Co pokazać komuś, kto widział wszystkie Gdańskie ulice? Spacer z wyjątkową osobą. Część pierwsza.

C
Cześć Przyjaciele!

Dzisiaj zabieram Was na wyjątkowy spacer. Kiedy wychodzę na miasto z aparatem – każdy taki jest, lecz tym razem miałem obok siebie wyjątkową osobę.

Marta ze strony Palcem po mapie, stopą po ziemi to prawdziwy fenomen. To zdanie nie jest na wyrost. Mało jest bowiem osób, które zadziwiają mnie swoją relacją z miastem. A wyobraźcie sobie, iż Marta w swoim projekcie przeszła wszystkie ulice w Gdańsku. Napisała o tym książkę, która wierzę, niedługo trafi na wiele Gdańskich (i nie tylko) półek.

Wielkie WOOOOOOOW! I ukłony.

Spacer we dwójkę to dodatkowa para oczu, to konfrontacja myśli, to inny pomysł na kadr, to inna miejska historia, inne skojarzenia, to inne poczucie piękna i, a jakże, inne spojrzenie na mijane miejsca.

Jako że Marta przebyła, jakby nie było, cały Gdańsk, nie mogłem Jej niczym zaskoczyć 😉 Wybrałem kilka dzielnic, których sam dawno nie zgłębiałem i starałem się pokazać miasto na swój sposób.

Dzisiaj pierwsza część spaceru, za tydzień udostępnię kolejną.

Nie przedłużając – chodźcie lepiej poznać Gdańsk.

A zza bujnej zieleni zobaczyliśmy…

Chcąc pokazać Marcie, jak zwykle zaczynam spacery po Gdańsku, spotkaliśmy się na Chełmie. Przeszliśmy ul. Wronki, następnie Lubuską na wiadukt nad trasą W-Z. Rozmarzyłem się, iż dobrze byłoby tak jak kiedyś, iść wśród zieleni z widokiem na miasto. Bowiem przed budową ulicy teren wyglądał zupełnie inaczej (nie było wykopu) i opadał swobodnie z stronę Siedlec. I my poszliśmy ul. Bystrzycką ku jej końcowi. Zza bujnej zieleni obejrzeliśmy kilka znanych budynków jak Kościół Św. Katarzyny, Muzeum II Wojny Światowej, Sąd przy Nowych Ogrodach czy widoczny dalej biurowiec KOGA przy Trasie Sucharskiego.

Każdy widzi miasto poprzez własny filtr

Zeszliśmy do ul. Kartuskiej, idąc następnie w stronę ul. Starodworskiej. Osobiście chciałem zobaczyć, jak po remoncie prezentują się schody (łączące ul. Kartuskiej z ul. Paderewskiego), lecz te wciąż nie są udostępnione pieszym. Wróciliśmy fragmentem dawnej ul. Kartuskiej, na co zwróciłem uwagę mojej towarzyszce (nawiązanie do historii). Zauważyła, iż każdy patrzy na miasto na swój sposób i jak najbardziej się zgadzam. Staram się spoglądać na miasto wielowątkowo, jednakowoż bazuję na historii, urbanistyce, architekturze. Świetnie jest móc od czasu do czasu spojrzeć na Gdańsk inną parą oczu.

Plusy drugiej pary oczu na spacerze

Ulica Goszczyńskiego to piękne drewniane domy, a następnie schody prowadzące na Suchanino. Na górze zrobiliśmy sobie kilka minut przerwy (takich było wiele więcej 😉 na luźną rozmowę, niekoniecznie na temat miasta. Przemierzając ulicę Powstańców Warszawskich, dzięki Marcie zwróciłem uwagę na architekturę bloków, nawiązującą nieco do gdyńskiego modernizmu (zaokrąglone balkony). To kolejny plus wspólnego spaceru.

Ul. Goszczyńskiego

Chwila oddechu nad wodą

Przez ul. Otwartą, Schumana i Małcużyńskiego, doszliśmy nad Zbiornik Retencyjny przy ul. Wileńskiej. Po drodze zwróciliśmy uwagę na piękno drzew przy ul. Schumana oraz widok bloków przy ul. Poli Gojawiczyńskiej z ul. Małcużyńskiego.

Ul. Małcużyńskiego i widoczne w oddali bloki przy ul. Poli Gojawiczyńskiej

Korzystając ze słońca i piękna krajobrazu zatrzymaliśmy się tutaj na kilka chwil…

…a o tym co było dalej, przeczytacie za tydzień 🙂 

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję za przeczytanie pierwszej części spaceru z Martą. Za tydzień kolejna, a zaczniemy od pięknego widoku, zatem pamiętajcie o zaglądaniu na bloga.

Polecam również stronę 7 zdjęć z Gdańska (klik) z facebook’u, gdzie umieszczam więcej zdjęć Gdańska oraz informuje o nowych wpisach na blogu.

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa