Wyspa piękna. Część trzecia.

W

Cześć przyjaciele 🙂

    Dzisiaj przedstawiam Wam trzecią i ostatnią część mojej rowerowe wyprawy na Wyspę Sobieszewską. Spotkanie z Przekopem Wisły oraz z Martwą Wisłą i ich obserwacja z wałów to najlepsze co mnie podczas tej wycieczki spotkało. Zapraszam do tekstu 😉



Imponujący Przekop Wisły.

    …Byliśmy nad Przekopem Wisły. Kawałek na południe, nad samą wodą, zatrzymaliśmy się. Imponuje mi ta rzeka, jest ogromna, mocna, budzi respekt. Po to by jeszcze lepiej ją podziwiać jechaliśmy ulicą Świbnieńską, która jak sądzę biegnie na wale, skąd też widać ładnie, choć z daleka Przekop Wisły. 

Do Mikoszewa popłyniemy innym razem 😉
Nad Przekopem Wisły, który ma średnio ponad 300 metrów szerokości. Robi wrażenie 🙂

Tajemnicze zabudowania.

    Jechaliśmy tak na południe w stronę Przegaliny, gdzie przy ulicy zauważyliśmy staw a przy nim dwa ciekawe budynki. Jeden z nich drewniany, z dwuspadowym dachem. Drugi również z drewna, lecz już z częścią murowaną, u góry ryglową. Najpewniej ten drugi był domem mieszkalnym, pisze był, ponieważ nie wyglądał obecnie na zamieszkany. Ciekawe miejsce. 

Zapewne ktoś z Was zna historie tego domu i okolicy, możecie się podzielić wiedzą w komentarzu 😉

Śluza w Przegalinie.

    Wróciliśmy na Świbnieńską, skąd widać port dla lodołamaczy i już kawałek dalej trafiamy na Śluzę. Śluza składa się z części starej z końca XIX wieku oraz nowej, zbudowanej w latach 1975-1982. Gdy podchodzi się do barierki i spogląda w dół, to muszę napisać, że robi wrażenie. Imponują wysokie ceglane ściany, podziw wzbudzają ogromne wrota, oraz widok w głąb śluzy, gdzie na wodzie stoją statki. Można zejść niżej oraz wejść na drugą stronę, skąd również świetnie to wszystko wygląda. 

Port dla lodołamaczy. Swoją drogą, czy Gdańsk nie jest piękny ? 🙂
No i Śluza, piękna 🙂

Najprzyjemniejsza część wycieczki 😉

    Gdy przyglądaliśmy się Śluzie podszedł pewien Pan, który zapytał nas, którędy najlepiej dojechać do, że się tak wyrażę, centrum Sobieszewa. Powiedziałem, że są dwie drogi, ale ciekawsza moim zdaniem jest ta ulicą Przegalińską. Pan odjechał a my zaraz po nim, właśnie Przegalińską 😉 To była najpiękniejsza część wyprawy, jazda ww ulicą i oglądanie Martwej Wisły w dole, zieleni i słońca przyjemnie oświetlającego wodę. Pomyślałem, że dobrze Panu poradziłem 😉 Przepiękne krajobrazy, które ciągną się niemal cały czas w tej południowej części wyspy !!! Czuliśmy już zmęczenie a przed nami nadal sporo drogi. Ale powoli, spokojnie, minął kryzys i dojechaliśmy do domu.

Koniecznie polecam jazdę ulicą Przegalińską ! Cudowne krajobrazy 🙂
Dla potwierdzenia, jeszcze jeden widoczek 🙂

Przejechaliśmy ponad 60 km. Nim dojechaliśmy do wyspy odkryłem dla siebie miejscówkę na końcu ulicy Tarcice, klimatyczny kanał przy Sztutowskiej oraz nabrzeże z widokiem na rozlewisko Wisły Śmiałej. Wyspa Sobieszewska dała mi jak zawsze najwięcej niebywale urzekających krajobrazów i kojącego spokoju. Na pewno tam wrócę 😉 

Mamy w Gdańsku genialne, wciąż mało znane miejsca. Jednym z nich jest Wyspa Sobieszewska. Koniecznie wybierzcie się na przejazd lasem, spacer plażą bądź odwiedźcie ulice z widokiem na Wisłę – Świbnieńską i Przegalińską. Wyspa piękna zaprasza 🙂

A już w czwartek coś zupełnie odmiennego, zaglądajcie, warto 😉

Jeśli nie mieliście okazji, zapraszam do pierwszej i drugiej części tej wyprawy.

Część pierwsza – http://7zdjecgdanska.blogspot.com/2015/10/wyspa-piekna-czesc-pierwsza.html

Część druga – http://7zdjecgdanska.blogspot.com/2015/10/wyspa-piekna-czesc-druga.html

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa