9 rzeczy, których Gdańsk może się nauczyć od innych miast!

9
Cześć Przyjaciele!

Każde miasto ma swoje plusy oraz minusy. Podróżując i odwiedzając różne Polskie miasta, zapisuje ich zasoby i zadaje pytanie, dlaczego w Gdańsku tak nie można? Mam na myśli konkretne działania, które można wprowadzić w mieście od zaraz lub w niedługim czasie.

Postanowiłem zebrać kilka w mojej ocenie ważnych punktów, pokazujących ile możemy nauczyć się od innych Polskich miast. W tym wpisie po raz pierwszy użyje zdjęć nie tylko Gdańska.

Zatem, zapraszam do lektury!

1. Od wielu miast możemy wziąć podejście do kształtowania estetyki w centrum miasta

Nawierzchnia ulic oraz chodników i placów w wielu Polskich miastach jest wiele bardziej estetyczna i ładna, aniżeli w Gdańsku. Nie pisze o takich miastach jak Kraków czy Wrocław, ponieważ to znane miasta, kojarzące się z estetyką. Jednak po Bydgoszczy, Gliwicach czy Bielsku-Bialej, niewielu by się tego spodziewało. Niesłusznie.

Ulica Magdzińskiego w Bydgoszczy
Ulica Cieszyńska w Bielsku-Białej
Ulica Przędzalnicza w Gdańsku
2. Możemy wziąć chęć rozwoju przestrzeni dla pieszych

Zagospodarowanie placów, szersze i wygodniejsze chodniki, likwidacja tunelów czy lepsze oznakowanie. Przykład? We Wrocławiu, obok przejścia podziemnego, wytyczono przejście w jezdni wzdłuż ulicy Świdnickiej. W Gdańsku nawet tak ogromna budowa jak Forum Gdańsk, nie wymusiła likwidacji przejścia podziemnego koło „Lotu” (choć wciąż jest szansa na jego wytyczenie), a do tego stosunkowo nowa inwestycja – „Nowa Słowackiego” (dzisiaj Aleja Żołnierzy Wyklętych) – posiada kilka specjalnie zbudowanych przejść podziemnych. Musimy zacząć myśleć bardziej pod pieszych, nie tylko kierowców, na pewno w centrum.

3. Możemy nauczyć się lokowania nowoczesnej architektury między starą, która tej zastanej nie rozsadza

Przykład z Wrocławia, hotel Puro przy ulicy Włostowica, który ma współczesną fasadę, lecz nie wybija się ponad okoliczne kamienice. Z kolei w Gdańsku przy ul. Stągiewnej, hotel tej samej sieci, niestety rozsadza przestrzeń.

Hotel Puro we Wrocławiu
4. Elegancja i poczucie ważności miejsca

Rynek w Krakowie czy Krakowskie Przedmieście w Warszawie dzięki zastosowanej posadzce, meblom miejskim oraz dbałości i czystości, od razu odbierane są jako „bogate” i ważne przestrzenie. W Gdańsku niekoniecznie idąc Długim Targiem, patrząc na rozpadające się przedproża, połamane płytki, nawierzchnie z różnych, zupełnie przypadkowych kamieni, czuje to samo.

Krakowskie Przedmieście w Warszawie
Rynek Główny w Krakowie
5. Szanowanie przestrzeni

Mamy taką a nie inną przestrzeń w Śródmieściu Gdańska, jednak łatwo marnujemy ją na ogromne skrzyżowania, kilku pasmowe ulice oraz hektary zieleni między jezdniami. Kraków, który oczywiście nie przeszedł tak tragicznie przez wojnę, może robić za dobry przykład tego jak powinno wyglądać miasto. Rzecz jasna nie powrócimy do formy miasta przed wojną, jednak lepsze planowanie mogłoby sprawić, iż zbudowalibyśmy miasto „na nowo” jeśli idzie o wielkomiejskość. Forum Gdańsk, a raczej teren na którym zostało zbudowane (więcej o całej inwestycji napisałem TUTAJ (klik)), mógł zostać zabudowany z poszanowaniem przestrzeni, kontynuując ciągłość miasta, budując potrzebne korytarze komunikacyjne, zawężając wcześniej ul. Okopowa i  w nieodległej przyszłości wyburzając estakadę. Dzięki temu podejść bliżej zabudowy z drugiej strony ulicy i stworzyć pierzeje Okopowej. Z drugiej strony, zamiast zbliżyć Główne Miasto do Biskupiej Gorki, oddala je przez dodanie kolejnych jezdni. Z tego powodu ta „zamknięta” część Śródmieścia, odwróci się plecami jeszcze bardziej.

6. Możemy nauczyć się małych rzeczy takich jak tablice z krótkim opisem historii budynków oraz osób

Niemal każde miasto takie posiada, na przykładzie Warszawy dodam, iż nie są to tylko najważniejsze budynki, a np kamienice Śródmieścia Południowego, które nie jest pierwszą turystyczną destynacją przyjezdnych do stolicy. W Poznaniu widziałem przy każdej ulicy krótko opisaną jej historię. W Bielsku-Białej spacerując w totalnie nie turystycznym rejonie, czytałem o tym kto i w którym roku postawił daną kamienicę.

Warszawski przykład tabliczki
7. Możemy nauczyć się upiększania miasta poprzez zieleń

Przykład jest bliżej niż się wydaje. Gdynia wypełnia lukę parkową, zagospodarowując zieleń przyuliczną, skwery czy ściany. Czasami miejsca, które nazwalibyśmy „brzydkimi”, przestają takimi być, ponieważ ogrodnik miejski odpowiednio wykorzystał możliwości roślin i ich wpływu na odbiór otoczenia. Również Wrocław jest dla mnie inspiracją jeśli chodzi o parki.

Park Szczytnicki we Wrocławiu
8. Powinniśmy nauczyć się kształtowania np mebli miejskich typu Gdańskiego

Stworzyć unikalny wzór ławek, śmietników, kwietników, latarni, który będzie kojarzony tylko z Gdańskiem. To zrobiła Gdynia, stawiając kwietniki w kształcie łódek oraz kioski w modernistycznym klimacie.

Świętojańska w Gdyni i kwietnik „łódka”
9. Zagospodarowanie terenów nad wodą

Tutaj chylę czoła przed Wrocławiem, który właśnie bulwarami i wszelkimi miejscówkami nad wodą mnie przyciąga. Jest tego cała masa. W Gdańsku jedynie fragment nabrzeża przy Brabanku jest na miarę porządnej nadwodnej miejskiej przestrzeni publicznej. Wiele setek metrów się zwyczajnie marnuje.

Bulwar Xawerego Dunikowskiego we Wrocławiu
Kilka (ważnych) słów na koniec

Oczywiście każda ze sfer, które wymieniłem, zaczyna się poprawiać, aczkolwiek to wciąż za mało. To, że pisze o brakach Gdańska, które zauważam przy kontakcie z innymi miastami, nie oznacza, że Gdańsk ma same minusy. Mamy wiele plusów, które mogą wykorzystać inne miasta. Zależy mi, aby zwrócić uwagę na miejskie luki, które czasami łatwo, zaś czasami długoterminowo można załatać. Tworząc w ten sposób miasto, w którym będziemy szczęśliwi, ciesząc się z kontaktu z nim.

Zapraszam do lajkowania mojej strony 7 zdjęć z Gdańska (klik) na facebook’u, aby dostawać codzienną dawkę Gdańska i miejskich przemyśleń.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa