Siedem miejsc, które nie przynoszą Gdańskowi chluby

S
Cześć Przyjaciele!

Poznawanie miasta lubię porównywać do miłości. W pierwszej kolejności fascynujemy się pięknymi miejscami i ten stan rzeczy trwa, dopóki nie zaczniemy głębiej poznawać miasta, a co za tym idzie dostrzegać jego słabszych stron. Każde miasto ma bowiem swoje plusy, miejsca, którymi można się chwalić oraz takie, które nie przynoszą dobrej sławy.

Dzisiaj o tych drugich. Pokażę i opiszę siedem miejsc, które pod różnymi względami nie przynoszą naszemu miastu chluby.

Zapraszam ze mną!

1. “Betonowy bunkier”

Pierwszym z miejsc, które nie przynoszą Gdańskowi chluby jest “betonowy bunkier”. Ten powstał stosunkowo niedawno a jest konstrukcją, którą przykryto wykop kolejowy w ramach inwestycji “Forum Gdańsk”. W pobliżu skrzyżowania ulic 3 Maja i Hucisko, przechodnie oglądają szare betonowe ściany, które wyrastają ponad poziom wiaduktu i ulicy. Docelowo, bo w drugim etapie inwestycji, ma w tym miejscu stanąć biurowiec, co nie zmieni faktu, iż z punktu widzenia estetyki i jakości użytkowania to miejsce odpycha i nie współtworzy przyjaznego miasta.

2. Skrzyżowanie ulic Chmielnej z Podwalem Przedmiejskim

Zdawałoby się, że centrum miasta to obszar o zintensyfikowanej zabudowie… Tak jest w większości przypadków, ale nie w Gdańsku. Wciąż mamy mnóstwo terenów wolnych pod zabudowę. Wspomniane skrzyżowanie to szeroka arteria, obok mamy puste i niszczejące spichlerze Wielki i Mały Groddeck, zaniedbany teren vis-a-vis Hotelu Qubus czy okolica Hotelu Novotel. M.in. w tym miejscu stają autokary z turystami, jestem ciekaw co myślą o takim właśnie Gdańsku.

Po tym jak napisałem ten tekst, pojawiły się naziemne przejścia dla pieszych. Zatem krok w dobrą stronę. Co nie zmienia faktu, iż skrzyżowanie nie należy do miejsc ładnych.

3. Wielki Węzeł Groddecka

Inwestycja “Forum Gdańsk” to nie tylko nowa zabudowa a również rozbudowany układ ulic. Węzeł Groddecka wraz z wiaduktami został rozbudowany do niebotycznych rozmiarów. Po obu stronach istniejącego wiaduktu dodano dwa nowe, zaś cały węzeł to hektary niezagospodarowanej przestrzeni. Ulice, a jakże, są ważne i potrzebne, lecz można i wręcz winno się w centrum miasta projektować rozsądniej a zaoszczędzony teren przeznaczyć pod zabudowę. Taka zabudowa “połączyłaby” oderwaną od reszty Śródmieścia Biskupią Górę. Zaserwowano jednak jeszcze większą przepaść i ilość ulic do pokonania. Z urbanistycznego punktu widzenia to miejsce nie przynosi Gdańskowi chluby.

4. Nabrzeże nad Motławą

Centrum miasta, rzeka i… chaszcze, śmieci, rozpadająca się barierka. Nabrzeże Motławy na odcinku od Podwala Przedmiejskiego do ul. Toruńskiej nie zachęca do spacerów a tych, którzy się zdecydują, skutecznie zniechęca. Ważny odcinek nabrzeża się marnuje, nawet Invest Komfort odwrócił się plecami do rzeki budując osiedle “Nowa Lastadia”. Mnie osobiście dziwi płot w takim miejscu. Zaniechanie takiego miejsca nie przynosi Gdańskowi chluby.

5. “Blaszanka”

Pusty teren po Fabryce Opakowań Blaszanych to piąte miejsce, o którym muszę tutaj wspomnieć. Tak jak pisałem wyżej, w obrębie Historycznego Śródmieścia mamy hektary terenów wolnych pod zabudowę. Z jednej strony to potencjał i tak staram się to traktować, jednakże wystarczy spojrzeć na okolicę z okien autobusu, tramwaju lub samochodu (niestety spacerowiczów na Podwalu Przedmiejskim nie ma) by przekonać się, iż to miejsce nie przynosi chwały naszemu miastu.

6. Targ Węglowy

Możecie się zastanawiać, dlaczego Targ Węglowy… Samemu ciężko umieszczać mi w tym zestawieniu miejsce, gdzie stoją tak zacne budynki jak Zbrojownia, Dwór Bractwa Św. Jerzego lub Wieża Więzienna. Mógłbym pokazać Targ Węglowy jako jedno z piękniejszych, mógłbym… Jednocześnie to miejsce, które ma dwie twarze. Zachodnia pierz… to znaczy chciałem napisać brak pierzei, jest tą gorszą. Niskie, mało reprezentacyjne budynki, budki z piwem, połamane chodniki, totalny bałagan, nie są odpowiednią wizytówką Gdańska. Nie w tak eksponowanym miejscu.

7. Polski Hak

Jako siódme i ostatnie miejsce w tym zestawieniu przedstawiam Polski Hak. Z jednej strony miejsce odosobnione, z tajemniczą zabudową, ulicą biegnącą nad Motławą można postrzegać jako ciekawe zaś z drugiej… To właśnie niezagospodarowane nabrzeże, ulica biegnąca donikąd, zapuszczone i walące się ciekawe budynki. Miejsce które mogłoby być zasobem, jest gorszą i martwą stroną miasta.

Po tym jak napisałem ten tekst, zaczęła się przebudowa nabrzeża oraz budowa osiedla “Nadmotławie”, które zwiastują dobrą zmianę.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuje Wam za dotrwanie do końca! Zdaje sobie sprawę, iż każde z tych miejsc można postrzegać na różne sposoby. O potencjale drzemiącym w Gdańsku pisałem TUTAJ (klik) i TUTAJ (klik). Jednak czasami trzeba napisać o miejscach, które zwyczajnie nie stanowią zasobów miasta z wielu różnych względów.

Jestem ciekaw co myślicie o tych siedmiu miejscach. A może macie inne propozycje? Zapraszam do komentowania i udostępniania tego wpisu.

Jeśli nie chcecie przegapić kolejnych postów, polubcie mój fanpage 7 zdjęć z Gdańska (klik).

W ten sposób będziecie na bieżąco 😉

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa