Wrzeszczański obrazek z siodełka roweru.

W

Witam Was serdecznie 😉


   Jeśli ktoś pomyślał, że zapomniałem dzisiaj dodać wpisu, to się mylił 😉 Nieco później, ale jest. 


   W ten czwartkowy późny wieczór przedstawiam Wam różnorodny Gdańsk, ponieważ to przyświeca mi od samego początku blogowania. Różnorodność objawia się w architekturze (w zależności od dzielnicy bardziej lub mniej) lub ukształtowaniu terenu co widać na co dzień. Mało jest miast z taką gamą terenów, gdzie z obszarów niemal depresyjnych (Olszynka, Orunia) ogląda się wzgórza a z tych samych gdzieniegdzie jest możliwość zaobserwowania morza. 


   Jadąc dzisiaj rowerem przez Wrzeszcz, przy Galerii Bałtyckiej utrwaliłem ciekawe zestawienie architektury mówiące sporo o tej dzielnicy. Jadę wzdłuż martwej, dużej ściany Galerii Bałtyckiej, którą uważam za nijak budującą miasto. Centrum wciąga ludzi z jednej a wypluwa z drugiej strony, wszystko dzieje się w środku a dookoła hula wiatr. Dalej zestawienie kamienicy przypominające, że przed wojną przy Al. Grunwaldzkiej  stały na prawdę piękne, wielkomiejskie domy a sama ulica była węższa i bardziej miastotwórcza. Blok mieszkalny mówi o tym, że dzielnica podczas wojny ucierpiała a wieżowiec Neptun to z kolei synonim nowoczesności i dobrej (tak uważam) architektury. Kawałek Gdańskiej dzielnicy, mały wycinek a jaki wymowny. 


   Gdańsk to mnogość pięknych i różnych terenów rekreacyjnych. W czasie jednego przejazdu rowerem z np bratem odwiedzamy co najmniej kilka takich, które są całkiem blisko siebie. Wczoraj dajmy na to z kolegą byliśmy na Falochronie Zachodnim, nad Fosą przy Bastionach, nad Radunią, Parku Brzeźnieńskim, na Plaży w Brzeźnie, Promenadzie, Parku Reagana i Parku Jana Pawła II. A to też mały wycinek tego co jest w całym mieście. 


No dobrze, zapraszam do zdjęć 😉



Ulica Nowe Ogrody to najbardziej miejska z Śródmiejskich ulic. Każdorazowo gdy przechodzę, przejeżdżam rowerem lub tramwajem czy autobusem jestem mega uśmiechnięty.























































Król Jan III Sobieski skąpany w słońcu. Pomnik już 50 lat stoi w Gdańsku i wita każdego wjeżdżającego lub wchodzącego na Targ Drzewny.

























































Bastion Neubauera i ogród różany na jego terenie. Szkoda, że ludzie niszczyli ławki, obecnie, jak widać, nie ma żadnej (z drugiej strony jest chyba jedna).

























Potok Oliwski a szerszy niż “Rzeka” Kacza 😀































Mieszkać w tej kamienicy i tak co dziennie widzieć ten portal, otwierać te drzwi… Ach ! 🙂































































Podziwiając Gdańsk…







































































Gdzie są te schody, co widać po wejściu ? To i wiele innych ciekawych miejsc w kolejnych wpisach 😉
































































   Wielkie dzięki za kolejny raz poświęcony na moim blogu 😉 Liczę, że spędziliście miło swój czas i wrócicie ! Zapraszam do komentowania, udostępniania, dzielenia się opiniami i przeżyciami. Wracam za tydzień a jutro już pierwszy mecz Lechii ! 😀 Bardzo się cieszę. Trzymajcie się i…. Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa