Gdańsku, wciąż nie przestajesz mnie zaskakiwać ! :) Odsłona piąta.

G

Witam serdecznie ! 🙂   


   Po raz piąty wybrałem się na tego typu spacer, przede wszystkim by dać sobie oraz teraz i Wam szczęście. Nie było pewności, że zobaczę coś więcej ponad to, co już znam. Nigdy nie ma, ale ostatnie cztery wyprawy przyzwyczaiły mnie do kilku pięknych widoków i czegoś „ekstra”. Wszystko to jest dla mnie nowe. Od dawna wiem, że Gdańsk jest niezwykle bogaty w świetne miejsca, krajobrazy itp, a kolejne spacery oraz odkrycia tylko upewniają mnie w moich przekonaniach, dają kolejny powód do worka z napisem – „Gdańsk jest wspaniałym miastem”. Worek jest ciężki, ale miejsca nadal sporo 😉 

    Jak zwykle przed wyjściem z domu obrałem sobie cel. Tym razem zdecydowałem się na Niedźwiednik, który znam, ale dość słabo, za słabo. Chcąc poprawić znajomość tej dzielnicy, już kilka dni temu zaplanowałem spacer. Wówczas wybrałem mimo wszystko Św. Wojciech. Dzisiaj było inaczej, wyszedłem z domu z zamiarem dojścia na Niedźwiednik. 

    Jaką trasę wybieram ? To jest właśnie najlepsze w moich spacerach, mam w głowie jakieś ramy obszaru, którym mogę iść, ale wybieram różne ulicę, ścieżki, wejścia do lasów itd. Wszystko w zależności od „czucia” miejsca. Po wyjściu z domu zszedłem do ulicy Kartuskiej uliczką Ciasną a następnie przeszedłem bramą na ulice Tarasy. Miedzy blokami dostałem się do Wieniawskiego, po lewej stronie ujrzałem schody. Jak wiadomo, Siedlce niemal codziennie oglądam z góry od strony południowej (ulice Na Zboczu lub Bystrzycka). Widząc schody pomyślałem, że z góry, od tej północnej strony, może być ciekawy widok. Powoli, nigdy jeszcze tędy nie idąc, stopień po stopniu, wchodzę, obracam się i… jest ! 🙂 Widać lasy Biskupiej Góry, kilka budynków z centrum miasta jak chociażby kawałek wieży Bazyliki Mariackiej oraz tereny sporo dalej położone. 

    Schody zaprowadziły mnie do ulicy Zakosy, gdzie po drugiej stronie domy przy najpewniej Skarpowej ładnie „tona” w zieleni 🙂 Dalej udałem się właśnie wcześniej wymienioną ulicą Zakosy. Chwila spaceru, po lewej kończą się domy i jest dróżka oraz schody w dól. Spoglądam przed siebie, w dal i… Przepiękny widok ! Na pierwszym planie, bardziej u dołu zabudowa Siedlec i dużo zieleni a dalej znane obiekty w Śródmieściu dla których tłem jest Bałtyk. Z centrum miasta widać np Basztę Jacek, Kościoły Św. Jana, Św. Mikołaja i oczywiście Bazylikę Mariacką oraz mniej oczywisty Sad Rejonowy. Dalej Most Wantowy, lasy i oczywiście morze. Piękny krajobraz, głównie ze względu na „spotkanie” takich elementów jak budynki w centrum i Bałtyk. Dość rzadko spotyka się takie zestawienie, dlatego więc uważam to miejsce za wyjątkowo piękne. Cóż, idę dalej gdyż cel jest jeden 😉 Kawałek dalej, przy ulicy Brukowej ponownie zauważam wspaniałą perspektywę w stronę Bałtyku, ile jeszcze, pomyślałem… 

    Przez Suchanino jak zazwyczaj szedłem Noskowskiego i Otwarta. Dotarłem na tzw Morenę, gdzie ulicami Morenową, Wileńską i Jaśkową Doliną doszedłem do ulicy Kruczewskiego, którą to ulicą przespacerowałem się po raz pierwszy 😉 Skręciłem w prawo do lasu i dotarłem do osiedla „Wzgórze Magellana”. Czułem, że dalej jest fajny widok, ale musiałem albo wejść na teren osiedla (ogrodzone), albo iść przy ogrodzeniu i na końcu wspiąć się na górkę, by spojrzeć w dal. Wybrałem drugą opcje, było ciężko, ale wszedłem 🙂 Widać świetnie przede wszystkim korony drzew. 

    Zszedłem z powrotem w dół i gęstym lasem przeszedłem do terenu zwanego „Dawnymi Garnizonowymi Składami Amunicji”. Są to dwa wąwozy, gęsto porośnięte roślinnością. Po bokach wysokie, zielone ściany, piękne widoki i cisza. Ujrzałem wysoko na wzniesieniu po prawej stronie drewnianą konstrukcję i od tego momentu tam właśnie zechciałem się dostać. Okazało się to bardzo trudne. Wszedłem trochę wyżej, stanąłem by zrobić kilka zdjęć, gdyż drzewa z niebem wspaniale korespondują. Wyżej wejść nie wszedłem ze względu na brak jakiejkolwiek dróżki oraz gęstość roślinności. Udałem się dalej ścieżką w dole wąwozu i otoczony zielenią dotarłem do początku drugiej doliny. Pomyślałem, że być może dotrę do wcześniej zauważonego miejsca od tej strony. No i wszedłem do lasu… Ciężka przeprawa w pozycji ciągle schylonej, dużo podchodzenia, schodzenia, przebijanie się przez gęstą roślinność, spotkanie z sarenkami i…. doszedłem – pomyślałem. Jak się okazało nie było to miejsce, które sobie obrałem za cel, ale… Widok znakomity. Przede wszystkim widok w dół, mnóstwo zieleni i wystające zza lasu budynki osiedli „Wzgórze Magellana” oraz „Central Parku”. Patrząc bardziej w prawo widzę więcej, dalej, lepiej… To kolejny tego typu krajobraz, który odkryłem w ciągu kilku dni. Niestety nie doszedłem do miejsca z drewnianą konstrukcją, ale będzie jeszcze na to czas 🙂 

    Mocno zmęczony wróciłem do alejki w dole i postanowiłem ze względu na porę oraz wycieńczenie Niedźwiednika nie odwiedzać. Ulicą Srebrniki dotarłem na Aleje Żołnierzy Wyklętych i autobusem a później tramwajem dojechałem do domu. 

Spacer odbyłem 31 maja, zapraszam do zdjęć 🙂

Schody między ulicami Wieniawskiego a Zakosy były tego dnia pierwszym nowym dla mnie miejscem obserwacji.



























Z krańca ulicy Zakosy widać jak w zieleni toną domy stojące jak mniemam przy Skarpowej.





























Za to kocham spacery do Gdańsku, idę, skręcam ciekawy co jest za drzewami, są schody i… Bajeczny widok 😉



























Aby dojrzeć taki krajobraz trzeba było się napocić (pewnie dlatego mi z lekka krzywo wyszło;p)… Ale jest warto !


























„Dawne Garnizonowe Składy Amunicji” to kolejny genialny teren po „Dolinie Potoku Oruńskiego”, gdzie krajobrazy urzekają i na długo zostają w pamięci.























W poszukiwaniu dziwnej drewnianej konstrukcji trafiłem na taaaaki widok… To jest coś ! 🙂





























I na koniec rzadko moim zdaniem spotykane zestawienie budowli Śródmieścia z zatoką w tle 😉






























Dzisiejszy (31 maja 2015 r.) spacer ponownie udowodnił mi, że Gdańsk to wspaniałe miasto, które kryje jeszcze wiele niesamowitych smaczków. Kilka widoków na Siedlcach oraz dwa przepiękne wąwozy i krajobrazy z góry. Te miejsca dzisiaj dla siebie odkryłem i jestem mega szczęśliwy 🙂 Ile jeszcze potrwa to „odkrywanie” ? Ano trwa ponad 6 lat, raz bardziej, raz mniej intensywnie, ale Gdańsk cały czas potwierdza, że jest różnorodny i wspaniały. Dziękuje za uwagę 🙂 Odkrywaj, pokazuj innym i ciesz się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂




































O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa