Piękne krajobrazy w Smęgorzynie ;)

P

    Witam Was serdecznie i zapraszam do przejażdżki ze mną do Smęgorzyna. Takową odbyłem dzisiaj (21.07.2015 r.) rowerem. Ważne jest to, by mieć cel i zarysować w głowie ramy wycieczki. Zawsze tak robię i bardzo mi to pomaga w ogóle ruszyć z miejsca. Oczywiście nie można być na maksa sztywnym, ciekawość, spontaniczność i elastyczność są bardzo ważne odnośnie odkrywania nowych terenów. Zawsze wiąże się to z zerwaniem z tym co znane, z chęcią podjęcia ryzyka (całe szczęście ryzyko to małe) i miłością do nowych doświadczeń. Mateusz Grzesiak w programie „Duży w Maluchu” na youtube powiedział – „Zawsze lubię podchodzić do życia z punktu widzenia, przygotowany na coś, na to co można, ale gotowy na wszystko”. Stwierdzenie przy którym i ja stoję bardzo blisko. Chodźcie ze mną ! 😉

    Wycieczkę zacząłem przejazdem przez Nowy Chełm, dalej Ujeścisko, gdzie mknąłem ulicą Warszawską aż do Jabłoniowej. Byłem w tej chwili na terenie Szadółek, które jak wynika z wikimapii wcale nie są w miejscu Zakładu Utylizacyjnego czy centrum Fashion House, gdyż tam to już Rębowo. Kilka minut przerwy przy zbiorniku retencyjnym i jadę dalej. W okolicy przystanku „Leszczynowa” skręciłem w ulicę Turzycową i po chwili ujrzałem ciekawie wyglądający spad terenu w stronę Zakoniczyna oraz Ujeściska. Dużo zieleni a dalej sporo zabudowy, to dla mnie nowe spojrzenie, piękne i daleko idące krajobrazy. 

    Wróciłem do Jabłoniowej i po kilkuset metrach odbiłem w ulicę Stężycką, którą nigdy wcześniej na całym jej odcinku nie jechałem. Po lewej stronie jest mały stawek otoczono dziko rosnącą zielenią. Kawałek dalej widoki jeszcze bardziej wiejskie, złote pole, droga zbudowana z płyt, trochę bujnej zieleni i tylko nisko lecący samolot przypomina, że jestem w jednym z większych miast Polski. Dojeżdżając do wiaduktu nad Obwodnicą i przejeżdżając nim, znalazłem się w Kiełpinie Górnym. 

    Kiełpino przejechałem ulicą Goplańską, z której wjechałem w ulicę Gostyńską już na terenie Smęgorzyna. Gostyńska jest drogą wyłożoną niewielkimi płytami, mknie się pośród pól, dalej widać las i oczywiście gdzieniegdzie zabudowania. Szczerze mówiąc jadąc tędy nie wiedziałem, gdzie dokładnie jestem, dopiero skrzyżowanie Gostyńskiej z Smęgorzyńską dało mi odpowiedź. Skręciłem w lewo i już za moment wjechałem do Lasu Sulmińskiego. 

    Las Sulmiński to kolejny obszar Gdańska, którego do tej pory nie zgłębiałem. Musze napisać, że dawno nie byłem w miejscu, gdzie jest tak cicho, niesamowite wrażenie. Na tym terenie zlokalizowany jest użytek ekologiczny „Torfowisko Smęgorzyńskie” o powierzchni 0,6 ha. Pojeździłem jakieś 40 minut w tym spokojnym miejscu, po czym wyjechałem na ulicę Smęgorzyńską. 

    Nadal miałem przed sobą miejsce zobaczone przed wycieczka na mapie, a którego jak do tej pory nie odnalazłem. Na lewo od Smęgorzyńskiej (jadąc w stronę Kokoszek) rozciąga się ślicznie wyglądający obrazek – pole i dalej las. Z prawej strony, zaraz przy ulicy jest malutki stawek a kawałek dalej, za sklepem „U Jana”, ładny widok na opadający teren. Pojechałem dalej ulicą Smęgorzyńską i coś mnie tchnęło, by skręcić w prawo w drogę uczęszczaną chyba nawet przez auta. Dziki, bujnie porośnięty zielenią wzgórkowaty teren ciągnął mnie dalej uroczymi widokami, aż z daleka zobaczyłem staw. 

    Kolejnymi ścieżkami dojechałem nad ów staw, który nazwany jest, przynajmniej na wikimapii – „Staw Martynka”. Błoga cisza, ślicznie położony staw, w okół zieleń, las i wzgórza. W Gdańsku zbiorników retencyjnych czy stawów jest wiele, ale mało robi tak pozytywne wrażenie jak właśnie ten opisywany. Mi przede wszystkim podoba się ułożenie lasu z drugiej strony wody, który nad nią góruje a jego gęstwina zdaje się mieszać wszystkie korony drzew. Przepiękne miejsce i widoki 😉 Do domu wróciłem nieco inaczej, przez Kokoszki, Matarnię, Złotą Karczmę, Matemblewo, Piecki-Migowo i Siedlce 🙂 

Do zdjęć ! 😉


Za ulicą Turzycową ciekawe widokowo miejsce…






























…kolejne ujęcie tylko to potwierdza.


































































 Wiejski krajobraz przy Stężyckiej… Tylko nisko lecący samolot zdradza, że to jedno z większych Polskich miast.


























Mógłbym taki obraz w pokoju mieć… 😉 A Wy ???






























W poszukiwaniu spokoju od teraz zawsze będę wybierał się do Lasu Sulmińskiego.




























































Niesamowite miejsce ! Mega się ciesze, że je poznałem.






























Bajka. Jeszcze nie raz tutaj wrócę 🙂






























    Zrobiłem całkiem solidną, trochę męczącą, ale wartą tego wycieczkę rowerową. Kolejny spory teren miasta zjechany i odwiedzony ! Tereny głównie spokojne, ładne widoczki pól, Las Sulmiński, który zachwyca ciszą oraz przepiękny Staw Martynka i tereny w okół niego 🙂 Nie zatrzymuje się, zamierzam odwiedzać kolejne Gdańskie dzielnice i pokazywać wszystko to, co dla mnie nowe, tutaj na blogu. Dziękuję za spotkanie ze mną, liczę na to, że zainspirowałem Was do spaceru po Gdańsku, po Gdańsku mało znanym, ale pięknym, a piękno jest w oczach patrzącego, wiec… do dzieła 😉


Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 😉

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa