Wszedłem na dach oliwskiego lasu. Część pierwsza.

W

Cześć przyjaciele ! Jeden miejski podróżnik to już dużo, a co powiecie na dwóch ? Masa planów, pomysłów, niesamowitych miejsc, trochę ryzyka, pięknych kadrów, przemyśleń i rozmów na temat Gdańska. 

Razem z Łukaszem udaliśmy się w rowerową podróż po Gdańsku opierając się o kilka punktów w Oliwie i we Wrzeszczu, dla mnie zupełnie nowych. Zapraszam Was w naszą podróż, będziecie zadowoleni 🙂

Udałem się w podróż…

Umówiliśmy się na Morenie, tak więc wsiadłem na rower i wyjechałem z domu do Kartuskiej i dalej ul. Nowolipie oraz Rakoczego. Udałem się w podróż, w nieznanie, zupełnie nie wiedząc co ukaże się przed mymi oczami, głodny pięknych krajobrazów. 

Tym razem nie jechałem sam, towarzyszył mi prawdziwy miejski podróżnik ! A takie towarzystwo uruchamia nowe pomysły, daje więcej pewności siebie i możliwość eksplorowania każdego z widoków wspólnie. 

Kierunek – OLIWA !

Z Moreny zjechaliśmy ulicą Potokową w stronę Niedźwiednika, następnie skręciliśmy w Al. Żołnierzy Wyklętych. Mijając widoczny po prawej stronie nowy mural poświęcony właśnie żołnierzom wyklętym skręciliśmy w ulicę Chrzanowskiego jadąc cały czas prosto, aż do ul. Polanki. Kawałek za Szpitalem Dziecięcym w pobliżu styku ulic Polanki i Bażyńskiego zostawiliśmy rowery i weszliśmy w głąb lasu. 

Wchodzimy na wieże lotniczą.

Naszym pierwszym celem była wieża służąca swego czasu do naprowadzania lądujących samolotów, gdy te korzystały z lotniska na Zaspie. Relikt dawnego lotniska może służyć za doskonały punkt widokowy. Z takim przeświadczeniem weszliśmy na ok. 20 metrową wieżę. 

Generalnie konstrukcja jest stabilna, drabina obudowana, w połowie wysokości trzeba zmienić stronę. Po wejściu wieża z lekka się buja, lecz po chwili jest już w porządku. Emocje lekko opadły i zaczęliśmy przyglądać się krajobrazom, a jest czemu ! 

Stojąc między koronami drzew, można rzec na „dachu” lasu doskonale widać obszar Przymorza, Zaspy, Brzeźna, Nowego Portu, Letnicy, Terminal Kontenerowy, Wrzeszcz, Stocznie, Strzyżę, lasy we Wrzeszczu oraz Brętowie a wszystko cudownie dopełnia Zatoka Gdańska ciągnąca się po Mierzeje. 

Szeroki krajobraz od Wrzeszcza po Zatokę Gdańską.

Przyjrzyjmy się bliżej…

Warto przyjrzeć się szczegółom i tak patrząc w stronę Wrzeszcza świetnie widać stacje PKM Strzyża, budowane Osiedle Garnizon, Quatrro Towers, Biurowiec Neptun, Olimp, wieże kościoła „na czarnej”, Zieleniak, dźwigi w Stoczni czy budynki Politechniki. 

Robiąc zdjęcia moją uwagę skupił Stadion pięknie mieniący się w słońcu… Patrząc stronę największego „bursztynu” świata widać zabudowę Zaspy, dźwigi w Terminalu Kontenerowym DCT, morze i daleko ciągnącą się plażę. 

Dużo bliżej obejrzeliśmy kampus UG, w tym budynki, które jeszcze tego dnia odwiedziliśmy 😉 Kilka chwil wcześniej jechaliśmy Al. Żołnierzy Wyklętych a teraz z wieży spoglądaliśmy właśnie w stronę Wrzeszcza w okolicy Cmentarza Srebrzysko. 

Widać wieże Meczetu, czyli minaret, jest niska domkowa zabudowa Strzyży, bloki w okolicy Al. Żołnierzy Wyklętych i zamykające ten pejzaż lesiste wzgórza. 

Każde zdjęcie jest na tyle ciekawe, iż ciężko wybrać tylko siedem 😉

Ogromnie się cieszę, że weszliśmy na tą wieżę, otworzyła przede mną zupełnie nowe postrzeganie miasta. Np ujęcie łączące gałęzie pobliskich drzew, z blokami na Zaspie i Bałtykiem na którym sunie statek. 

W innym przypadku na pierwszym planie zieleń a dalej lekko za mgłą Stadion, terminal kontenerowy i morze. Przepiękny krajobraz ! Na górze spędziliśmy co najmniej kilkanaście minut, po czym zeszliśmy w dół. 

Zaspa, stadion, terminal kontenerowy, Zatoka…

Gdańskie „góry” 😉

Pomyśleliśmy, że można przejść się lasem na północ na teren po żwirowni. Tak też zrobiliśmy i po chwili doszliśmy do urwiska – Gdańskie góry się kłaniają (zdjęcie z tego miejsca umieściłem na początku wpisu) 😉 

Czuliśmy, że w okolicy będą świetne widoki, idąc dalej tym jakże ciekawym lesistym terenem wypatrzyliśmy po prawej stronie bloki osiedla „Cztery Oceany” na Przymorzu i piękny niebieski Bałtyk. Lecz to był tylko przedsmak tego, co zobaczyliśmy za chwilę…

„Cztery Oceany” a za nimi morze 😉

„Leśna ulica” i oś widokowa !

Otóż kawałek dalej „uderzył” nas cudowny widok ! Stanęliśmy na wzgórzu, oś widokową tworzy lesisty wąwóz prowadząc wzrok daleko przed siebie ! Masyw zabudowy tworzą bloki na pograniczu Przymorza i Zaspy, widać również falochron na Westerplatte zakończony czerwoną latarnią, żaglówki, statek, kapitanat portu, Kościół Opatrzności Bożej. Daleko można dostrzec wieże Kościoła pw. Niepokolanego Serca Maryi w Nowym Porcie. 

Tak jak na Głównym Mieście są ulicę tworzące świetną oś widokową zakończoną np bramą, tak tutaj „leśna ulica” tworzy oś widokową zakończoną morzem. 

Pejzaż „uderzył” nas spokojem, wpatrywaliśmy się dłuższą chwilę odkrywając kolejne miejsca, które stąd widać. Wystarczyło, że podeszliśmy kilkadziesiąt metrów i już pejzaż wzbogacił się o widoczne dźwigi w Terminalu Kontenerowym DCT oraz biurowce „Alchemia”. 

Widać wbijający się w wodę Falochron Wschodni.
Pejzaż ciągnący się po Terminal DCT.

Podążamy dalej.

Podążaliśmy nadal na północ, aż nie ograniczył nas płot parku za Dworem II, czyli Centrum Ekumenicznym Najświętszego Zbawiciela Św. Brygidy. Zeszliśmy do ulicy Polanki, lecz nim wsiedliśmy na rowery weszliśmy z powrotem do lasu obejrzeć nadgryzioną zębem czasu muszlę koncertową. W porządku, po obejrzeniu muszli odpięliśmy rowery i pomknęliśmy w stronę Uniwersytetu Gdańskiego…

A o tym co zobaczyliśmy dalej przeczytacie za tydzień. Wierze, że opis i zdjęcia w choć małym stopniu poszerzyły Waszą perspektywę na Gdańsk 🙂 To była najciekawsza moim zdaniem miejska podróż tego roku. 

Jeśli doceniacie moją pracę a to co czytacie jest ciekawe i wartościowe, proszę o udostępnienia wpisu i „lajkowanie” strony na facebook’u. 

Link do FB – https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/


Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa