Gdańsk – miejsca z potencjałem. Część pierwsza.

G
Cześć przyjaciele!

Odkrywając miasto od dziewięciu lat, zdążyłem poznać jego dobre i gorsze strony. O tych pierwszych piszę w niemal każdym poście, kiedy opisuje piękne miejsca składające się na wyjątkowość Gdańska lub zwracam uwagę na to jak miasto mnie inspiruje i skłania do refleksji.

Dzisiaj nieco inaczej. Opisałem trzy miejsca/obszary, które obecnie nie napawają dumą, a mają ogromny, na prawdę ogromny potencjał.

Zapraszam do lektury pierwszej części wpisu.

Podwale Przedmiejskie

To jedno z miejsc, które niewielkim nakładem kosztów może zmienić postrzeganie tej części miasta, tak w ocenie mieszkańców jak i turystów. Koniecznym jest zbudować skrzyżowania w pełnych relacjach oraz przejścia naziemne dla pieszych (pierwsze z ul. Chmielną jest już w trakcie przebudowy!).

Skrajne pasy plus obecne chodniki mogą stać się szeroką przestrzenią pieszo-rowerową z odpowiednio wytyczoną częścią dla cyklistów. Takim naturalnym rozdzielnikiem mógłby być szpaler drzew oraz niska, specjalnie zakomponowana zieleń. Wprowadzenie odpowiedniej małej architektury w postaci ławek, śmietników, latarni, donic, słupków czy tablic informacyjnych.

Fizycznie ulica pozostałaby tak samo szeroka, więc w dalszej kolejności trzeba przeznaczyć niektóre działki pod zabudowę. Aby zneutralizować szerokość tej wielkiej arterii wysokość budynków powinna oscylować w granicach 20-25 metrów z kilkoma dominantami o wysokości do np 40 metrów.

Takie działanie wizualnie oraz mentalnie zbliża Główne Miasto I Długie Ogrody do Starego Przedmieścia i Dolnego Miasta. Efektem może być większa ilość osób w tych zapomnianych częściach Śródmieścia. Do tego samo Podwale Przedmiejskie stałoby się miejską, przyjazną ulicą, która łączy a nie dzieli.

Młode Miasto

Wyśniona Śródmiejska dzielnica Gdańska, która ma powstać na terenach zwolnionych z produkcji stoczniowej. Ważnym jest tak zaprojektować zabudowę, aby w sposób odpowiedni łączyła się z Starym Miastem oraz ciągiem spacerowym nad Motławą. Ten drugi mógłby prowadzić od Mostu Zielonego, obok Brabanku i dalej aż nad Martwą Wisłę.

Architektura nowej dzielnicy winna nawiązywać do miejsca, w miarę możliwości obecna zabudowa winna być zachowana i dostosowana do nowych funkcji. Co do projektowania ulic, lepiej poprowadzić dwie mniejsze niż jedną wielką arterie. Wygląd powinien być miejski, odpowiednie materiały, naziemne przejścia, mała architektura, zieleń oraz lokale w parterach budynków mogą to zapewnić. Warto w przypadku ławek, śmietników i innych nawiązać do miejsca. Fajnym smaczkiem mogą być polery cumownicze, dźwigi, samochodziki, łańcuchy lub inne elementy stoczniowego krajobrazu. Młode Miasto to szansa na miejską, pełną życia, dobrej architektury i przyjaznych przestrzeni publicznych dzielnice.

 

Bulwary

W tym zakresie coś się dzieje, lecz nie wykorzystujemy całego Gdańskiego potencjału. Zacznijmy od najbardziej znanego nadmotławskiego bulwaru – ciągu Długiego i Rybackiego Nabrzeża. Samo miejsce, widoki i atmosfera są genialne, w końcu właśnie to miejsce stanowi o pięknie i klimacie naszego miasta. Aczkolwiek najlepiej podziwiać te widoki z estetycznej i dobrze urządzonej przestrzeni publicznej, której tutaj brakuje. Różne rodzaje nawierzchni, “klawiszujące” płyty, dziury, niewiele miejsc do siedzenia, tragiczny stan nabrzeża od strony wody. Wiem, że za kilka lat mamy mieć tutaj remont, oby wniósł same pozytywne zmiany wyciągając do maksimum potencjał tej nadwodnej przestrzeni.

Dalej ul. Wartka, gdzie stan nawierzchni jak i czystość wołają o pomstę do nieba, nabrzeże między Mostami Zielonym i na Podwalu Przedmiejskim, nabrzeże vis-a-vis Hotelu Qubus aż do mostu wzdłuż ul. Toruńskiej. Również tereny nad Motławą przy ulicach Wiosny Ludów i Sienna Grobla.

Będąc we Wrocławiu zachwycałem się wyremontowanym bulwarem Xawerego Dunikowskiego i zastanawiałem, dlaczego w Gdańsku tak nie można. Oczywiście nie dokładnie tak samo, dopasowując wszystko do miejsca zastanego, jednak bardziej odważnie, z nastawieniem na rekreacje i zachęcając do spacerów. Takich miejsc można wymieniać więcej, chociażby tereny nad fosą przy Starym Przedmieściu i Dolnym Mieście. Potencjał w nadwodnym Gdańsku tkwi ogromny!

Kilka (ważnych) słów na koniec

Moim celem jest przede wszystkim wskazanie na to, iż mieszkamy w cudownym mieście, które ma potencjał być wiele, wiele piękniejszym i wspanialszym. Napiszcie o swoich pomysłach na potencjał Gdańska, który nie do końca jest wykorzystywany.

Niedługo druga część i cztery obszary z potencjałem. Obserwując moją stronę na facebook’u -> 7 zdjęć z Gdańska (klik) <- na pewno nie przegapicie tego wpisu a dodatkowo będziecie mieli codzienną dawkę Gdańska.

Odkrywajcie, pokazujcie i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa