Miejskie inspiracje #66 – spojrzeć na MIASTO trochę INACZEJ

M
Cześć Przyjaciele!

Witajcie serdecznie w sześćdziesiątej szóstej odsłonie “miejskich inspiracji”. W tym cyklu wpisów wybieram siedem zdjęć z różnych miejsc w Gdańsku, aby pokazać jak bardzo różnorodne i ciekawe mamy miasto.

Zależy mi na tym, abyśmy wszyscy ciągle dowiadywali się i przypominali sobie o tym, co mamy pod ręką. A jest tego nie mało!

Zapraszam na 7 zdjęć z Gdańska!

1. W sezonie, kiedy Główne Miasto przeżywa prawdziwe oblężenie, a jego ulice dzielnie znoszą tuptanie tysięcy stóp, wielu mieszkańców unika wyjścia “do Gdańska”. A szkoda… To co szczególnie kocham w miastach to element ZASKOCZENIA i ZMIANY KLIMATU.

Spacerując latem nad Motławą masz dookoła siebie mnóstwo ludzi, a wystarczy wejść przez Bramę Świętojańską na ul. Świętojańską i skręcić w Zaułek Zachariasza Zappio. Spacerując Długą, wystarczy odbić do Ogarnej. Spacerując Rajską, wystarczy przejść ciągiem Garncarska -> Elżbietańska. Jak dla mnie, genialne uczucie, mieć tą świadomość, że tuż obok siebie “żyją” tak różne odsłony miasta.

2. Las moim NAJLEPSZYM przyjacielem. Kiedy jest gorąco, las daje wytchnienie, kiedy jest głośno, w lesie jest spokój, kiedy zwyczajnie masz miliony kolorów i bodźców do przerobienia, w lesie jest ład i porządek. Las pozwala się uspokoić i zaspokoić podstawowe potrzeby, o których w mieście zapominamy.

3. Takie miejsca są bliżej niż się wydaje. Zazwyczaj chodzimy tylko tam gdzie musimy, gdzie jest nasze mieszkanie bądź znajomych czy rodziny, gdzie są sklepy, gdzie jest praca, gdzie trzeba coś załatwić. Poruszamy się przy tym drogami, które siłą rzeczy “obsługują” masy ludzi. A kiedy jesteśmy w masie ludzi, myślimy jak masa ludzi. Warto czasami usiąść gdzieś z boku i spojrzeć na miasto trochę inaczej.

4. Kiedy przeglądam zdjęcia, które zrobiłem Gdańskowi, zawsze dochodzę do wniosku, że nie do końca ogarniam mnogość tylu ciekawych miejsc. Że skupiam się np na naturalnych punktach widokowych Wrzeszcza, Siedlec czy Brętowa, zapominając np o Oruni bądź Lipcach. I to jest ok. Nigdy nie ogarniemy CAŁOŚCI miasta, możemy odkrywać je powoli, po kolei, spokojnie. Na zdjęciu wspaniała Dolina Potoku Oruńskiego.

5. Warto odwiedzać takie miejsca. Pewnie większość z Was drapie się po głowie i zastanawia – PO CO? Skoro tam NIC nie ma? Otóż uważam, że przejście się po zupełnie nieznanym osiedlu uliczką, którą widzimy po raz pierwszy, działa ciekawie na sposób myślenia o okolicy. Budujemy świadomość tego jak wygląda nasze otoczenie.

6. Często przejeżdżam drogą rowerową przy ul. 3 Maja. Lubię ją ze względu na to, że daje ominąć okolice Dworca i Krewetki, jednocześnie pozwala na piękne, miejskie widoki. Czy to za dnia, czy nocą, jadę na spokoju, podziwiając kolejne zestawienia budynków. Warto również przejść się ową drogą (oczywiście z rozwagą, to droga dla rowerów) i przyjrzeć bliżej niektórym widokom.

7. Zróbcie sobie takie zadanko – 100 MIEJSC DO ODWIEDZENIA. Wpisujecie na taką listę 100 miejsc, poczynając od Długiej, poprzez mniej znane ulice na różnych dzielnicach, plaże czy punkty widokowe aż po parki lub górki z widokami. Możecie ją zrobić na podstawie mojego bloga i strony na facebook’u. Już samo myślenie nad listą i kompletowanie 100 miejsc otworzy Wam oczy, ILE TEGO JEST. A późniejsze sukcesywne odwiedzanie tych miejsc, zmieni zdanie o Gdańsku. Do dzieła!

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam serdecznie za oddany czas. Wierze, że miejsca które pokazałem i opisy choć trochę Was zainspirowały na kolejny piękny tydzień.

Po więcej Gdańska, zdjęć, opisów, linki do wpisów na blogu, zapraszam na stronę 7 zdjęć z Gdańska (klik) na facebook’u.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa