Leśna strona Oliwy :)

L

Cześć kochani ! 🙂 Oliwa od dawna jest dla mnie miastem w mieście. Klimat jaki tam panuje, zabudowa i atrakcje sprawiają, iż turyści zaraz po Głównym Mieście jadą zwiedzać Oliwę. Park Oliwski, Pachołek, Katedra, ZOO to punkty, które trzeba w tej dzielnicy zobaczyć. Jednak czy to wszystko ? Otóż nie. Dzisiaj zabieram Was do zielonej części Oliwy, spodoba Wam się ! Zapraszam w podróż 🙂

Co mnie skłoniło do wejścia „w las” ? 😉

    Przyznam, że do tej pory Oliwa była dla mnie dzielnicą przez którą trzeba przejechać co skutkowało tym, iż wciąż oglądałem ją od strony ulicy Grunwaldzkiej. Atrakcje, które opisałem we wstępie odwiedziłem dziesiątki razy, zaś Oliwa od leśnej strony pozostawała nieznana… Co prawda byłem kilka razy w Dolinie Radości i Dolinie Zgniłych Mostów, lecz w mojej świadomości dzielnica kończyła się wraz z zabudową. Żeby była jasność, Park, Katedra, Pachołek czy ZOO oraz inne ulice to wspaniałe atrakcje i w ogóle tym miejscom nie umniejszam. Nie mniej jednak warto spojrzeć na Oliwę od leśnej strony. 

Potrzeba spacerów jest w każdym.

    Dzisiaj święto konstytucji trzeciego maja, spodziewałem się tłumów, ale nie sądziłem, że w każdym z miejsc spotkam tyle osób ! Jestem mega podekscytowany a podczas spaceru naszła mnie myśl.. Skoro każde wolne wykorzystujemy na wyjście, na spacer, jazdę rowerem, musimy rzeczywiście tego potrzebować i kochamy aktywną formę spędzania czasu. Bardzo mnie to cieszy ! Ok, do rzeczy.

Staw Młyński i zielone wzgórza w tle.

    Jestem ledwo po odbytej chorobie, tak więc rower zostawiłem w domu i do Oliwy wybrałem się tramwajem. Po 35 minutach jazdy wysiadłem na przystanku Obrońców Westerplatte i przez Plac Inwalidów Wojennych doszedłem do ulicy Opata Jacka Rybińskiego. Uwielbiam spacerować tą ulicą mimo sznura aut, ponieważ czuje tutaj klimat niedużego miasta. Zajrzałem na jedno z podwórek, które zachwyciło mnie nawierzchnią z kamieni i ceglanym budynkiem w tle. Wróciłem na Stary Rynek Oliwski widząc dalej na wzgórzu wieże widokową i grupkę ludzi oraz dwie biało-czerwone flagi – swoją drogą bardzo mi się podoba gdy mamy wywieszone barwy narodowe. Kawałek dalej po lewej stronie pokazał się staw młyński, nad którym w zeszłym roku zrobiono alejki, plac zabaw, siłownie oraz postawiono ławki i kosze na śmieci. Tak niewiele potrzeba, by całkowicie zmienić odbiór danego miejsca i zachęcić większą ilość osób do spacerów. Z jednej i drugiej strony stawu wznoszą się zalesione wzgórza co wygląda niesamowicie ! 🙂 

Dostrzegacie flagi ? Dzisiaj, przed meczem z Portugalią jeszcze mocniej bije mi serce 🙂
Staw Młyński i zielone wzgórze. Cudo !

Wszedłem do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

    Spod stawu udałem się w stronę ulicy Kościerskiej. Tutaj zauważyłem jak wiele osób wybrało się dzisiaj na rower, coś pięknego. Po chwili spaceru słysząc z lewej strony chlupocącą wodę Potoku Prochowego (jeśli się mylę niech ktoś bardziej obeznany mnie poprawi) zaś z prawej widząc jak już na terenie ogrodu zoologicznego ludzie wylegują się na trawce wszedłem na teren Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Piaszczysta ścieżka, po prawej stronie strome wzniesienie zaś po lewej piękne rzeczy 😉 Niewielki staw bądź rozlewisko Potoku Prochowego a dalej ceglany dom oraz Młyn XXI. Wszedłem na teren Doliny Ewy i od razu skręciłem w lewo, by po pokonaniu (całe szczęście wąskich) potoków wdrapać się na wzgórze.

Niby w mieście, a jakby zupełnie daleko.

Wzgórze i pejzaż z Bałtykiem w tle… <3 

    Owe wzgórze znajduje się między Dolinami Ewy a Zgniłych Mostów. Wchodząc coraz wyżej czułem jeszcze większą ekscytacje porównywalną do tego jak śmigałem po szlakach w Bielsku-Białej. Widoki powoli robiły się imponujące – zielone wzgórza, doliny aż w końcu ukazał się cudowny pejzaż z Oliwą, Przymorzem, Zaspą i Bałtykiem w tle ! Widoczne jest wzgórze Pachołek, obok morze a niżej chociażby fasada Katedry Oliwskiej i inne czerwone dachy Oliwy. Chce się żyć ! Cisza, spokój i takie widoki. Przysiadłem na obalonym pniu i trochę medytowałem, cudowne uczucie.


Patrząc w stronę Przymorza.







Dolina Zgniłych Mostów. 

    Kierując się na zachód doszedłem do zbocza i zmuszony byłem zejść do doliny. Po zejściu skręciłem w lewo i przed mymi oczami otworzył się cudowny krajobraz ! Zielona polana, wypoczywający na niej ludzie i dookoła las. To Dolina Zgniłych Mostów, ciesząc oczy powoli sunąłem dalej przed siebie, przeszedłem nad strumykiem na ogromną zieloną polanę. Przez jej środek biegnie piaszczysta droga, okoliczne krajobrazy ponownie nasuwają na myśl południowe rejony naszego kraju, a przecież kilka kilometrów stąd mamy morze 😉 Udałem się w stronę hotelu Dwór Oliwski i dalszy spacer zaplanowałem Doliną Radości. 

Czyż tutaj nie jest pięknie… ? JEST ! 😀

Stawy, potok, wodospad, cudna okolica.

    Już w pobliżu hotelu zatrzymałem się nad stawem przy którym usytuowane się ogródki działkowe z ciekawymi w wyglądzie altankami. Kawałek dalej mamy kolejny staw a dokładniej Zbiornik Retencyjny „Bytowska 4”, przy którym na trawce wypoczywało trochę osób. Woda a za nią wysokie zalesione wzgórza pobudzają wyobraźnie. Zachęcony szumiącą wodą zszedłem nieco niżej i ujrzałem cudny wodospad ! 🙂 Niektóre z kamieni są tak porośnięte mchem, że są niemal całe zielone. Po dalszym spacerze w ciszy nagle zaczyna się robić głośniej. Więcej aut, ludzi, jest nawet smażalnia ryb. Skręcam przy ciekawym budynku w lewo po prawej mając prywatny staw i dalej w prawo. Tutaj asfaltową drogą mknę dalej aż na rozwidlenie dróg, wybieram tą po lewej stronie uroczej polany i sukcesywnie kieruje się w stronę Złotej Karczmy. Po około 30 minutach docieram na miejsce i tak kończę mój dzisiejszy spacer. Do domu udałem się autobusem 210 z przesiadką na „Warneńskiej” na tramwaj nr 12 😉

Niezły wodospad 😉

Zielona strona Oliwy to wzgórza, lasy, doliny, potoki, stawy, cudowne krajobrazy i zielone polany. Dzisiaj miałem okazje poznać i przebywać w na prawdę ślicznych miejscach jeszcze bardziej poznając nasz wspaniały Gdańsk. To oczywiście nie koniec, kolejne doliny, wzgórza i inne Oliwskie ciekawostki czekają. Na Ciebie również. 

Jeśli nie mieliście okazji, zapraszam na facebooka, gdzie dodaje więcej zdjęć i przemyśleń na temat miasta oraz generalnie życia. Inspiracją jest Gdańsk. Możecie zostawić „lajka”, komentarz i udostępnić ten post. Robię to wszystko wkładając całe serducho, odwdzięczcie się 🙂 

https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa