Co musiało się stać, abym zaczął żyć miastem na CAŁEGO?

C
Cześć Przyjacielu

Jestem Ci szalenie wdzięczny, że czytasz te słowa. To dla mnie ważne, abyś dowiedział się przyjacielu, o tym jak nastawienie, szeroko pojęta mentalność, potrafią blokować dostęp do zasobów, które są do wzięcia od zaraz.

Piszę o tym w stosunku do Gdańska, lecz… czy nie tak samo jest w każdym innym aspekcie życia? Pomyśl o tym. A teraz sprawdź jak to u mnie wyglądało.

„Gdańsk w pigułce”

Pamiętam początek mojego zafascynowania Gdańskiem. Raz po raz poznawałem ciekawe miejscówki poprzez internet lub książki. Zaś dalej już w rzeczywistości. Goniłem i goniłem w stronę mety. A metą było zamknięcie tematu Gdańska.

Co to znaczy?

Pragnąłem mieć w głowie jeden jedyny obraz miasta, pełny, skończony. Poznać, opisać, sfotografować i zamknąć na kluczyk. Tak powstał album, który miał być na ów czas Gdańskiem w pigułce.

W albumie znalazł się np Park Reagana

Jak myślisz? Długo cieszyłem się nieprzerwanym obrazem mojego Gdańska?

Szczerze?… to trwało chwilę.

Szybko się okazało, że miasto wciąż zmienia wygląd, buduję, remontuje, wyburza i wznosi na nowo. A ja, wciąż nieustraszony, chciałem trzymać Gdańsk w garści. Postanowiłem każdego roku dodawać do albumu aktualizację z miejscami, które się zmieniły i takimi, które poznałem. Trwało to trzy lata. Cała sytuacja zaczęła się wymykać spod kontroli. Po pierwsze zmian było mnóstwo a druga sprawa, to zupełnie inne podejście.

Miasto wciąż zmienia oblicze
I tutaj nastąpił przełom

Dzieliłem wówczas miejsca i dzielnice na takie, które można pokazać w albumie i takie, które się do tego nie nadają. Odrzuciłem np Dolne Miasto, Biskupią Górę, Nowy Port, Letnicę, Wrzeszcz itd.

Wizja „mojego” Gdańska nie zaliczała wówczas takich miejsc do ciekawych, co później zmieniło się o 180 stopni.

Poszerzając wiedzę oraz zmieniając postrzeganie życia i tym samym miasta, kolejne dzielnice uważałem za ciekawe aż doszedłem do wniosku, iż każdą mogę pokazać.

Wówczas zmieniłem nastawienie… na serio otworzyłem się na Gdańsk.

Przypominam, do tamtej pory, trzymałem się kurczowo pewnego obrazu miasta. I pewnie gdyby nie moja wielka chęć odkrywania każdego aspektu rzeczywistości, zostałbym z tym okrojonym, niepełnym i smutnym obrazem.

Około 2012 roku puściłem zamknięty w albumie i położony na półce Gdańsk

Co się stało?

Gdy to zrobiłem, poznałem kilka razy więcej przeróżnych miejsc w wielu dzielnicach. Przestałem dzielić miejscówki na takie, które się zwiedza i takie, gdzie się „tylko” mieszka. Okazało się, że za każdym rogiem czeka zaskoczenie. Poznałem kilkadziesiąt naturalnych punktów widokowych, całe przedwojenne osiedla i poszczególne budynki, przeróżne perspektywy, osie widokowe, zaułki, tereny nadwodne, rekreacyjne, zupełnie dzikie obszary, plaże czy zdobienia zabudowy. Poznałem ciekawe historie i fakty.

Widok za ul. Waldorffa
Zabudowa przy ul. Podleśnej we Wrzeszczu
Staw na terenie Smęgorzyna

Zainteresowałem się psychologią i rozwojem osobistym, co sprawiło, iż zacząłem zauważać pewne mechanizmy na linii człowiek – miasto. Wcześniej mogłem przechodzić obok tych miejsc, jednak aby je docenić, potrzebowałem zrozumieć i się otworzyć.

Nie trzymam się jednego obrazu, nie staram się jakkolwiek nazywać miasta. Dopiero gdy tego zaprzestałem, ruszyłem w prawdziwą podróż po Gdańsku. A najlepsze jest to, że to dopiero początek.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Przeżyłem to i zrozumiałem. Dopiero po zdjęciu destrukcyjnych myśli, zacząłem poznawać Gdańsk na całego. To jeden z powodów, dla których prowadzę bloga. Aby przekazać część siebie, oraz dostać feedback.

Dlatego zostaw komentarz, podziel się wartościowym materiałem ze znajomymi i kliknij „lubię to” na stronie 7 zdjęć z Gdańska (klik).

Już jestem Ci wdzięczny Przyjacielu.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa