Gdańsk, czyli jedna wielka inspiracja.

G

Cześć przyjaciele 🙂 

Jeśli nie spróbujemy poznać nowego, czegoś czego obecnie nie znamy, nie dowiemy się jak to na nas działa. Nie dowiemy się, jakie emocje wywołuje. Bardzo możliwe, że stanie się stałym punktem odwiedzin, zmieni podejście do miasta, da bodziec i inspiracje. 

Dzisiaj o tym dlaczego warto poznawać miasto pod kątem tego, jak dane miejsce na nas działa i jaką może być inspiracją. Opisałem to na swoim przykładzie, lecz Gdańsk jest dla każdego. Zapraszam ze mną ! 😉

Zmiany w mieście i akceptacja.

Życie każdego z nas pędzi i się zmienia. Często trzymamy się kurczowo tego co już znane, oswojone. Dobrze jest mieć swoje miejsca, o czym jeszcze będę pisał, lecz nie musimy być przywiązani. Dlaczego ? Gdyż brak umiejętności bycia elastycznym jest destruktywna. 

Wyobraźmy sobie, że zamykają Nasze ulubione miejsce spacerów. Nie tak stało się z Kamienną Groblą ? Napisałem w jednym z postów, iż tam czuje się szczęśliwy. Gdybym był sfokusowany tylko i wyłącznie na tym miejscu, mógłbym się załamać. Jak to… ? Zabrali moje źródło szczęścia ? A jak zabrali, a było jedynym takim… Gdańsk przestaje mnie cieszyć… ? 

Obecnie nie można wchodzić na Kamienną Groblę.

Zaglądać w głąb siebie.

Mając więcej tego typu miejsc nie ma takiej opcji. Mogę czerpać energie z innych, równie ciekawych, a zmieniając nastawienie, czerpie inspiracje z każdego spaceru. Uczę się siebie, odkrywam siebie. 

Chociażby w takim miejscu.

Odnoszę wrażenie, że niewiele osób zastanawia się nad sobą, nie zdaje sobie sprawy, że zaglądanie w głąb swego JA jest istotne. Kiedy można to robić ? Spacerując ! Rozwój lubi ruch, lubi rytm, który nadajemy swoimi krokami. U mnie do tego dochodzi psychologia i rozwój osobisty. Słucham kilku takich kanałów na youtube, czytam blogi, książki, jeśli są to uczestniczę w spotkaniach. 

Pełen wiedzy ruszam, gdyż aby zrozumieć, trzeba wiedzieć. Tutaj również nie ma przypadków, wiem jakie miejsca w Gdańsku działają na mnie inspirująco. To powtarzalna strategia, która działa. 

Główne Miasto inspiruje mnie do myślenia wielkimi kategoriami. Szczególnie patrząc na Bazylikę Mariacką.

Określ swoje inspirujące miejsce.

Nie ma przypadku, że zdecydowana większość pomysłów na posty zakiełkowała, gdy spacerowałem na Siedlcach, Suchaninie, Pieckach-Migowie (Morenie) i Zaborni. Wierze, że wszystko ma swoje miejsce, nie ma przypadków. Jedną ze składowych zaglądania w głąb siebie jest… Gdańsk drodzy przyjaciele. Dodaje do tego psychologie, rozwój osobisty lub każdy inny nurtujący mnie temat i udaje się na spacer. 

Spacerując po Siedlcach wpadam na ciekawe pomysły. Chociażby na tematy wpisów na bloga 😉

U każdego z Was może to być coś innego. Weź swoją wiedzę, przemyślenia, pasje i udaj się w inspirujące miejsce. Jak takowe określić ? Próbować, ponieważ bez próbowania nie ma rozwoju. Mam poczucie, że Gdańsk inspiruje, że daje wielką możliwość. Jesteście gotowi z niej czerpać ? Tak jak napisałem, mam powtarzalny wzorzec, dzielnice, które odwiedzam, by obudzić w sobie ciekawe myśli i spostrzeżenia. 

Próbuj, być może znajdziesz swoje źródło inspiracji 🙂

Gdańsk się zmienia ? Nie. To ja się zmieniam.

Oczywiście wciąż tak nie spaceruje. Cały czas od siedmiu już lat oglądam nowy Gdańsk. Inne było to miasto siedem lat temu, inne trzy lata temu i dzisiaj jest inne. Bardzo możliwe, że po spacerze, który odbędę już za moment stanie się jeszcze bardziej kompletne, zrozumiane i zaakceptowane. 

Wraz z nowymi miejscami, które fascynują, pozwalają na spojrzenie w nawet nieco inny sposób, zmienia się każdy z nas. Żyjemy głównie w Gdańsku, można żyć jak inni, przeżyć życie bezrefleksyjnie. Można również to nasze miejskie otoczenie wykorzystać i zatrudnić do pracy na rzecz naszego rozwoju. Dlatego próbujmy, bo nigdy nie wiadomo, jak bardzo nas to zainspiruję. 

Mój Gdańsk mocno się zmienił kiedy wsiadłem do kajaka 🙂

No i na koniec 😉

Wiecie jaka jest różnica między człowiekiem uświadomionym w tej kwestii a kompletnym ignorantem ? Człowiek, który jest świadomy ma zdolność obserwacji, ma wiedzę i potrafi stworzyć mechanizm, który go rozwija. Człowiek nieuświadomiony pomyśli, że to przypadek i pójdzie dalej. Weźmie w rękę możliwość i ją wyrzuci, ponieważ nie wie, nie jest świadom. 

Jestem ciekaw Waszej opinii na temat tego co napisałem. Macie swoje inspirujące miejsca, gdzie jakoś „łatwiej” się myśli a rozwiązania przychodzą stosunkowo szybko ? Napiszcie w komentarzach. 

Wierze, że artykuł niesie ze sobą wartość. Jeśli podzielacie moje zdanie, proszę udostępnijcie go dalej dla swoich znajomych 🙂 Po więcej znanego/nieznanego Gdańska oraz przemyślenia odnośnie miasta, zapraszam na facebook’a. Warto kliknąć „lubię to” i być na bieżąco 🙂

Link do FB – https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa