Siedem zdjęć z Gdańska – przemyślenia i refleksje. Odsłona czterdziesta.

S
Cześć Przyjaciele. 
Po niemal dwumiesięcznej przerwie wracam z cyklem wpisów – „przemyślenia i refleksje”. 
Byłem w tym czasie w kilku Polskich miastach oraz poza granicami, w Budapeszcie i Lwowie. Chcąc poznać swoje miasto nie wystarczy samo jego zgłębianie, potrzeba również odwiedzać inne. 
Po to by się zdystansować
Aby się porównać.
Poznać słabe i mocne strony swojego miasta. 
A nade wszystko… DOCENIĆ to co mamy pod ręką, tuż obok, często za oknem.
Dzisiaj właśnie o tym. O docenianiu swojego miasta. W końcu każdy po pewnym czasie o tym zapomina. Również ja.
Niech ten wpis będzie przypomnieniem. I kiedy przestaniecie doceniać Gdańsk lub inne miasto, w którym mieszkacie, nie specjalnie, lecz ot tak, po prostu… 
Wracajcie do tego tekstu i zdjęć Przyjaciele.
Zapraszam na 7 zdjęć z Gdańska !



1.  Jednym z miast, które niedawno odwiedziłem był Wrocław. Miasto płaskie jak stół… Istnieją wprawdzie niewielkie wzniesienia, lecz z tego co wiem, są konsekwencją działania człowieka.
Mając tą wiedzę, każdorazowo kiedy patrzę z góry na miasto, gdy stoję w dolinie, jadę przy wzniesieniu lub pędzę kilka kilometrów lasem bez wysiłku, DOCENIAM Gdańskie ukształtowanie terenu.
2. Będąc w innym mieście staram się zdobywać różne punkty widokowe. Automatycznie kieruje wzrok na horyzont wypatrując niebieskiego koloru paska. Na nic… Cóż, Gdańsk przyzwyczaił mnie do tego, że wiele z widoków to połączenie miasta i zatoki. DOCENIAM położenie naszego miasta.
3. Niektórzy jadą całą Polskę po taki widok. Potrafią wiele poświęcić dla spaceru wzdłuż plaży, przy szumie fal i z zachodzącym słońcem. A Ty ? Ile razy w tym roku pojechałeś SPECJALNIE dla zachodu słońca na plaże ? Tak po prostu, bez większego powodu. Na prawdę niewiele potrzeba, by sprawić sobie szczęście. DOCENIAM to.
4. Patrzę za taką Warszawę i zastanawiam się, ile jej mieszkańcy muszą przejechać kilometrów, by odpocząć od miasta… Pewnie są znane tylko Warszawiakom takie miejscówki. Powiecie, Praski brzeg Wisły jest taki dziki a tak blisko centrum. Prawda, tylko co widać z Pragi, jak nie centrum ? Nie chodzi mi więc o półśrodki, a miejsca, które dają na SERIO zapomnieć o mieście, choć na chwilę.
No właśnie… A w Gdańsku granicą między miastem a wsią jest Brama Nizinna. A kawałek za zabudową Olszynki zupełnie zapominam, że jestem w jednym z większych Polskich miast. DOCENIAM to.
5. Zwiedziłem wiele Polskich miast. Jak niemal każde jest do przodu względem zagospodarowania ulic, placów czy nabrzeży (chociażby Wrocław i Bydgoszcz), tak żadne nie zachwyciło mnie tak mocno nadwodnym klimatem jak Gdańsk. 
Serio, nie potrzeba szukać daleko… Zastanów się, kiedy ostatnio spacerowałeś nad Motławą szczerze DOCENIAJĄC to co widzisz ? 
Dla mnie przejść się lub pojechać rowerem na Ołowiankę, usiąść i spoglądać na Żurawia, bramy i wszystko inne, jest jak nagroda. Właśnie w tym miejscu najpełniej DOCENIAM to, że mieszkam w Gdańsku.
6. Niewiele jest miast o takim ułożeniu jak Gdańsk. Właśnie tutaj, co dzielnica to inny świat, to inny klimat i inny odbiór. Do policentryzmu można podchodzić z różnych stron. Krytykować za to, że nie ma skonkretyzowanego ŚRÓDMIEŚCIA z prawdziwego zdarzenia. DOCENIAĆ za różnorodność, więcej możliwości, ciekawość miasta. Wybieram podejście numer dwa.
7. Wiecie za co najbardziej DOCENIAM Gdańsk ? Za to, że potrafi zaskoczyć. Że choćbym nie wiem jak wiele widział, zawsze przygotuje dla mnie coś więcej. Że uczy mnie życia.
Dziękuję Wam za ten wpis. 
Ciesze się, że jesteście. Pragnę, aby te kilka minut, które poświęcicie na kliknięcie, przeczytanie tekstu oraz obejrzenie zdjęć, było dla Was wartościowo spędzonym czasem. 
Ponieważ nie lubię okradać ludzi z czasu.
Jeśli podoba się Wam mój sposób patrzenia na miasto, warto polubić moją stronę na FACEBOOK’u, gdzie każdego dnia wleci ciekawy tekst i zdjęcie/zdjęcia.
A na koniec… Za co Wy DOCENIACIE Gdańsk ? Niech to będzie takie zadanie, które pomoże Wam ułożyć lepszą, piękniejszą i trwalszą relacje z miastem, w którym żyjecie.
Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 😉

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa