Stogi – wyjątkowe w skali kraju.

S
Cześć Przyjaciele!

W październiku opisałem moją wieczorną rowerową wyprawę na Stogi. Nadmorska dzielnica wciąż siedzi w mej głowie, nie daje spokoju, czuję, że mogę jeszcze lepiej zawrzeć w tekście jej wyjątkowość i… jest! Własnie dzisiaj dotarło do mnie, że Stogi są wyjątkowe nie tylko w Gdańsku, ale i w skali naszego kraju. Pod jakim względem? Jak doszedłem do tego, że widzę sprawę w taki sposób i mam otwarty umysł?

Zapraszam ze mną 🙂

Kanał Gniła Łacha i widoczny w oddali Most Wantowy.

 

Czy na pewno poznaliście tą dzielnice…?

Pragnę zacząć od tego, dlaczego Stogi generalnie nie są uważane za ciekawe czy tym bardziej piękne. Odnoszę wrażenie, iż ludzie, którzy tak sądzą, kierują się ogólnie przyjętym sposobem myślenia o tego typu dzielnicach. Jestem przekonany, że wiele z tych osób dawno w danej dzielnicy nie było, bądź nawet jeśli, to przejechali tramwajem lub autem, może w deszczu i bez słońca, pogłębiając złe zdanie o tym obszarze. Inna sprawa to wiara. Jeśli od początku założy się, że nic ciekawego mnie w danym miejscu nie spotka, to tak będzie, bez wątpienia. Założenie i wiara, że nic dobrego ani ładnego mnie nie spotka działa tak, iż już na miejscu podświadomie kierujemy wzrok w miejsca niespecjalnie urodziwe, by później móc sobie powiedzieć – „A nie mówiłem?”.

Przystań żeglarska nad Martwą Wisłą.

 

Wiara i nastawienie kluczem do lepszej ekskursji miasta

Nastawienie jest kluczowe, to ono daje poznać daną lokalizacje głębiej lub nie, daje spojrzeć na „zwykłe” miejsce w inny sposób, lub wciąż tak samo, oraz kieruje nogi i myśli w kierunku, iż albo spacer się powiedzie, bądź wręcz przeciwnie.

Wiara dotyczy zawsze przyszłości i ulega materializacji. Tak jest u mnie. Był czas, w którym kierując się tzw „owczym pędem”, który zakłada brak myślenia samemu na skutek myślenia grupowego, tak samo wierzyłem w to, że Stogi i inne dzielnice są „brzydkie”.

Gdy zmieniłem nastawienie, zaczęły się dziać rzeczy niewiarygodne.

Zacząłem zauważać, że na Stogach za każdym razem wychodzą mi świetne zdjęcia. Byłem zadowolony z każdej wyprawy pieszej czy rowerowej i pełen przekonania, że to piękna dzielnica. Zacząłem zadawać sobie pytania, dlaczego nie chwalimy się tak cudnymi miejscami? Przecież przystań i mini bulwar nad Martwą Wisłą to urocze miejsce. Być może bardziej niż niektóre znane i tłumnie odwiedzane. Wiara ulegała materializacji. To pozytywne nastawienie daje możliwość pełniejszej ekskursji miasta i dzielnic, daje większa optykę na możliwości danej dzielnicy, popycha do innych miejsc, uwypukla piękno wielu różnych obszarów, które są „zwykłe” oraz co najważniejsze w tym tekście, pozwala wpadać na ciekawe hipotezy.

Nad jeziorem.

 

Wyjątkowość dzielnicy Stogi

Odnosząc się do tytułu – w czym Stogi są tak fascynujące? To łatwiejsze niż się wydaje, w różnego rodzaju wodach, będących w obrębie jednej dzielnicy.

To zestawienie robi wrażenie!

Od południa Martwa Wisła, gdzie mamy szerokie krajobrazy, pięknie widać Most Wantowy, szeroką rzekę, łódki i jachty. Kanał Gniła Łacha to woda bardziej kameralna, klimacik tworzony przez stare drzewa oraz pomosty daje poczucie zatrzymania się w czasie. Jezioro, nad którym są genialne widoki i możliwość świetnego spaceru. Morze, przy którym plaża jest w moim odczuciu najpiękniejsza z tych, które widziałem.

 

Najwspanialsza plaża 🙂
Porównanie do innych dzielnic i miast

Zastanawiałem się, czy jest w Gdańsku dzielnica, która ma taki zasób. Brałem pod uwagę oczywiście dzielnice nadmorskie.

Jelitkowo, prócz położenia nad Bałtykiem, ma stawy i potok, Przymorze stawy, Brzeźno nic więcej, Nowy Port kanał portowy, basen na terenie Wolnego Obszaru Celnego i ciek wodny Gardziel, Westerplatte również kanał portowy, basen amunicyjny i morze, Górki Zachodnie mają Wisłę Śmiałą, Martwą Wisłę i jeziorko. Jedynie Wyspa Sobieszewska jest również pod tym względem ciekawa – Mamy Wisłę Śmiałą, Martwą Wisłę i Przekop Wisły, dwa jeziora, staw i kanał Młynówkę, lecz tutaj to zestawienie występuję na sporo większym obszarze i nie są to tak zagospodarowane miejsca, o bardziej utrudnionej dostępności.

Idąc dalej, Sopot oraz Gdynia nie mają rzeki tego pokroju co Wisła ani jezior, Szczecin leży jakieś 70 km od brzegu morskiego. Świnoujście, którego powierzchnia to w większości woda ma prócz morza, rzekę i kanały, brak jezior. Podobnie takiego zestawienia jak na Stogach nie mogę odszukać w kolejnych nadmorskich miejscowościach jak Międzyzdroje, Darłowo, Ustka, Kołobrzeg, Dziwnów, Łeba, Władysławowo, Hel czy Puck. Pragnę również zwrócić uwagę, iż pisze o jedynie dzielnicy, którą porównuję w większości do miast.

 

 

Kilka (ważnych) słów podsumowania

Pod tym względem Stogi są dla mnie wyjątkowe. A dla Was? Co sprawia, że możecie powiedzieć, iż Stogi to dzielnica jedyna w swoim rodzaju? Będzie mi miło czytać każdą z opinii. Do Stogów będę jeszcze wracał, zasługują na to.

A Was zachęcam do odwiedzania mojej strony na facebook’u 7 zdjęć z Gdańska (klik), gdzie udostępniam więcej zdjęć oraz przemyśleń na temat miasta.

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa