7 sposobów, jak radzić sobie z tęsknotą za ukochanym miastem

7

Cześć Przyjaciele!

Wielu z nas doświadczyło lub doświadcza rozłąki ze swoim ukochanym miastem. Najczęściej chodzi o miejsce, w którym się wychowaliśmy, urodziliśmy, dorośliśmy.

Będąc daleko od swojego miasta, pojawia się tęsknota. Zwyczajny smutek, który doskwiera szczególnie osobom wysoko wrażliwym.

Jak sobie z nim radzić?

Wypisałem 7 sposobów, które pozwolą okiełznać tę tęsknotę i lepiej wejść w nowe miejsce.


1. Rysowanie

Rysowanie jest świetnym sposobem na poznawanie detali swojego miasta, czegoś, na co nie zwracamy uwagi. Wymusza wpatrywanie się w dany obiekt bardzo długo, co skutkuje zawiązaniem więzi na linii człowiek – miasto.

Będąc daleko od swojego ukochanego miasta, paradoksalnie, możecie być bliżej, aniżeli wtedy, kiedy jesteście na miejscu. To dzięki rysowaniu, ponieważ jak nigdy wcześniej, poznacie dany budynek, jego strukturę, linie, kształty.

2. Ramki ze zdjęciami

Drugim takim sposobem są ramki ze zdjęciami ukochanych miejsc ze swojego miasta. Zdjęcia można wymieniać, można powiesić lub postawić kilka różnych. Ważne, by zaznaczyć w nowym miejscu, gdzie jest część naszego serca. By pokazać, skąd jesteśmy i jakie miejsca nas ukształtowały.

3. Wyrywkowe czytanie książek

Oczywiście można czytać całe książki, jednak zdaje sobie sprawę, że życie pędzi, a czasu jest mało. Tęsknotę za miastem, można przełożyć na przeczytanie informacji o jakimś budynku, historii miasta, dziele sztuki. Dzięki temu poznajemy swoje miasto, mimo tego, iż jesteśmy daleko.

4. Czytanie mojego bloga

To teraz trochę autoreklamy 😉 Opublikowałem ponad 700 artykułów na swoim blogu. Nie ma drugiego bloga o Gdańsku, gdzie znajdziecie taki przekrój przeróżnych pięknych i ciekawych miejsc w Gdańsku. Tematów jest MASA i jest z czego wybierać.

Jeśli chcecie poznać cały Gdańsk, jego architekturę oraz naturę, zainspirować się pomysłami na spacery, zobaczyć tysiące zdjęć najróżniejszych Gdańskich dzielnic – zapraszam.

Czytając mojego bloga z dala od Gdańska, możesz sobie zapisywać różne miejsca, układać trasy i kiedy wrócisz będziesz wiedział gdzie wędrować.

5. Głębsze zainteresowanie się miejscem, w którym aktualnie przebywam

Dokładnie, polecam sprawić, by to nowe miejsce, stało się miejscem oswojonym, ogarniętym i przetrawionym. Pierwsza kwestia to zapoznanie się z historią, ważniejszymi postaciami, przeszłością różnych budynków i dzielnic. Druga sprawa to wędrówki po okolicy, odkrywanie terenu, zapoznawanie się i szukanie swoich ulubionych tras, miejsc.

6. Gadżety związane z naszym miastem

Gadżety to również ciekawy sposób. Magnes na lodówkę, kubek z panoramą miasta, notes, długopis, torebka. To wszystko sprawia, że masz swoje miasto w sercu i jest Ci bliskie.

7. Przygotować sobie plan na spacery w ramach odwiedzin

Od czasu do czasu odwiedzamy nasze rodzinne strony. Warto zawczasu przygotować sobie miejsca i trasy, jakie chcielibyście odwiedzić.

Sam, jeśli miałbym weekend w Gdańsku, w sobotę z rana pojechałbym na wschód słońca na plażę Stogach i przeszedł po dzielnicy (Pusty Staw, nad Martwą Wisłą) po czym podjechał do centrum Gdańska i zrobił standardowy, ale zawsze wspaniały spacer po Głównym i Starym Mieście, Wyspie Spichrzów, Ołowiance. Wieczorkiem pojechałbym rowerem nad Fosę Dolnego Miasta, zajechał na Olszynkę i Dolne Miasto właśnie, później pojechał do Nowego Portu i Brzeźna, zaznać nadmorskiego klimatu. W niedziele z kolei z samego rana, wybrałbym się na spacer po Wrzeszczu, a później pojechał do Brętowa, poszwendać się po lasach.

To tylko przykład, gdyż innym razem mógłbym pojechać na Wyspę Sobieszewską plus zrobić spacer po Górze Gradowej, bądź pojechać do Oliwy plus zrobić sobie miejską podróż przez Ujeścisko, Łostowice i Zakoniczyn.


Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam za lekturę tego wpisu. Wierzę, że choćby jeden z powyższych punktów pomoże Wam z tęsknotą za swoim miastem.

Dodam, że rozłąka nie zawsze musi oznaczać koniec. Bowiem żyjąc w danym mieście na codzień, nie zwracamy na nie uwagi, dostrzegamy również wiele minusów i problemów. Z daleka zaś mamy tendencję do idealizowania. A jeśli już pojawimy się w danym miejscu na krótki okres czasu, staramy się go jak najlepiej wykorzystać. Po prostu horyzont czasowy jest zbyt krótki i nie można odpuścić.

Zaglądajcie również na FACEBOOK’a, gdzie publikuje zdjęcia różnych miejsc w Gdańsku oraz na INSTAGRAM’a.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa