Gdańsku, wciąż nie przestajesz mnie zaskakiwać ! :) Odsłona czwarta.

G

    Witam serdecznie w czwartej odsłonie z cyklu „Gdańsku, wciąż nie przestajesz mnie zaskakiwać ! :)”. Ostatnie trzy wyprawy dały mi dużo szczęścia, ponieważ odkryłem wiele pięknych miejsc z genialnymi krajobrazami. Na tym nie poprzestaje, działam dalej, czego wynikiem jest dzisiejszy wpis. To, co napędza mnie i daje najwięcej radochy to moment, w którym staję w nowym dla mnie miejscu a przed oczyma otwiera się szeroki i daleki widok, o którym nie miałem pojęcia. Nie mniej szczęścia daje mi dzielenie się tymi moimi odkryciami z Tobą, z każdym z Was. Dlatego tak ważne dla mnie jest, by tekst oraz zdjęcia docierały do jak największej liczby osób.


   Moim dzisiejszym celem był Zbiornik Retencyjny „Jasień”, przy którym już w zeszłym roku byłem, lecz bez aparatu. Trasę zaplanowałem tak, by możliwie jak najwięcej „zaliczyć” po drodze. Zszedłem Ciasną do Kartuskiej i dalej ulicą Goszczyńskiego oraz schodami w okolice osiedla „Południowy Stok”. Po odwróceniu się dostrzegłem bloki na Chełmie i… dużo zieleni. Czasami bywa tak, że dopiero z góry widać lepiej ile mamy w mieście drzew. 


   Kolejnym przystankiem ze znanym mi widokiem był zespół stosunkowo nowych budynków mieszkalnych z 2007 roku. Bloki stoją nad ulicą Powstańców Warszawskich, skąd już jest ładny widok. Mieszkańcy mogą go kojarzyć zza okien autobusów 131, 199 lub 315. Zacząłem na nowo odkrywać znany mi widok. O tym, że warto to robić, pisałem w jednym z poprzednich postów. Niby krajobraz kojarzę, ale… Zobaczyłem pierwszy raz z tego miejsca Bałtyk ! Za dachami pobliskich domów i daleko widocznym lasem, widać jest wody naszego morza 🙂 Właśnie dlatego warto i zachęcam każdego do eksplorowania na nowo znanych miejsc, koniecznie. Kawałek dalej podobnie, można przystanąć i oglądać wspaniale widoki daleko ciągnącej się zabudowy poprzecinanej zielenią. 


   Po Suchaninie przyszedł czas na Piecki-Migowo (morenę), które przywitały mnie stawem w okolicy ulicy Piekarniczej. Doskonale pamiętam go sprzed ok. dziesięciu lat, gdy łowiłem tam ryby z kolegami. By dojść do wody, trzeba było przebrnąć przez krzaki i zarośla. Obecnie, po pracach w ramach Budżetu Obywatelskiego, od strony parkingu krzaki zostały wycięte, powstała alejka, przy której postawiono ławki oraz kosze na śmieci. Do tego stoją drabinki i poręcze do tzw Street Workout, nawet w mojej obecności wykorzystywane. 


   Piekarniczą doszedłem do Myśliwskiej i planowo dalsza trasa miała być prosta… Lecz nie była 😉 Minąwszy Osiedle Migowskie Tarasy, po prawej stronie zauważyłem ścieżkę, poszedłem tam. Po chwili przekonałem się, że było warto. Widać stąd nachodzące na siebie bloki osiedli – „Migowskie Tarasy”, „Trzy Dęby”, „Myśliwska Park” i „Słoneczna Morena”. Nieco dalej przebijają się zwarto ustawione bloki z Suchanina. Po chwili wyszedłem z lasku w okolicy ulicy Burgaskiej. Między blokami szedłem w stronę Bulońskiej by wrócić na wcześniejszy kurs – ulice Myśliwską. Tak się nie stało 😉 


   Ponownie zmieniłem drogę, zachęcony widocznymi w oddali piękne układającymi się koronami drzew za ulica Dolne Migowo. Dobrym miejscem do obserwacji okolicznych lasów jest okolica bloku przy ulicy Związku Jaszczurczego 4. Kolejne wzgórze w okolicy, nieco bliżej lasu i dobry punkt widokowy jest obok bloku przy Powstania Styczniowego 11. Muszę przyznać, że majestatycznie wyglądają wzgórza porośnięte gęsto drzewami. Zauważyłem, iż naprzeciw jest kolejna górka. Po meczącym wejściu okazało się, że tuż obok jest ulica Heleny Marusarzówny. Ten i wcześniejszy widok to dla mnie zupełnie świeże, nowe spojrzenie na Morenie. Najlepsze jednak było nadal przede mną, czego zupełnie się nie spodziewałem. 


   Wszedłem w las i nieco „na czuja” spacerowałem w stronę Myśliwskiej, bądź lepiej od razu przystanku PKM Jasień. Chwile potem widzę, że kończy się las, no i ciekawy co jest za nim, idę… Wychodzę, robi się jaśniej i otwiera mi się przestronny, przepiękny krajobraz !!! Lekko opadające w dól pole, po prawej zielone ogródki działkowe „Morenka” a dalej daleko ciągnący się las… Stanąłem, westchnąłem i zacząłem robić zdjęcia. Piękny widok. To moje główne dzisiejsze odkrycie, które ponownie daje mi wielką radochę, o której mogę teraz Wam pisać. 


   Ok, gdy emocje opadły a ja cały szczęśliwy zszedłem w dól, ponownie wszedłem w las. Po chwili byłem już przy linii PKM, śladem której doszedłem do Stawu „wróbla”. Znany mi zbiornik wodny. Jak widzę na wikimapii, byłem jeszcze na terenie Piecek-Migowa. Dzielnice po chwili opuściłem przechodząc pod linia PKM-ki. Trafiłem nad Zbiornik Retencyjny „Jasień”. No właśnie, dlaczego Jasień ? Wikimapia mówi mi, że ponad polowa zbiornika jest na terenie Brętowa zaś ta mniejsza na terenie Kiełpinka. Gdzie jest więc Jasień ? Jasień jest tuz obok, „dotyka” nawet linii PKM-ki. Prawie 4-ha zbiornik retencyjny został oddany w zeszłym roku. Byłem już tam rowerem, lecz bez aparatu 😉 Pięknie wygląda tafla wody otoczona lasem i linia PKM oraz widoczna stacja PKM „Jasień”. Lasem dotarłem do Potokowej, gdzie obok są dwa stawy. Z tego miejsca już autobusem udałem się do domu 😉

Spacer odbyłem pod koniec maja 😉 Czas na siedem zdjęć ! W dół 😉

Wiele razy tutaj byłem, a pierwszy raz dojrzałem morze 😉 Nawet znane miejsca warto na nowo spostrzegać.



























Staw przy Piekarniczej stał się dużo bardziej dostępny 🙂

































































Wszedłem na ścieżkę wcześniej przeze mnie nie odwiedzaną i… Zaowocowało ciekawymi widokami 😉



























Kolejne miejsce, skąd mogę na nowo spojrzeć na Gdańsk. Styk wielkiej dzielnicy z lasem.































































Wyszedłem z lasu i zza drzew wyjrzałem, oczy przecierałem i tak długo stałem…





























Przepiękny krajobraz ! Gdańsk zaskakuje mnie coraz mocniej.


































































I na koniec Zbiornik Retencyjny „Jasień” co to leży obok tejże dzielnicy ;p






























    Czwarty spacer z rzędu jestem mega szczęśliwy i zmotywowany do dalszego odsłaniania Gdańska przed sobą oraz Wami kochani. Dzisiaj zgłębiłem przede wszystkim teren dzielnicy Piecki-Migowo, której do tej pory na tyle nie doceniałem. Pstryczek w nos po raz enty. Koniecznie wybierajcie się w te wszystkie miejsca, jeśli nie znacie drogi, pytajcie w komentarzach 🙂 Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Część ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa