7 dopasowanych do nastroju i aktywności miejsc w Gdańsku – miejskie inspiracje #87

7

Cześć Przyjaciele!

Pragnę zaprosić Was na osiemdziesiątą siódmą odsłonę “miejskich inspiracji”, czyli 7 zdjęć, prezentujących różne miejsca w Gdańsku.

Celem tej najdłuższej serii wpisów na blogu jest pokazanie piękna, różnorodności i zachęcenie do odkrywania własnego miejsca na ziemi.

Nieważne jest czy mieszkacie w Gdańsku, bądź w innym miejscu. ZAWSZE możecie zobaczyć więcej i budować więź na poziomie emocjonalnym.

Dzisiaj pokażę Wam 7 miejsc w Gdańsku, które wykorzystuje w zależności od tego jaki mam nastrój bądź jak chcę się nastroić.

Spacer, rower, odkrywanie architektury, wolno i refleksyjnie, szybko i motywująco? Do każdej z aktywności lub tego jaki nastrój pragnę wywołać, wybieram różne miejsca.

Zapraszam na przegląd siedmiu takich miejsc w Gdańsku!


1. Wymagająca jazda rowerem

Na początek zajmiemy się rowerem i zastanowimy, gdzie można pojechać w przypadku, kiedy powinna to być jazda wymagająca. Ukształtowanie terenu w Gdańsku sprawia, że łatwo to rozdzielić. Chcąc pokonywać przewyższenia, zmęczyć się, mieć ciekawe widoki, trzeba udać się na zachód miasta.

Osobiście często pokonuje drogę z Chełmu na Kokoszki (z racji pracy) i już jestem mocno dogrzany przed samą pracą. Cała Gdańska część TPK (Trójmiejski Park Krajobrazowy) się do tego nadaje! Do tego trasa z Brętowa przez Matemblewo do Złotej Karczmy, z Oliwy do Osowej bądź z Oruni na Zakoniczyn.

Drogi są najróżniejsze, od leśnych ścieżek, przez ulice po ładne DDR-ki. Niewątpliwie jednak pokonanie sporo ponad 100 metrów przewyższenia, w miarę stromych ulic, daje w kość i buduje wydolność.

2. Spokojna jazda rowerem

W powyższym przypadku, rekomendowałem górny taras miasta, tym razem będzie to oczywiście dolny taras. Chcąc pojeździć na spokojnie, bez większego zmęczenia, spacerowo, dobrze jest celować w takie miejsca jak:

  • Wyspa Sobieszewska (choć w tym przypadku robi się więcej kilometrów, chyba, że jesteście z Sobieszewa ;))
  • Trasa nad Kanałem Raduni do Św. Wojciecha
  • Ulice Olszynki i Oruni
  • Nadmorska droga rowerowa między Brzeźnem a Jelitkowem
  • Droga na Westerplatte

Opcji jest wiele, kwestia wyboru i dostosowania do siebie.

3. Spokojny spacerek wśród przyrody

Niewątpliwie każdy z nas, mieszkańców miast, pragnie dłuższego kontaktu z przyrodą bądź generalnie chciałby choć trochę oderwać się od miejskiego pędu. W Gdańsku jest wiele dogodnych do tego miejsc.

Osobiście lubię spacerować lasami i plażą między Stogami a Górkami Zachodnimi, Na Górkach Wschodnich na Wyspie Sobieszewskiej, nad Jeziorem Jasień bądź przy Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Matemblewie.

Te miejsca potrafią nastroić i przekuć Wasz pęd w harmonię 🙂

4. Inspiracje, refleksje, zaskoczenia

Przeciwwagą dla poprzedniego punktu, będzie właśnie ten, który czytacie. Owszem, można się inspirować i zaskakiwać w miejscach spokojnych i cichych, aczkolwiek tam osobiście staram się wyłączyć wszelkie procesy myślowe.

Natomiast inaczej jest wówczas, kiedy pragnę się zainspirować, skłonić do niestandardowego myślenia, refleksji nad ludźmi, po prostu dać się zaskoczyć.

W tym wypadku najbardziej lubię Wrzeszcz. Różnorodna zabudowa, jej przekrój sprawia, że człowiek zmuszony jest do łączenia czegoś, co teoretycznie do siebie nie pasuje.

Raz spokojnie, kawałek dalej głośno, raz zielono i kamienicznie, dalej budowane od zera osiedle, masa ludzi idąca z punktu A do punktu B i nagle ktoś, kto siedzi i się temu przygląda. Ciekawe sklepy, lokale gastronomiczne, architektura.

Jednocześnie podobnie zaskakująco jest na Przymorzu, Wyspie Spichrzów bądź na Morenie (Piecki-Migowo).

5. Inspiracja historią, architekturą, fotografowaniem

W innej kategorii niż poprzednia, zamieszczam inspirowanie się historią, pozostawioną przez dawne pokolenia gdańszczan architekturą i fotografowaniem tego.

W tym przypadku najlepiej sprawdza się u mnie Główne Miasto. Najmocniej przeze mnie obchodzone, ale zawsze pociągające, inspirujące do lepszych zdjęć, ukazujące swoje piękno w inny sposób.

Wszystko dzięki przepięknym i monumentalnym zabytkom, które zdobią place i ulice Głównego Miasta. Zamykają osie widokowe, stanowią ważny akcent niewielkich uliczek. Inspiracja bierze się z fasad kamienic, ciekawych sentencji. A do tego, sam fakt, że to wszystko zostało wzniesione po II wojnie światowej. Nieprawdopodobne.

6. Szacunek dla historii, ludzi, miejsca

Każde miasto ma swoje miejsca uświęcone krwią rodaków, którzy walczyli o wolny kraj. Byśmy my teraz mogli żyć bez porównania lepiej. Z tego względu warto, serio warto przejść się pod Pomnik Poległych Stoczniowców, na Westerplatte na Cmentarzyk Poległych Obrońców Westerplatte oraz pod Pomnik Obrońców Wybrzeża. Pomyśleć, pomodlić się, zapalić znicz bądź po prostu podziękować.

7. Optymizm, wiara, przyszłość

Pragnę bardzo pozytywnie zakończyć ten wpis, z tego względu na samym końcu pokażę Wam swoje miejsca, gdzie lubię myśleć o przyszłości, planować. One napędzają mnie do pracy, dodają wiary i budzą optymizm.

To przede wszystkim miejsca, które świetnie się nam kojarzą. U mnie jest to np. Falochron Zachodni, gdzie mogę spojrzeć przed siebie aż po horyzont, wszelkie punkty widokowe, jak wieża Kościoła Mariackiego, Ratusza Głównomiejskiego lub Kościoła Św. Katarzyny, przeróżne naturalne punkty widokowe, jakich wiele we Wrzeszczu lub Oliwie. Wschody i zachody słońca na plaży.

Dzięki temu nawet jeśli jest słabo, mogę nabrać siły do dalszego działania!


Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję za wizytę na blogu i lekturę kolejnego wpisu. Liczę, że temat choć trochę się przydał i zainspirował do lepszego, głębszego kontaktu z miastem.

Serio warto o tym pamiętać i pomyśleć o miejscach, które są dla Was odpowiednie w zależności od nastroju bądź tego co chcecie zrobić.

Jeśli macie podobnie, dajcie znać 😉

Zapraszam serdecznie poniżej na 7 zdjęć z Gdańska na FB.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa