Ci się ścigać. My jednak zwolniliśmy i zajrzeliśmy do jednego z wejść na plażę. Zdałem sobie sprawę, jak wiele pięknego umyka gdy pędzimy „autostradą życia” nie zważając na to co mamy tuż obok siebie. Ludzi, miejsca, zdrowie. 
Zachód słońca jakich wiele, jeśli ktoś tak pomyśli, nie obrażę się. Co więcej, zdaje sobie sprawę z niedoskonałości zdjęcia robionego przez szybę z piątego piętra jednego z bloków na Morenie. To zdjęcie jednak wiąże się z historią, z spotkaniem z innym „miejskim świrem” (pozdrawiam), z dojazdem, z rozmową, z przeżyciem. Jeśli pod zdjęcia lub miejsca podczepimy uczucia wyższego rzędu, nie potrzeba specjalnej motywacji by tam wracać i o tym pisać.
Dobiegł końca sezon ekstraklasy. Lechia zajęła 5-te miejsce, byłem na trzynastu meczach u siebie oraz dwóch wyjazdach. Jest trochę żal ostatniego meczu i braku możliwości gry w europejskich pucharach. Jasne, apetyt rośnie w miarę jedzenie i gdybyśmy byli na 4-tym miejscu bardzo bym się cieszył. Pamiętam jednak jak niewiele brakowało a nie gralibyśmy w górnej „ósemce”. Mimo wszystko jestem zadowolony ! Łącznie kibiców na meczach Lechii u siebie było ponad 230 tyś co daje średnią ok. 12 800 kibiców na mecz co jest trzecim wynikiem w lidze po Legii i Lechu a przed Wisłą i Jagiellonią. Trzy mecze, na których było najmniej kibiców to te z Śląskiem Wrocław (8827 kibiców), Wisłą Kraków (9527 kibiców) oraz z Podbeskidziem Bielsko-Biała (9587 kibiców) zaś trzy spotkania, które obserwowała największa ilość fanów to dwa mecze z Legią Warszawa (19285 kibiców i 22415 kibiców) oraz Ruchem Chorzów (19360 kibiców). Czekam na lipiec i kolejny sezon ! 🙂
To był niesamowity majówkowy spacer po… No właśnie, czułem się podobnie jak w Bielsku-Białej, nie pasował tylko widok zatoki Gdańskiej w tle 😉 Co stanowi oczywiście wartość dodaną ! Oliwa jest wspaniała <3
Politechnika, jaskółka zmian w postaci placu przy Wieży Ciśnień. Czasami niewiele potrzeba, by zupełnie zmienić odbiór danego miejsca i zachęcić ludzi do korzystania. Wymiana nawierzchni, element wodny, ławki, przemyślana zieleń… A przy Politechnice szykuje się więcej dobrej przestrzeni publicznej ! Doczekać się nie mogę 🙂
Czym jesteśmy dalej tym bardziej uogólniamy. Dopiero przy bliższym poznaniu, pochyleniu się i zastanowieniu widzimy szczegóły. Tak jest z ulicami, domami, dzielnicami, miastami czy ludźmi. 



A tak wygląda człowiek, który jara się odkrywaniem Gdańska a przede wszystkim samego siebie 🙂 Za mną jedno z miejsc, które chciałem tego dnia zobaczyć. Zobaczyłem wiele więcej, bowiem każde miejsce jest jak lustro i to jak na nie reagujemy doskonale nam mówi, jacy jesteśmy. 


Dziękuję Ci, że jesteś ze mną do końca 🙂 Wierze, że te siedem zdjęć oraz opisy miały dla Ciebie znaczenie, że być może się uśmiechnąłeś, zastanowiłeś, wpadłeś na jakiś pomysł. Najlepsze co mogę robić to przekazywać szczęście dalej. Możesz mi w tym pomóc udostępniając ten post. Możesz również komentować, pytać, sugerować. Każda opinia jest ważna. 
Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa