10 sposobów na to, aby stać się „miejskim świrem”

1
Cześć Przyjaciele!

Kim jest „miejski świr”? Mówiąc krótko – człowiek, który ponadprzeciętnie interesuje się swoją małą ojczyzną.

Widzę, że prawdziwych „miejskich świrów” jest wciąż niewielu, z tego powodu przychodzę do Was z tym wpisem.

Opisałem 10 sposobów, które pozwolą Ci stać się „miejskim świrem”, a które też dobrze ukazują kim jest „miejski świr” i dlaczego warto nim być.

Nie przeciągając, zapraszam do lektury!

Sposób nr 1. Obracać się wśród „miejskich świrów”

Kojarzycie takie przysłowie, że z kim przystajesz, takim się stajesz? Otoczenie konkretnych osób sfokusowanych na Gdańsku (bądź każdym innym mieście, w którym żyjesz) daje Ci czerpać to wyjątkowe podejście do miasta. Mimo, iż sam uważam się za „miejskiego świra”, spotykam się z inną dwójką, która również ma „świra” na punkcie Gdańska. Marta i Łukasz uczą mnie nieco innego podejścia do miasta, a kontakt z nimi w przestrzeni Gdańska, wyzwala we mnie nowe pokłady emocji oraz pozwala wciąż na nowo oglądać miasto.

Zatem, jeśli możesz, znajdź kogoś kto bardziej niż zwyczajnie interesuje się miastem i wejdź w świat tej osoby.

Sposób nr 2. Patrzeć na miasto poprzez swoje pasje

Mówiąc inaczej, odnaleźć SIEBIE w miejskiej przestrzeni. W poprzednim punkcie napisałem, żebyś wszedł w świat innego „miejskiego świra”, zaś tutaj chodzi o to, abyś zbudował swój własny. Niewątpliwie masz jakieś pasje. Moje zainteresowania to architektura, urbanistyka, ukształtowanie miast, psychologia, podróże, pisanie oraz fotografowanie. Patrzę na Gdańsk przez te wszystkie pasje, tworząc przez to miejsce, które jest dla mnie idealne.

To mój świat spoglądania na Gdańsk, wyjątkowy i dla mnie odpowiedni. Znajdź swój, spójrz na miasto przez swoje pasje, odnajdź siebie w Gdańsku.

Sposób nr 3. Interesuj się miastem na ponadprzeciętnym poziomie

„Miejski świr” musi wiedzieć więcej o swoim mieście aniżeli przeciętny jego mieszkaniec. Czytaj o historii miasta, jego dzielnic, wyjątkowych mieszkańcach i miejscach. Interesuj się tym co aktualnie się dzieje w mieście, jakie są prowadzone inwestycje, jaki budynek właśnie zburzono, która kamienica będzie w remoncie. Czytaj również o ofercie kulturalnej miasta, uczestnicz w wydarzeniach, które Cię zainteresują. Kilka lat temu, przed założeniem bloga, byłem totalnym świrem pod tym względem! Zapisywałem każdą nawet małą inwestycje, opisywałem przeróżne wydarzenia, spisywałem wrażenia z przeróżnych miejsc bądź komentowałem artykuły. Obecnie zwolniłem, jednak dało mi to jeszcze mocniej wczuć się w miasto.

Sposób nr 4. Patrz na znane miejsca w swój indywidualny sposób

Mam tutaj na myśli przede wszystkim to, abyś idąc np ul. Długą, nie szedł jak robot, który był tam setki razy, tylko wczuł się w klimat, oglądał fasady kamienic, był ciekawy ich historii, ludzi, architektury. Przeciętny mieszkaniec nie zwraca na to uwagi, znam takie osoby.

„Miejski świr” widzi w czymś oczywistym coś nieoczywistego.

Sposób nr 5. Zwiedzaj takie obszary miasta, które ze zwiedzaniem się nikomu nie kojarzą

Dokładnie tak! Otwórz mapę, zaplanuj trasę i ruszaj. Trasę przez miejsca, gdzie nie ma turystów, gdzie teoretycznie „nie ma czego zwiedzać”. „Miejski świr” zwiedza właśnie szczególnie takie miejsca!

Znajdź swoją ulubioną górę z widokiem gdzieś obok bloków na dzielnicy, gdzie byłeś może raz, poszukaj uliczki, która wprawi Cię w zdumienie, zobacz zachód słońca na plaży, gdzie nikogo nie ma, przejedź się rowerem ulicą nad rzeką, wejdź tam, gdzie nikt „normalny” nie wchodzi.

Sposób nr 6. Odnajdź swoje ukochane miejsca

Mam swoje ukochane miejsca w lokacjach serio znanych, oraz takie, gdzie niewiele osób dałoby radę trafić. Podróżując po mieście, z biegiem czasu, odnajdziesz swoje ukochane miejsca, do których nawet nie wiesz dlaczego, będziesz wracał. Odkrywał wciąż nowe rejony, ale jednocześnie wracał do tych sobie upatrzonych. „Miejski świr” zawsze ma w swoim repertuarze takie miejsca. Zdecydowanie te mniej znane są intrygujące i warto pokazywać je tylko ważnym dla siebie osobom. W końcu to TWOJE miejsce, trochę intymne, wyjątkowe.

Sposób nr 7. Miej swojego miejskiego chyzia!

To jest mój ulubiony punkt w całym tym zestawieniu! Mam tutaj na myśli coś takiego, co będzie Cię charakteryzowało i kojarzyło głównie z Tobą, a co będzie równocześnie nietypowym podejściem do miasta i jego poznawania. Moim „chyziem” jest wchodzenie do klatek schodowych wyższych bloków i szukanie niesamowitych widoków na miasto. Znajdź swojego „chyzia” 😉

Sposób nr 8. Fotografuj miasto

Odwiedzając miejsca mniej i bardziej znane, rób im zdjęcia. Po prostu. Moim zdaniem „miejskiego świra” łatwo poznać po tym, iż idzie np po Suchaninie i robi zdjęcia. Robi coś innego, nietypowego, niestandardowego. Jeśli chcesz być „miejskim świrem”, weź aparat, pojedź na jakąś mieszkalną dzielnicę i fotografuj.

Sposób nr 9. Oprowadzaj innych po nietypowych miejscach

„Miejski świr” kocha poruszać się po przeróżnych obszarach miasta i kiedy znajdzie coś ciekawego, pragnie to pokazać innym. Dzielenie się swoim Gdańskiem wyzwala energię i daje dzielić się szczęściem.

Sposób nr 10. Czytaj tego bloga 😉

Trochę z przymrużeniem oka, ale serio, czytając mojego bloga dość szybko możesz się stać „miejskim świrem”. Napisałem już sporo powyżej 450 wpisów – opisałem kilkadziesiąt miejskich podróży, setki miejsc, podejście do miasta i to jak miasto na nas wpływa, relacje z wykładów lub spacerów z przewodnikami, „miejskie inspiracje” pokazujące różnorodność Gdańska. Jest z czego wybierać a moje nietypowe podejście do miasta pozwoli Ci odnaleźć swoją miejską drogę. Już o to zadbam 😉

Kilka (ważnych) słów na koniec

Po lekturze tego wpisu i zastosowaniu choćby kilku z dziesięciu punktów, będzie Wam bliżej do „miejskiego świra”.

Dlaczego do tego namawiam? Bowiem „miejski świr” kocha swoje miejsce na ziemi, a dzięki temu czuje się tutaj doskonale.
A przecież o to chodzi, prawda?

Zaglądajcie również na fanpage -> 7 zdjęć z Gdańska (klik) i lajkujcie, aby mieć codzienny kontakt z Gdańskiem oraz być na bieżąco z wpisami na blogu.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa