Tory do nowych miejskich perspektyw

T
Cześć Przyjaciele!

Zaledwie dwa dni od ostatniej miejskiej podróży z Łukaszem, wybraliśmy się w kolejną! Pewnie znacie to uczucie, że jeśli już w coś wejdziecie, szczególnie coś co kochacie, ciężko to zatrzymać.

Późnym czerwcowym popołudniem, odwiedziliśmy budowę „Nowej Letnicy”, odrywaliśmy widoki wzdłuż torów do Nowego Portu, weszliśmy do jednego z wyższych bloków przy ul. Wyzwolenia, weszliśmy do pewnego tajemniczego wnętrza oraz raczyliśmy spokojem nad Martwą Wisłą.

Było zacnie i jak zwykle ciekawie. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam ze mną!

Dzisiaj pierwsza część spaceru, gdzie zobaczycie „Nową Letnicę” oraz widoki wzdłuż torów do Nowego Portu.

Chodźcie poznać trochę Gdańska 😉

Stara i nowa Letnica

Na Letnicę wybrałem się rowerem, który zostawiłem w okolicy stadionu, i dalej już z Łukaszem, udaliśmy się na ul. Starowiejską. Naszym pierwszym punktem było osiedle „Nowa Letnica” Robygu. Idąc ul. Starowiejską, następuje ciekawa zmiana klimatu, kiedy równy bruk i niskie, piętrowe kamieniczki, ustępują dużym betonowym płytom oraz siedmiokondygnacyjnym blokom.

Budowa osiedla najbardziej zaawansowana jest przy ul. Starowiejskiej, równolegle do której stoją trzy bloki. Widać, że będą lokale usługowe od strony ulicy, również stolarka okienna jest na plus. Kolejne bloki budowane są w głębi działki. Widok hałdy piachu, wielu palet z kostką brukową czy góry gruzu wraz z wznoszącą się zabudową oraz koparkami i dźwigiem, robią wrażenie odbudowującego się miasta.

Zielona ulica

Wróciliśmy na Starowiejską, która kawałek dalej zmienia nazwę na Letnicką. Sielska, zielona ulica, oddala myśli od obowiązków i daje wczuć w letni, wakacyjny klimat (spacer odbyliśmy w czerwcu). Tuż obok, od końca zeszłego roku, prowadzona jest kolejna budowa, osiedle „Przystań Letnica” jest w fazie prac ziemnych.

Odkryliśmy ciekawą perspektywę

Na wysokości „przystani” odbiliśmy w stronę torów kolejowych, niegdyś wykorzystywanych przez SKM-kę kursującą z Gdańska do Nowego Portu. Stojąc na torach, spostrzegliśmy ciekawy widok! Na pierwszym planie dużo zieleni, a dalej między drzewami i stojącą bliżej zabudową – Pomnik Obrońców Wybrzeża na Westerplatte oraz Latarnia Morska przy Nabrzeżu Ziółkowskiego – z tej perspektywy jeszcze tych obiektów nie oglądałem!

Miejska podróż otwiera nowe perspektywy.

Oś widokowa między Brzeźnem a Suchaninem

Nie czekaliśmy długo na kolejne, ponieważ po przejściu ul. Sybiraków do ul. Krasickiego, skręciliśmy na wiadukt nad wspomnianymi torami kolejowymi. Kilka razy się zatrzymywaliśmy, aby móc dobrze ogarnąć rozpościerający się z tego miejsca krajobraz. Nie żebym tego miejsca i spojrzenia na miasto nie znał, ale zazwyczaj przejeżdżam rowerem drugą stroną ulicy i cały czar oraz szczegóły umykają.

Patrząc wzdłuż torowiska, które dalej niknie w bujnej dzikiej zieleni, widać od lewej Stadion Energa, blok przy ul. Baczyńskiego we Wrzeszczu, położone na wzgórzu bloki na Suchaninie oraz wiadukty – czerwony i ten zbudowany w ramach Drogi Zielonej. Z kolei na lewo od stadionu, wypatrzyliśmy bloki Bastionu Wałowa i biurowiec Organika Trade.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam za odwiedziny na blogu. Pamiętajcie o tym, że za tydzień udostępniam drugą część tego spaceru, w której zajrzymy do Nowego Portu.

Aby tego nie przegapić, zapraszam do śledzenia mojej strony 7 zdjęć z Gdańska (klik) na FB, gdyż tam za każdym razem informuje o nowych postach na blogu.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

komentarzy

  • jakie odbudowujące sie miasto????? po pierwsze nigdy tam zabudowy nie było a raczej niszczą wszystko zalewajac betonem .

    (błędy bys poprawił ) Późnym czerwcowym popołudniem, odwiedziliśmy budowę „Nowej Letnicy”, odrywaliśmy widoki wzdłuż torów do Nowego Portu, weszliśmy do jednego z wyższych bloków przy ul. Wyzwolenia, weszliśmy do pewnego tajemniczego wnętrza oraz raczyliśmy spokojem nad Martwą Wisłą.

    • Dzień dobry!

      Pisze Pan o błędach, popełniając kilka w jednym zdaniu. Od kiedy zdanie zaczynamy małą literą? Od kiedy stawiamy pięć znaków zapytania? Nie wspominając o interpunkcji. A poza tym… Możemy pisać sobie na „Ty”, ale w tym przypadku, kiedy Pana komentarz jest tak negatywnie nacechowany, no nie wypada.

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa