Siedem zdjęć z Gdańska – przemyślenia i refleksje. Odsłona siedemnasta.

S
Cześć kochani ! 😉 Ostatni tydzień spędziłem w Gdyni. Brakowało mi Gdańska na co dzień, co nie znaczy, że nie miałem z miastem do czynienia. Otóż miałem przy sobie książkę pt. „Apoteoza Gdańska”, czytałem i zapisywałem wnioski czym podzielę się z Wami na fb. Oglądałem wiele cudownych fotografii Gdańska na fb. Co więcej, dwa razy podjechałem do domu i od razu zostałem zainspirowany ! Taki jest Gdańsk, uzależnia. Staram się, by każdy dzień był choć trochę Gdański, nawet w Gdyni 😉
Wychodząc poza model zamkniętego na resztę Gdańszczanina nawet wypisałem rzeczy, które spokojnie można „wziąć” od naszej sąsiadki Gdyni. Zieleń przyuliczna i kwiaty, zadbanie modernistycznych kamienic, kilka ciekawych zielonych przestrzeni w centrum i inne. Więcej na fb dlatego koniecznie zapraszam do polubienia stronki -> 
https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/ 😉 
Tymczasem oddaje w Wasze ręce siedem zdjęć z Gdańska plus pisane na spontanie opisy. Do roboty !
Wrzeszcz jest dla mnie synonimem miejskości, najlepszym w Gdańskim wydaniu. Ciekawe, że dzielnica wygląda bardziej „miejsko” aniżeli centrum miasta, czyż nie ? Gdy chodziłem po Budapeszcie myślałem, że gdybym tak zabrał stąd choćby 5 % zabudowy kamienicznej do Gdańska to byłoby świetnie… 😉 Przez wojnę i okres powojenny nasze miasto straciło miejskiego „pazura” i co gorsza, błądzi jak we mgle w celu jego odbudowy. Nie zbudujemy takich samych wielkomiejskich kamienic, lecz chciałbym poczuć się np na Podwalu Przedmiejskim jak w centrum niemal pół milionowego miasta ! Taki stan rzeczy sprawił, że szukam miejskości w innych dzielnicach, często z ciekawym skutkiem 😉
Wielkim zasobem Gdańska jest mnogość miejsc rekreacji w niemal każdej jego dzielnicy. Mogą to być skwery i parki, najróżniejsze place, plaże. Lecz najwięcej tego typu miejsc jest nad wodą. Pusty staw niedawno zyskał utwardzoną alejkę dookoła, ławeczki, urządzenia do ćwiczeń. Od razu chcę się zajrzeć nad wodę gdy jest się w okolicy.
Detale, jak często zwracamy na nie uwagę ? Pewnie nie mamy na to czasu. Jednak to właśnie te drobnostki, detale, małe rzeczy mówią najwięcej. Na spacerach z przewodnikiem słuchacze odkrywają znaczenie każdej rzeźby, portalów czy szczytów budynków. Nie jest łatwo je dojrzeć a do tego zrozumieć. Jeszcze trudniej dojrzeć i zrozumieć „detal” w oku drugiego człowieka, dzięki któremu przeczytacie, co ze sobą niesie. Warto zwolnić i zwrócić na to uwagę.
Zobaczyłem to zdjęcie, pomyślałem o zdjęciu Pani Magdaleny Kośnik udostępnionym na fp miasta Gdańsk i doszedłem do pewnych wniosków 😉 Gdybym tak wsiadł na rower koło 2:30, pojechał na Wyspę Sobieszewską, stanął na plaży i zrobił zdjęcie wschodu słońca ? Nigdy wcześniej tego nie zrobiłem, ależ jestem zmotywowany ! Nawet to sobie wizualizowałem, będzie cudnie 🙂 To jeden ze sposobów motywowania się. Wyobrażam sobie jak jadę na miejsce, robię zdjęcia, lecz przede wszystkim widzę, jak inni reagują, jak się cieszą. To mnie napędza 🙂
Gdy myślę Polska widzę… i doszedłem do tego zdjęcia ! Macie podobnie ? Ten bocian jest tak bardzo „Polski”, że aż się wzruszyłem. Wiecie, na co dzień jestem Gdańszczaninem. Jednak patrząc szerzej, mieszkam w Polsce i powiem Wam, jestem z tego cholernie dumny. Tak dumny jak ten bociek 😉
Kocham ten widok ! Tym bardziej gdy Motława roi się od jednostek pływających 🙂 Zdjęcie zrobiłem w zeszłym roku, za to dzisiaj mieliśmy ostatni dzień dwudziestego Baltic Sail ! Więcej zdjęć z tego wydarzenia na fb 
-> https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/posts/598036457029953
Usiądź nad wodą… Zamknij oczy, słuchaj jak chlupocze, jak fale obijają się o brzeg… Wyobraź sobie, że wszystkie niekorzystne emocje i myśli pakujesz na łódź. Łódź odpływa. Płynie, płynie, jeszcze ją widzisz i… znika. Zostajesz z akceptacją, przepięknym uczuciem zadowolenia i uśmiechu na twarzy. Otwierasz oczy i mówisz – dziękuję za to co przeżyłem(am), jestem szczęśliwy(a) i wdzięczny(a) tu gdzie jestem i marze, by żyć jeszcze pełniej i silniej poznać siebie. Czujecie to przyjaciele… ? To szczęście 🙂
Moi drodzy, na dzisiaj to wszystko ! 🙂 Wierze, że choć trochę umiliłem Wam ten niedzielny wieczór. Liczę na udostępnienia i komentarze. Chciałbym docierać do większej ilości osób. Wiecie, nie chodzi o to bym jakoś specjalnie jarał się ilością wyświetleń, choć to też świadczy o tym, czy się Wam podoba. Najważniejsze to dla mnie docierać z wartościowymi tekstami do kolejnych osób. Wiem, że to co robię nie jest na pokaz, nie jest udawane tylko płynie prosto z serca i ma wartość.
Zapraszam do „lajkowania”, komentowania i podawania tego posta Waszym znajomym 🙂
Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa