Siedem idealnych miejsc na relaks w Gdańsku.

S
Cześć przyjaciele!

Dzisiaj poruszam ważny temat zmęczenia psychicznego i tego jak można je rozładować. Mam na myśli ogólny pęd życia, stres, napięcie, brak koncentracji, które w mieście nabierają szczególnego nasilenia. Niżej pokazałem i opisałem miejsca w granicach Gdańska, które pozwolą się zrelaksować i wrócić do równowagi.

Zapraszam do lektury.

Jak odnaleźć się w miejskim pędzie?

Żyjąc w mieście każdego dnia odbieramy mnóstwo bodźców, za dużo. Mózg powstał w warunkach, kiedy liczba informacji do przetworzenia była mniejsza niż dzisiaj. Miasto nie jest naszym naturalnym środowiskiem. Wymaga więcej zaangażowania, a więc pochłania więcej energii.

Równocześnie coraz więcej osób mieszka w miastach, niedługo będzie to 60 % mieszkańców naszej planety. Tłok, hałas, korki, miejsce pracy, stan czystości powietrza wpływają na nasze zdrowie, jesteśmy bardziej zestresowani a nawet agresywni.

W takich miejscach mózg odpoczywa najlepiej

Nie namawiam broń Boże na wyprowadzkę, nie tędy droga. Sam kocham miejski zgiełk, gęstą zabudowę i mnóstwo ludzi, tylko… muszę znaleźć miejsce (dosłownie i w przenośni) aby to wszystko przetrawić, a mózg zwolnił. Równowaga ponad wszystko.

Powiecie, że nie macie czasu jeździć daleko za miasto. A ja odpowiem tak – macie w granicach Gdańska cudowne miejsca na relaks umysłu i ciała. To jak? Jesteście chętni je poznać? 😉

#1 Falochron na Górkach Wschodnich

Obecnie nie można dojść do niego Kamienną Groblą (którą zamknięto dla pieszych), lecz ten utrudniony dostęp może sprawić, że jeśli już tam dotrzemy, nikogo (poza ewentualnymi wędkarzami) nie zastaniemy. Dookoła woda, a jak to się mawia, przebywanie nad wodą to najkrótsza droga do szczęścia. Można usiąść na jednym z kamieni, wgapiać się w wodę lub nawet zamknąć oczy. Relaks na najwyższym poziomie.

#2 Plaża na wysokości Świbna

Czym dalej tym lepiej, tym mniej ludzi i większy spokój. Choć prawdę mówiąc w Sobieszewie nawet latem poza wyznaczonymi, strzeżonymi kąpieliskami, plaże są niemal puste. Kiedy siedząc na piasku, słyszysz ten niczym nie zakłócony szum morza, coś co trwa i trwa, łatwiej Ci się myśli. A często puszczasz swoje przemyślenia razem z falami a one rozbijają się od brzeg. Krajobraz to piasek, woda i niebo. Nie ma niepotrzebnych rozpraszaczy. Nic Cie nie atakuje. W takich warunkach mózg odpoczywa najlepiej.

#3 Ulica Przegalińska nad Martwą Wisłą

Polecam przejechać się nią rowerem, ewentualnie przejść pieszo. Po pierwsze, nawet godzina spaceru w kontakcie z naturą wpływa na nasze zdrowie. Jesteśmy spokojniejsi, radośniejsi i wypoczęci. Idąc w takim miejscu krajobraz jest w dużej mierze wciąż taki sam. Rzeka, pola, gdzieniegdzie domy. Łatwiej doprowadzić myśl od początku do końca.

#4 Ostróżek – wzgórza

To miejsce między ulicami Kątową a Tomczaka, na zachód od Kanału Raduni. Cudowne, zielone, pagórkowate. Wchodząc na takie wzgórze raczej nikogo nie spotkasz, możesz rozłożyć koc, poleżeć, popatrzeć w niebo. Miejsce absolutnie świetne.

#5 Olszynka i Orunia – Motława

Motława jest granicą między dwiema dzielnicami. Tutaj zachęcam do większego kontaktu z wodą i wypożyczenia kajaka. To zupełnie inny odbiór otaczającej natury, woda, rośliny, zwierzęta są wiele bliżej. Można poczuć się częścią przyrody. Stres, nerwy? Odchodzą w zapomnienie!

#6 Matemblewo

Polana przed ołtarzem papieskim z hipodromu z 1999 roku. Kiedy jestem w okolicy, za każdym razem się tam zatrzymuje. Cudowne miejsce do ćwiczenia “emigracji do wewnątrz”. Zieleń, która stamtąd bije uspokaja, dodaje otuchy. Człowiek odpoczywa nie tylko fizycznie, ale również psychicznie. To nie tylko to miejsce, generalnie kolor zielony robi ludziom dobrze.

#7 Nabrzeże Wisłoujście

Wracamy nad wodę. Aby tutaj dotrzeć wystarczy jeśli jedziecie rowerem dojechać do końca ul. Ku Ujściu, a gdy autobusem na przystanku “De Plelo”, podejść kawałek w kierunku skąd przyjechał autobus i skręcić w prawo. Miejsca nad wodą mają to do siebie, że redukują stres. Co prawda w tym miejscu jest więcej bodźców, aczkolwiek panuje zupełnie fascynujący klimat, sprzyjający odpoczynkowi. Co ważne, nie można brać w takie miejsca telefonu lub nawet jeśli, to niech będzie on wyłączony.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Na dzisiaj to wszystko. Warto choćby raz w tygodniu wybrać się w takie miejsce, poświęcić godzinę, pozwolić rozładować stres i trudne emocje. Wówczas po powrocie do miejskiej dżungli będziemy zupełnie inaczej ją odbierać.

Jeśli wpis się podobał, zapraszam na facebook’a do polubienia mojej strony 7 zdjęć z Gdańska (klik). Dzięki temu będziecie na bieżąco z nowymi wpisami.

A ten może dotyczyć kolejnych siedmiu miejsc, które pozwolą się lepiej zrelaksować 😉

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa