Lasami we Wrzeszczu i Oliwie. Czesc druga.

L

Dobry wieczor przyjaciele ! Tydzien temu dotarlem na Jaskowa Doline, ktora zyskala nowy teren rekreacyjny. Skonczylem na slowach – „Otworzył się przede mną ciekawy, szeroki i zielony krajobraz…” – dzisiaj zobaczycie jaki to byl widok oraz co zobaczylem dalej 😉 Zapraszam ze mna !

Lasem przez Wrzeszcz.

    Otworzył się przede mną ciekawy, szeroki i zielony krajobraz… Daleko za drzewami wyrastają bloki na Niedźwiedniku, czułem że znam to miejsce, lecz zabrałem rower i poszedłem dalej. Nie było łatwo, gęsta kująca roślinność utrudniała przejście, wplątywała się w pedały roweru i uczepiała spodni. 

    Po chwili teren mocno opada w dół, po czym ponownie się wznosi. Postanowiłem przejść na przeciwległe wzgórze. Widoki są ciekawe ze względu na ukształtowanie całego obszaru. Ścieżką pojechałem kawałek dalej, ponownie przedzierałem się przez zarośla i dotarłem do… schodów 😉 

    Wówczas byłem pewien, poniżej Dawne Garnizonowe Składy Amunicji, stając na górze rozpostarł się przede mną cudowny pejzaż… Daleki, szeroki, zielony. Spora przestrzeń robi wrażenie, a ja wziąłem rower „pod pachę” i niemal 200 stopni zszedłem w dół do wąwozu. 

Miedzy drzewami wyrastaja bloki na Niedzwiedniku.
Jak widac teren opada w dol, a nastepnie sie wznosi, tam sie udalem.
Ciekawy i spokojny teren zielony 🙂
Dotarlem do schodow, ktore pojawily sie w jednym z zeszlorocznych wpisow.

„Mini Wielki Kanion” 😉

    Ulicą Srebrniki dojechałem do Ogrodowej którą z kolei dotarłem na Potokową. Na Rondzie De la Salle skręciłem w lewo na ul. Słowackiego, po czym ponownie skręcając w lewo na drogę prowadzącą przez las w stronę ulicy Zielone Wzgórze. Ostatnia nawałnica mocno podmyła leśną drogę, powstał nawet taki „mini Wielki Kanion” (tekst pisany w lipcu) 😉 

Natura…

Matemblewo.

    Dostałem się do ul. Matemblewskiej ponownie wjeżdżając do lasu i Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej. Uwielbiam spokój tego miejsca, atmosfere sprzyjającą modlitwie, medytacji, przemyśleniom i odpoczynkowi. 

    Dalsza trasa prowadziła lasem w stronę Złotej Karczmy, tutaj podobnie ubita wcześniej droga ma mnóstwo ubytków przez co jazda jest niezwykle uciążliwa. Dojechawszy do ul. Słowackiego przedostałem się na drugą stronę, po to by przejeżdżając przez Osiedle Muzyczne dostać się do lasu na drogę prowadzącą do Oliwy…

Dobre miejsce na przystanek i chwile przemyslen.

Dziekuje za wizyte na blogu 🙂 Za tydzien trzecia i ostatnia czesc wpisu „Lasami we Wrzeszczu i Oliwie”. Jednoczesnie informuje, iz do konca grudnia robie sobie swiateczno-noworoczne wolne od niedzielnych postow, do ktorych wroce juz po nowym roku 😉

Link do pierwszej czesci – 


http://7zdjecgdanska.blogspot.com/2016/12/lasami-we-wrzeszczu-i-oliwie-czesc.html

PS. Jesli wpis sie podoba, prosze, podzielcie sie nim ze znajomymi. Tylko tak moge dotrzec do wiekszej ilosci osob. Warto rowniez polubic mnie na facebook’u, gdzie wstawiam wiecej zdjec pieknego Gdanska.

Link do FB – https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/

PS2. Wybaczcie brak Polskich znakow, klawiatura nie chce wspolpracowac ;(

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie sie tym ! Pozdrawiam, Czesc ! 😉

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa