Kawał Gdańska autobusami – od Gdańskich Żuław po Pobrzeże Kaszubskie. Część pierwsza.

K
Cześć Przyjaciele!

Trzeciego października 2017 roku, wraz z Łukaszem ze strony Fotografia – Łukasz Herholz, wybraliśmy się w niezwykłą “miejską podróż”. Nie był to tylko i wyłącznie spacer, nie była to wyprawa rowerowa.

Jako, że chcieliśmy “ogarnąć” kawał miasta, między dzielnicami i miejscami, poruszaliśmy się autobusami. Swoje również przeszliśmy, w końcu autobusy nie wszędzie wjeżdżają 😉

Jak się zaraz przekonacie, jednego dnia można zwiedzić na prawdę sporą część miasta. Nacieszyć krajobrazami, zmienić kilka razy środowisko oraz lepiej poznać swoje otoczenie i zrozumieć jego unikalny charakter.

Dzisiaj udostępniam pierwszą część tej niezwykłej “miejskiej podróży”.

Przyjaciele – chodźcie lepiej poznać Gdańsk!

Jak poznać Olszynkę? Przejechać się autobusem 178!

Spotkaliśmy się z Łukaszem przy Dworcu, przed 9:00 rano. Zachmurzone niebo nie zwiastowało super światła do zdjęć, lecz kiedy jest z kim rozmawiać, pogoda nie jest najważniejsza. Wsiedliśmy w autobus 178, konwersując z Żuławskimi obrazkami w tle.

Trasa linii 178 jest ciekawa, jeśli ktoś chciałby, choćby zza okna autobusu, zapoznać się z Żuławską częścią Gdańska, warto sobie na to pozwolić. Długie ulice zabudowane po obu stronach, pola, nieco starszej zabudowy, tzw. “lokalsi”.

Olszynka była tłem dla naszej rozmowy, a jak jeszcze nie raz wspomnę, móc budować relacje z Gdańskiem w tle, to rzecz najwspanialsza. Nie wysiadając z autobusu, wróciliśmy do centrum.

“Maćki” i inne spojrzenie na okolicę

Przesiedliśmy się przy Bramie Wyżynnej, by po kilku minutach siedzieć w autobusie 210, którym dojechaliśmy do ul. Gościnnej. Tam poczekaliśmy na 189 i odjechaliśmy w stronę “Maciek”. Na miejscu wspominałem praktyki, które miałem okazje odbywać w tym zakładzie. Zdając sobie jednocześnie sprawę, iż Spółdzielnia Mleczarska Maćkowy, chyli się ku upadkowi. Wielka szkoda 🙁

Łukasz zaproponował, abyśmy dalej pojechali autobusem linii 175. Mając kilkanaście minut czasu wolnego, przeszliśmy się na południe od ul. Barniczej. Nieco niżej położone jest Osiedle Kazimierz, dalej najpewniej osiedla przy ul. Niepołomickiej. Jestem przekonany, że jeszcze tutaj wrócę. Po zgłębieniu tegoż widoczku, odjechaliśmy linią 175.

Widok marzenie z Mojego Marzenia!

Przyznam, że długo nie było mnie na ul. Niepołomickiej, której towarzyszą nowe osiedla. Przejechaliśmy przez Osiedle Kolorowe i Moje Marzenie, gdzie przy pętli autobusowej, oglądaliśmy piękny widok, patrząc w stronę Chełmu. Niestety zdjęcia z autobusu nie zrobiłem, zatem jest powód aby tam wrócić 🙂

Spacer ul. Porębskiego

Gdy dotarliśmy do pętli Łostowice Świętokrzyska, przesiedliśmy się na autobus linii 295. Podjechaliśmy na ul. Porębskiego, gdzie czekał pierwszy, z dwóch dłuższych spacerów tego dnia. Idąc wspomnianą wyżej ulicą, zwróciliśmy uwagę, iż do pewnego momentu, co jest fajne, między blokami można zejść do stawu. Niestety, dalej bloki są ogrodzone płotem, który utrudnia dostanie się nad wodę. Świetne wygląda zestawienie dwóch planów – na pierwszym stojący tuż obok blok, zaś na drugim osiedle na wzgórzu za stawem, kryjącym się w dolinie.

Ponownie na okolice spojrzeliśmy spod bloku Porębskiego 55, gdzie widać zgrupowaną zabudowę Osiedla Lawendowe Wzgórza, zaś nieco po lewej Osiedla Guderskiego II, Jabłoniowa, 2 Potoki.

Ukryty staw

Mając na uwadze, iż obaj głosowaliśmy w Budżecie Obywatelskim na projekt budowy parku właśnie w tej okolicy (który nie został wybrany), zagłębiliśmy się w zieleni. Doszliśmy nad staw, który dał nam dużo beztroski. Sam zamarzyłem, by rozstawić się tutaj z wędką i posiedzieć w słonku. Tak Przyjaciele, rano się chmurzyło, lecz mimo to słońce się pokazało.

Kilka (ważnych) słów na koniec

To była pierwsza część miejskiej podróży z października zeszłego roku. Za tydzień udostępnię kolejną część – będzie ciekawie i ładnie 🙂

Aby tego nie przegapić, zapraszam do polubienia strony 7 zdjęć z Gdańska (klik) na facebook’u, gdzie informuje o każdym nowym wpisie na blogu.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!  

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa