Stanowisko obserwacyjne i urocza świątynia.

S

Cześć przyjaciele ! Zapraszam do pierwszej części przejazdu rowerem do Osowej. Dzisiaj zatrzymamy się przy uroczym Kościele Św. Walentego oraz spojrzymy na płytę lotniska z jednego ze stanowisk obserwacyjnych. Do dzieła ! 🙂

Wyruszamy w stronę Matarni.

Razem z bratem ruszyliśmy w stronę Nowego Chełmu, po czym łatwo ul. Łostowicką zjechaliśmy do Kartuskiej. Kolejny etap naszej wyprawy to Morena i dość długi podjazd do okolicy ul. Bulońskiej. Jakby długo nie było pod górkę zawsze później jest z górki. Jeżdżąc po Gdańsku często te słowa powtarzam 😉 

Rakoczego i Potokową z wiatrem we włosach dojechaliśmy do Słowackiego a następnie po około pięciuset metrach jazdy na zachód odbiliśmy na drogę w lesie. Ścieżka po lipcowej ulewie nadal nie została przywrócona do stanu używalności. Całe szczęście droga za Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej została utwardzona dzięki czemu sprawnie dostaliśmy się do Złotej Karczmy. 

Kościół Św. Walentego.

Pod kołami rowerów na obwodnicy mignęło mnóstwo aut gdy nad nią przejeżdżaliśmy, po czym udaliśmy się w stronę uroczej świątyni. Kościół Św. Walentego to niewielka budowla z cegły, którą widać od frontu oraz z tyłu, gdzie mamy ładne schodkowe szczyty. Po obu stronach pod tynkiem widać kamienie tak więc być może z cegły są tylko front i tył. Spodobały mi się urocze przybudówki (?) w konstrukcji szachulcowej. Obszedłem kościółek przyglądając się konstrukcji, chciałem wejść do środka lecz drzwi były zamknięte. 

Świątynia od frontu.
Od południa.

PKM Matarnia.

Udaliśmy się w stronę stacji PKM Matarnia, po czym pojechaliśmy między torowiskiem kolei metropolitalnej a lasem w stronę lotniska. Bocznica kolejowa wymusiła na nas udanie się w stronę ul. Szybowcowej a to zaowocowało wypatrzeniem ciekawej miejscówki. Chodzi o stanowisko obserwacyjne przy płycie lotniska, skąd można obserwować lądowanie lub start samolotów. 

Dalej ruszyliśmy wzdłuż torowiska PKM-ki.

Stanowisko obserwacyjne.

Ogromny teren portu lotniczego rozpościera się aż do Bysewa, którego zabudowa migoce hen daleko. Z drugiej strony widoczny jest terminal lotniska oraz kilka samolotów. Wróciliśmy na ul. Szybowcową i tunelem pod torami PKM-ki dojechaliśmy do ul. Słowackiego. Uwagę zwróciła niewielka ceglana kapliczna z widoczną datą „1897” na tle nowego gmachu trzygwiazdkowego hotelu „Faros”. Taki kontrast, można rzec stare ulega nowemu… jednak czy na pewno ? 😉

Teren lotniska, daleko z prawej widać terminal.
Płaski teren lotniska, dalej już lekko urozmaicony 🙂
Urocza kapliczka obok niedawno zbudowanego hotelu.

Dziękuję za poświęcenie swojego cennego czasu na wejście na bloga 🙂 Warto czekać tydzień, bowiem zaczną się wspaniałe widoki 😉

Jeśli podoba się Wam moja praca, proszę o udostępnienie tego wpisu oraz polubienie mojej strony na facebook’u. To nic nie kosztuje, trwa momencik, a dla mnie jest sygnałem, że wpisy są ciekawe 🙂

Link do FB – https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/


Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 😉

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa