Lasami we Wrzeszczu i Oliwie. Część pierwsza.

L

Cześć przyjaciele, zabieram Was na wyprawę rowerem, która była połączeniem planu oraz spontanicznych decyzji podejmowanych na bieżąco. Najpierw pojechałem zobaczyć „Jaśkowy Zakątek” a później… a później to się zaczęło 😉 Zapraszam ze mną na pierwszą część !

Każdy szczegół tworzy miasto.

Wczoraj (26 lipca) przeczytałem o urządzeniu terenu zielonego przy Jaśkowej Dolinie na wysokości ulicy Romera. Czym prędzej chciałem zobaczyć to miejsce, jak wygląda, jak zmieniło odbiór całej okolicy, czy się przyjęło wśród mieszkańców, jakie są reakcje przechodniów. Wsiadłem na rower i udałem się w podróż. Zjechałem do ulicy Kartuskiej, dojechałem do ul. 3 Maja po czym zatrzymał mnie widok rusztowań na gmachu Dyrekcji Kolei. Trwają pracę nad przywróceniem rzeźb na tym neobarokowym gmachu. To dobrze, każdy szczegół tworzy miasto, również szczegół umieszczony gdzieś wysoko 🙂 

W lipcu uzupełniano rzeźby na gmachu Dyrekcji Kolei.

Przez osiedle Abegga do Jaśkowej Doliny.

Dojechałem do Opery Bałtyckiej po czym skręciłem do Parku Akademickiego, po to aby zobaczyć tabliczkę przy ulicy Wróblewskiego 7. Zawieszona niedawno informuje, iż to właśnie w tym domu aresztowano Danute Siedzikówne „Inke”. Poważna sprawa, lecz ruszyłem dalej oglądając z lekka nieogarniętą, lecz cudowną zabudowę Wrzeszcza. Wjechałem na ul. Jaśkowa Dolina i powoli zagłębiałem się między pięknymi willami aż dojechałem do ul. Romera. Postawiłem rower, zacząłem robić zdjęcia, usiadłem na ławce i zacząłem pisać… 

Opis natchniony otoczeniem.

Jaśkowy Zakątek – urocza nazwa jeszcze piękniejszego miejsca. Przy ruchliwej ul. Jaśkowa Dolina dotychczas tylko zabudowa skłaniała do refleksji i chwilowej zadumy nad architekturą i murami, które chowały dawnych Gdańszczan. Nowy skwer przy ul. Romera wypełnił lukę w potrzebie kontemplacji, odpoczynku i zachwytu w okolicy. Zagospodarowanie tegoż miejsca możliwe było dzięki udziałowi i chęci wielu osób, które z dobrej woli, nie biorąc za to ani grosza, robili projekty i działali po to bym mógł tutaj odpoczywać. Jakże jestem uradowany oglądając to starannie urządzone miejsce. Niewielki teren a ile dał w odbiorze okolicy. 

Jaśkowy potok i fragment skweru.
Jedna z rzeźb 🙂

Mamy tutaj utwardzone ścieżki ujęte w opaski z kostki brukowej, wiele nasadzeń krzewów tak iglastych jak i liściastych, trawniki, pagórki z różami i innymi roślinami, kwiatami. Przez skwer przepływa Jaśkowy Potok, jest niewielki zbiornik z wodą, nad którym stoi poddana renowacji rzeźba Fortuny. Notabene rzeźba stała tutaj na długo przed inwestycją, którą opisuję. Altana, kolumna z wazą, ławki i druga z rzeźb (Antiope) wykonane są z tego samego materiału w kolorze beżowym. Do tego mamy mostek, kosze na odpady, stojaki na rowery i latarnie. Relaksować się w takim miejscu przed wjazdem na Morenę to jest coś 🙂 Przechodnie są żywo zainteresowani nowym terenem rekreacyjnym. Pełen sił ruszyłem w górę ulicy, lecz siły wykorzystałem w inny sposób… 

Altana, widok w stronę ulicy.
Rzeźba Fortuny.

A teraz zaczyna się miejska podróż…

Otóż kawałek dalej po prawej stronie wypatrzyłem „schody hańby”. Obecnie już przebudowane, jednak jeszcze niedawno (do 2014 roku) ludzie chodzili po stopniach zbudowanych z nagrobków. Wziąłem rower „pod pachę” i zmierzyłem się z 147 stopniami. Tak zaczęła się spontaniczna podróż przez własne miasto. Ruszyłem lasem instynktownie na północny-zachód, po dłuższej chwili zobaczyłem prześwit, postanowiłem się tam dostać. Otworzył się przede mną ciekawy, szeroki i zielony krajobraz… ale o tym przeczytacie za tydzień 😉

Co zobaczyłem dalej ? Za tydzień każdy się dowie 😉

Dziękuję przyjaciele za obecność 😉 Jeśli chcecie być na bieżąco i zobaczyć drugą części tego wpisu, polubcie moją stronę na facebook’u, gdzie dodatkowo umieszczam wiele innych zdjęć jak i tekstów 🙂

Link do FB – https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa