Przejazd PKM-ką z Wrzeszcza do Portu Lotniczego – widoki i wrażenia. #1

P

Cześć Przyjaciele!

Oddana do użytku linia Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, przewiozła już zapewne wielu pasażerów, mnie zaś po raz pierwszy dzisiaj (początek października 2016 roku).

Od początku budowy wszystkich wiaduktów, widząc którędy pojadą szynobusy, byłem przekonany co do tego, że prócz roli komunikacyjnej, kolej otworzy dla wielu zupełnie nieznane widoki i miejsca.

Większość ludzi nie lubi zmian, jeżdżą tak samo do pracy od lat, a wymuszona konieczność przesiadki czy zmiana trasy „ich” autobusu, traktowana jest jak zamach.

PKM-ka wprowadza mieszkańców w obszary mało kojarzone, daje możliwość kosztowania przepięknych krajobrazów, pobudza zmysły.

Jakie to widoki, jakie miejsca? Co nowego po drodze dla siebie odkryłem?

Zapraszam ze mną 🙂

Co ważne! Czytasz PIERWSZĄ część przejazdu PKM-ką. DRUGĄ masz TUTAJ.





Nim wsiadłem do szynobusu

Wyszedłem z domku i udałem się do stacji SKM Gdańsk Śródmieście. Kupiłem bilet miejski na Gdańsk i odjechałem kolejką. We Wrzeszczu wysiadłem, zszedłem schodami do tunelu i… jest mały kłopot. Nie wiadomo skąd odjeżdżają szynobusy PKM-ki. Wszedłem więc na sąsiedni peron, z którego zobaczyłem, że szynobus wjeżdża na peron nr 1. Przeszedłem na ów peron, za chwilkę byłem już w środku i czekałem na odjazd. Komfort jazdy bardzo dobry, cisza, czysto, elegancko.

Zajezdnia z niecodziennej perspektywy

Jako, że najpierw siedziałem patrząc na południe od linii kolejowej, właśnie te widoki opisze. Kawałek za stacją SKM Gdańsk Zaspa, linia odbija w lewo, najeżdżając na wiadukt nad Al. Grunwaldzką. Pierwszy dobry punkt obserwacji, choć to trzeba robić szybko z uwagi na to, że przecież jadę 😉

Widać daleko wieżowce Wrzeszcza a bliżej auta mknące na alei. Wjeżdżam na stacje Gdańsk Strzyża i tuż za nią, warto zaobserwować z tej niecodziennej perspektywy zajezdnie tramwajową. Szczytu komunikacyjnego wówczas nie było, więc trochę tramwajów stało i pewnie na niego czeka. Dalej jest zabudowa Wrzeszcza, mieszająca się z żurawiami z budowy, jak sądzę, osiedla Garnizon (swoją drogą wspaniałe miejsce). 

Zajezdnia i w tle wieżowce we Wrzeszczu 🙂

Jeden z piękniejszych odcinków całej kolei

Po przecięciu ulicy Polanki kawałek dalej dojeżdżam do stacji Gdańsk Niedźwiednik. Zaraz za ową stacją, jest jeden z piękniejszych odcinków całej kolei – widok od zielonych wzgórz, przez Al. Żołnierzy Wyklętych do zbiornika retencyjnego i kolejnego lasu. Daleko między blokami na Zaspie, widać Bałtyk.

Stacja Brętowo i wiadukt nad ulicą Potokową to z kolei niesamowite połączenie komunikacyjne. Gdzie bowiem jadąc szynobusem PKM-ki widać mknący 11 metrów nad ulicą po estakadzie tramwaj a pod nią autobus? Do tego właśnie infrastruktura, estakada, wiadukt, ulice… imponują.

Nieco dalej, w okolicy tzw. Moreny, nad torami jest kładka czyli kolejny obiekt do listy „do zobaczenia” (odwiedzone). Na górce stoją bloki przy ulicy Czecha, kolejne ciekawe miejsce. 

Fajowy punkt widokowy 🙂
Jeden z ciekawszych miejskich widoków.
Węzeł przesiadkowy. PKM + Tramwaj + Autobus 😉
Widoczne bloki przy ulicy Bronisława Czecha.

Dojeżdżając do lotniska

Od okolicy wspomnianej kładki do stacji Gdańsk Jasień szynobus mknie w wąwozie. Między stacjami Jasień i Kiełpinek widać głównie dawny poligon, wciąż dziki i bujny, również Osiedle „Wiszące Ogrody”. Za Kiełpinkiem przejeżdżam pod trójmiejską obwodnicą i za moment jestem na Stacji Matarnia. Dalej warto podkreślić widok z estakady, którą jedzie się na prawie kilometrowym odcinku.

Terminal Portu Lotniczego.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję za przejechanie ze mną PKM-ką. Liczę, że tym, którzy koleją już jechali, przypomniało to o jej pięknych widokach, zaś tym, którzy dopiero planują, zachęciło do przejechania PKM-ką 🙂

Zachęcam do zaglądania również na fanpage -> 7 zdjęć z Gdańska (klik)

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa