Nowa jakość nad Motławą

N
Cześć Przyjaciele!

Stojąc na Targu Rybnym i spoglądając w stronę ujścia Raduni do Motławy każdy zauważy(ł), że nadrzeczny krajobraz trochę (a może bardziej niż trochę?) się zmienił. Warto podejść bliżej i samemu sprawdzić nową przestrzeń publiczną nad Motławą.

Opis inwestycji na ścianie jednego z budynków

Od strony ulicy Stara Stocznia na ścianie budynku wisi tablica z taką informacją – „W tym miejscu od okresu średniowiecza aż do II połowy XIX w. funkcjonowały warsztaty szkutnicze, a później prosperowała tu słynna stocznia Klawitterów. W okresie powojennym teren wykorzystywany był do produkcji przemysłowej. W 2005 roku teren zakupiła spółka Invest Komfort z przeznaczeniem pod budownictwo mieszkaniowe. W 2008 roku w wyniku międzynarodowego konkursu architektonicznego powstała koncepcja osiedla, której I etap został zrealizowany w 2016 roku. Nazwa kompleksu Brabank Apartamenty została wyłoniona przez Invest Komfort w publicznym konkursie. Pochodzi od słowa bragen, które oznacza uszczelnianie poszycia statku. Bragebank było miejscem, gdzie okręty kładziono na burcie i poddawano remontowi ich kadłuby„. Ok, czas się przejść 😉

Tablica z opisem 🙂
Po lewej zapewne pojawią się sklepy i lokale gastronomiczne. Wzdłuż ciągu pieszego jest murek i ławki oraz ciekawie ukryte kosze na śmieci.
Nowa nadwodna przestrzeń

Nad wodą mamy nawierzchnie z drobnej szarej kostki zaś bliżej nowej zabudowy chodzimy po sporych granitowych płytach. Między ciągami pieszymi założono trawniki, dookoła nich zbudowano murki a na nich położono ławki. Nie brakuje niewielkich drzewek, krzewów czy stojaków na rowery. Od strony Motławy z desek zbudowano schody, na których spokojnie można usiąść. Ciekawie w to wszystko wkomponowano kosze na śmieci, zarówno z tej (od Motławy) strony jak i od strony budynków. Pamiętam jak wyglądała ta okolica jeszcze nie tak dawno. Ktoś kto był w tym miejscu dwa czy trzy lata temu i przejdzie się obecnie może tylko przetrzeć oczy i nie dowierzać. Patrząc z nowej miejskiej przestrzeni w stronę Głównego Miasta pomyślałem, że może jeszcze jest szansa dla Gdańska na dobrą, elegancką przestrzeń publiczną w Śródmieściu. Dodatkowo od strony ul. Stara Stocznia mamy plac wyłożony dużymi granitowymi płytami. Między płytami widać pasy ułożone z drobnej kostki. Bardzo fajnie, że latarnie nawiązują wyglądem do stoczniowych żurawi, mamy miejsca do spoczynku a plac urozmaicony jest niską i wyższą zielenią w postaci drzew.

Między ciągiem przy budynkach a tym bezpośrednio nad wodą nie brakuje zieleni. Trawniki, niewielkie drzewka iluminowane nocą i krzewy dodają elegancji 🙂
Od strony Motławy mamy schody wykonane z drewna, ławki i jak widać fajnie wkomponowane kosze na śmieci. 
Jest pięknie, jednak…

Jest tylko jedno „ale”. Miasto powinno stanowić ciągłość, która wodzi spacerującymi i zachęca do zajrzenia to tu, to tam. Każda część miasta musi być połączona wizualnie z sąsiadującą. Obecnie mimo tego, że to na prawdę ładne miejsce nie będzie spełniało swej roli tak jakby mogło. Jednak już obecnie cieszy mnie ta zmiana. Warto wyremontować nabrzeże ul. Wartkiej oraz ul Grodzką, aby „pociągnąć” w stronę Brabanku więcej osób. Marzy mi się taka promenada aż do Młodego Miasta oglądając coraz to bardziej nawiązującą do stoczni architekturę.

Od strony ul. Stara Stocznia zaaranżowano plac dodając trochę zieleni w postaci krzewów i drzew. Warto zwrócić uwagę na latarnie 🙂
Kilka (ważnych) słów na koniec

A na koniec dobra wiadomość 🙂 Postaram się poświęcać osobne wpisy specjalne dla nowych przestrzeni publicznych w Gdańsku. Takich, które dość mocno zmieniły odbiór okolicy. Może macie już coś na myśli? Piszcie proszę w komentarzach tutaj, lub na facebooku. A właśnie, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, kliknijcie proszę „lubię to” facebooku, o tutaj -> 7 zdjęć z Gdańska (klik) po to by za każdym razem wiedzieć o nowym poście.

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa