Miejskie inspiracja #65 – poznajcie Gdańsk trochę lepiej

M
Cześć Przyjaciele!

Witam Was serdecznie w sześćdziesiątej piątej odsłonie „miejskich inspiracji”. W tym cyklu wpisów, wybieram siedem zdjęć różnych miejsc w Gdańsku, dzieląc przy tym przemyśleniami na temat miasta i życia, co często się zazębia.

Staram się wybierać miejsca, które poszerzą Waszą panoramę Gdańska i pogłębią wobrażenie o naszym mieście. Sprawdźcie, czy dzisiaj dałej radę 😉

Zapraszam na 7 zdjęć z Gdańska!

1. Macie czasem tak, że NIE POZNAJECIE swojego miasta?

Z biegiem czasu, odkrywania coraz to nowych miejskich widoków i perspektyw, jest o to coraz trudniej. Jednakże wciąż można złapać takie zestawienie budynków, w takim świetle lub pod takim kątem, że serio ciężko poznać, co to za miejsce… Przeglądając zdjęcia, zobaczyłem fragment wieży Bazyliki Mariackiej, ale niczego więcej na pierwszy rzuk oka nie poznałem. Dopiero później przypomniałem sobie cały spacer i miejsce, w którym zrobiłem poniższe zdjęcie.

Nie poznać swojego miasta, kiedy się je dobrze zna, to jest RADOCHA!

2. Jeszcze apropo radości i sprawiania sobie szczęścia

Próbowaliście kiedyś położyć się na trawie na Bastionie Żubr i zza trawy, z pewnego oddalenia obserwować miasto? Raz, że niewiele osób tam zachodzi, więc jest spokój, dwa, dookoła sama zieleń i woda a trzy, fizyczne oddalenie się, nabranie dystansu od tego, co czasami może przytłaczać.

Bliski kontakt z naturą niemal w centrum miasta? Proszę się częstować.

3. Wycinek miasta

Dla kogoś bardzo ważny, bo ogląda go każdego dnia przez okno, ktoś inny widzi zza szyby auta w drodze do pracy, dzieci mają go za sobą w czasie zabawy, z kolei mieszkaniec innej dzielnicy nawet nie wie, że takowy wycinek w Gdańsku ma miejsce, i pewnie nawet go to nie obchodzi. Każdy z nas wiąże się w pewien sposób z wycinkami miasta.

Ciekaw jestem, czy ktoś z czytelników bloga jest związany z tym niżej?

4. Jest poniedziałek, ul. Łąkowa, idzie Pani.

Ładnie ubrana, pewnie kroczy, trzyma torebkę, kieruje wzrok między szpalery drzew, przed siebie. Nie wiadomo skąd przyszła, dokąd zmierza. Czy do domu? A może kogoś odwiedzić? Nie wiemy, co rysuje się na jej twarzy… Czy to obojętność? Ciekawość? Znudzenie? Miłość? Tajemnica, można rzec… jaka piękna tajemnica.

Zdawałoby się, że ma wiele za sobą, ale jaka ładna perspektywa przed Panią.

5. Nie wiem jaka jest relacja tych dwojga…

…wiem natomiast, że mają coś wspólnego. Tym czymś jest tło ich rozmowy. Wzrok, kiedy spojrzą przed siebie, zaczepia się na wyróżniających się obiektach, do uszu docierają odgłosy miasta, pod dłońmi czują trawkę.

Tło ich rozmowy nie jest bez znaczenia, to ono ją tworzy.

6. Dobrze jest zrobić coś innego

Choćby wejść na Latarnię Morską i popodziwiać widoki. Oglądać statki czekające na redzie, kanał portowy, WOC, Westerplatte, Zatokę Gdańską. Jeśli ktoś ma wątpliwości, a w myślach zadaje sobie pytanie – „po co mi to?” – no to ja nie odpowiem.

Odpowiedź czeka na miejscu. Wystarczy dobrze słuchać i być uważnym.

7. To jakie miejsca odwiedzasz, determinuje to, jakie masz zdanie o Gdańsku

Większość z nas dobiera bardzo wąską listę miejsc, jakimi się porusza. Sam nie jestem inny. Mam kilka dzielnic, gdzie jestem „zawsze” i mam swoje znawykowane trasy, aleee… wychodzę ponad to.

Ruszam w miejskie podróże, spontanicznie rowerem przed siebie, staram trafiać do dzielnic, w których normalnie bym nie był, więc jadę mimo tego. Niedawno miałem gościa z Krakowa, odwiedziliśmy więc mnóstwo ciekawych miejsc. Bardziej i mniej turystycznych. W ten sposób zbudowałem i nadal buduje swoje zdanie o Gdańsku. Pewien wizerunek, który opieram o miejsca, które odwiedzam.

Zatem owszem, jest on zmienny, ale zawsze nietuzinkowy i wyjątkowy. 

Kilka (ważnych) słów na koniec

To wszystko co dla Was na dzisiaj przygotowałem. Wierzę, że choć trochę się Wam podobało. Do przeczytania w czwartek w kolejnej miejskiej podróży!

Jeśli interesujecie się mało znanym Gdańskiem, ciekawym spojrzeniem na miasto, no to zapraszam na stronę 7 zdjęć z Gdańska (klik) na FB. Tam znajdziecie więcej zdjęć, przemyślenia odnośnie miasta i życia w mieście, każdy nowy post na blogu przypięty na górze tablicy.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

komentarzy

  • Odwiedzałem głównie Bastion św. Gertrudy, 🙂 Zimą były sanki, gdy uczęszczłem do TME czasem zdarzało się spedzac tam wagary :). A przy okazji zwiedzać wnętrze – od strony Bramy Nizinnej ktoś „dokopał się do części kazamat. Do częsci bo reszta słuzyła jako magazyny DAGOMY.

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa