Siedem zdjęć z Gdańska – przemyślenia i refleksje. Odsłona czternasta.

S
Cześć Przyjaciele! 😉
    Maj dobiegł końca, odwiedziłem wiele dzielnic, dzięki czemu spojrzałem na Gdańsk z najróżniejszych perspektyw. Jestem wdzięczny za każde poznane miejsce i doceniam również takie, które znam od dawna. W przypadku miejsc dobrze znanych staram się spojrzeć na nie w inny sposób. 
    Przykładem tego, że ludzie nie widzą miejsc z perspektywy teraźniejszości tylko poprzez obrazki z przeszłości jest moja koleżanka. Otóż przechodząc w Brzeźnie przy spalonym budynku koło przystanków tramwajowych nie zauważyła, że był tam pożar. Musiała widzieć to miejsce przez pryzmat przeszłości, oglądała obrazki, które już wcześniej poznała. To tylko przykład, lecz śmiem sądzić, iż jest więcej takich osób. 
    Z kolei nowo poznane miejsca szybko dają się zaszufladkować. Mózg lubi łatwy i klarowny podział na ładne i brzydkie. Tymczasem nie wszystko jest takie proste. 🙂 Poznając nowe miejsce przede wszystkim nie staram się go na siłę oceniać, czekam aż do mnie dotrze i przemówi. Reasumując, obojętnie czy mamy do czynienia z miejscem dobrze znanym, czy zupełnie dla nas nowym można i warto czerpać szczęście. 🙂 Teraz zapraszam na siedem zdjęć z maja! 🙂
Zielona ścieżka gdzieś na terenie tzw „fortów”. Wiele razy spacerowałem na obszarze Parku kulturowego fortyfikacji miejskich „Twierdza Gdańsk”, lecz nigdy wcześniej nie szedłem właśnie w tym miejscu. Co musiało się wydarzyć, bym właśnie tutaj skierował swe kroki ? Ciekawość i spontaniczność, złamanie standardowej trasy, brak ograniczeń. Tak jak z rozmową z drugim człowiekiem, na pewne tematy można rozmawiać, czujemy się bezpiecznie. Jednak pewne wydarzenia sprawiają, iż wchodzimy na zupełnie inne, wcześniej nie ruszane tematy i poznajemy drugą osobę z innej, nieznane strony. Tak poznałem „forty”, z innej, mniej znanej strony.
Wieczór, czuje niepokój, nie czuje się najlepiej.. Myśli gonią myśli, niektóre sprawy nie dają spokoju, mam kilka rzeczy do zrobienia, lecz nie mogę się za nic zabrać… zmusić się? Można, jednak czy wyjdzie mi to na dobre? Wykonam zadania w odpowiedni sposób? Pewnie nie. Wychodzę na autobus, jadę na Brętowo i wspinam się na górę nad ulicą Ogrodową i linią PKM-ki. Samo wejście wypędza mi z głowy przeróżne myśli, dookoła wysoka zieleń, dalej sarenki, to niesamowite niebo… usiadłem. Niebo daje odpowiedź na nurtujące pytania. Oczyściłem głowę, wróciłem do domu. Każdy czasami ma problem, jednym z sposobów jest zmiana otoczenia, która zawsze daje inne spojrzenie. Czasami daje odpowiedź.
Gdańsk przodem do wody – ile mamy w Gdańsku miejsc z widokiem na wodę? Postaram się co jakiś czas takie zdjęcia Wam pokazywać. Oczywiście zachęcam Was do wrzucania swoich zdjęć do mnie na facebooka z cyklu – „Gdańsk przodem do wody”.
Jedno ze zdjęć, które szczególnie przemawiają. Połączenie flagi Gdańska i portowych żurawi wręcz krzyczy, że jesteśmy w Gdańsku. Każde miasto musi mieć obrazki na eksport, kojarzone tylko z tym miastem i żadnym innym. Które miejsca Waszym zdaniem najbardziej się nadają? 🙂
W celu poszukiwania nowych perspektyw odwiedzam klatki schodowe. 🙂 Ta przy ul. Malczewskiego odsłoniła przede mną świetny krajobraz Siedlec i Suchanina usytuowanego na wzgórzu oraz morza widocznego za śródmieściem. Ogromną radością jest pokazywanie Wam moich „odkryć”. A propos, szykuje się ciekawy wpis na blogu uwzględniający widoki z kilku odwiedzonych przeze mnie bloków.
W tym roku zagapiłem się i nie zdążyłem zapisać na olimpiadę wiedzy o Gdańsku… Trochę szkoda, lecz za rok nie odpuszczę. 😉 Jestem pełen podziwu dla każdego z finalistów. Rok temu miałem okazje siedzieć między innymi finalistami, to wielki zaszczyt. Chcąc urosnąć w temacie, który mnie interesuje otaczam się ludźmi dużo mądrzejszymi od siebie. Działa. 😉
Zdjęcie z jednego z przejazdów rowerem. W sumie w maju przeszedłem 50 km i przejechałem przeszło 240 km rowerem. Zobaczyłem m.in. ten widoczek oraz wiele, wiele innych cudnych krajobrazów i innych miejsc. Wkrótce relacje ze spacerów i przejazdów rowerem na blogu. 🙂
Dziękuję serdecznie za dotrwanie do tych słów. Wierze, że ma to dla Was wartość i razem ze mną poznajecie Gdańsk 🙂 Liczę na komentarze oraz na to, że podacie ten post dalej. 
Zapraszam również do lajkowania fanpage na fb (https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/), by być na bieżąco z nowymi postami i zdjęciami 😉 
Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa