Cześć Przyjaciele!
Gdańsk już nie tylko w wakacje przeżywa oblężenie. To nie tylko okres Jarmarku Św. Dominika przyciąga miliony, ale również zupełnie, zdaje się, przypadkowe dni. Miasto stało się modne na tzw. citybreak, jak również dłuższy pobyt. I ja się wcale temu nie dziwię.
Co jednak zrobić, jeśli chcemy cieszyć się wizytą w grodzie nad Motławą, ale niekoniecznie przeciskać między tłumami? Gdzie pójść/pojechać? Czy są jakieś “magiczne” sposoby na to, by uniknąć tego chaosu?
Mam kilka sposobów na wakacje w Gdańsku bez tłumów i postanowiłem się nimi podzielić. A Ty, jeśli uznasz, że wykonałem dobrą pracę i pomogłem Ci w zaplanowaniu wizyty w Gdańsku, możesz odwdzięczyć się wirtualną kawą. ☕
Zapraszam serdecznie do lektury!
1. Spacer po Dolnym Mieście
Dolne Miasto jest częścią Historycznego Śródmieścia, a więc zabytkowego centrum Gdańska. Położone dosłownie “rzut beretem” od ulicy Długiej (ok. 1 km), częstuje zupełnie innym klimatem. Oryginalna zabudowa w postaci kamienic, aleja spacerowa, bulwar nad rzeką, dwór z 1800 roku i ciekawe lokale gastronomiczne. Po sąsiedzku z Dolnym Miastem mamy przepiękny obszar zielony – dawne fortyfikacje – gdzie można odpocząć i spacerować.





2. Kajakiem przez Olszynkę
Kajak wypożyczycie przy ul. Żabi Kruk, w centrum miasta, ale poza tymi najtłumniej odwiedzanymi miejscami. Wówczas polecam popłynąć wzdłuż ul. Toruńskiej i dalej na południe w stronę Kamiennej Śluzy. Mijając bastiony i wiekowe mury, wpływacie na Motławę tuż obok Olszynki. A tam niemal nikogo, mnóstwo zieleni, zwierzęta, spokój. Można tak płynąć aż do granic miasta, by poznać zupełnie inny obraz miasta. Nawet latem zaznacie tutaj spokoju.
Więcej o wypożyczalni kajaków przeczytacie TUTAJ.

3. Główne Miasto, ale inaczej niż zawsze…
Główne Miasto jest sercem Gdańska. Każdy turysta tutaj przychodzi. Słynne miejsca jak Droga Królewska, Mariacka, zabytki jak Bazylika Mariacka, Żuraw bądź Dwór Artusa – skupiają mnóstwo zwiedzających.
A wiecie, że na Głównym Mieście są również mniej oblegane miejsca?
Wybierzcie się na Ogarną – ulicę dosłownie kawałek obok ul. Długiej, a również piękną, wypełnioną ładnymi typowymi dla Gdańska kamieniczkami, z kilkoma przedprożami.
Zajrzyjcie do Kościoła Św. Jana, wzniesionego w XIV i XV wieku. W 1945 roku mocno zniszczony i przez długie lata był miejscem, o którym zapomniał świat. Dopiero kilkanaście lat temu rozpoczął się remont świątyni, która obecnie jest miejscem doprawdy pięknym. Zabytki we wnętrzu takie jak słynny kamienny ołtarz z 1611 roku (Abraham van den Blocke), cudowne organy bądź nagrobek Nathanaela Schrödera z 1668 roku, to tylko przykłady. Znajdziecie tutaj spokój nawet latem.


4. Mniej oblegane Oliwskie zakątki
W Oliwie zwiedza się park, katedrę lub ZOO, ale ta dzielnica oferuje DUŻO więcej. Do niektórych miejsc nie docierają tłumy.
Chociażby Dolina Radości i spacer do “Rybakówki”, spacer uliczkami Obrońców Westerplatte lub Leśną lub wizyta w Dolinie Elfów.


5. Plaża na Przymorzu
Zdaje się, że plaża na Przymorzu, położona między tą w Brzeźnie i Jelitkowie, musi być zatłoczona. A właśnie wręcz przeciwnie! Do Brzeźna i Jelitkowa można dojechać tramwajem niemal na plażę, z kolei plażę na Przymorzu od reszty dzielnicy oddziela Park Reagana. Między innymi to sprawia, że okolice wejścia na plaże 55, 56 lub 57 nie są tak mocno zatłoczone. Oczywiście nie jest tak, że jest totalnie pusto, aczkolwiek można na spokojnie się rozłożyć.

6. Ukryte uliczki (perełki) całego Wrzeszcza
Wrzeszcz nie jest (jeszcze) turystycznym odkryciem, a nawet jak już będzie, wiele zakątków, jestem pewien, pozostanie bez tłumów. Jeśli interesuje Was zabytkowa zabudowa w postaci kamienic i pałacyków, ukryte parki lub uliczki, no to trzymajcie kilka miejsc.
Ulica Jaśkowa Dolina, ulica Matejki, ulica Wajdeloty, ulica Saperów, ulica Kochanowskiego, Park Kuźniczki, Park w Królewskiej Dolinie, ulica Staszica, ulica Wileńska.



7. Portowa dzielnica
Na koniec propozycja wizyty w dzielnicy portowej, która nie uchodzi za miejsce turystyczne, ale zdecydowanie jest warta odwiedzenia. Spacer nad wodą – Nabrzeże Zbożowe, Nabrzeże Ziółkowskiego, Falochron Zachodni, uliczki takie jak Strajku Dokerów, Wilków Morskich lub ks. Mariana Góreckiego. Jeśli lubicie alternatywne miejsca, zachęcam do odwiedzin.





Kilka (ważnych) słów na koniec
Dziękuję za wizytę na blogu i lekturę nowego wpisu. Odwiedzając Gdańsk, możecie uniknąć tłumów, trzeba tylko wiedzieć, gdzie pójść i otworzyć się na nowe miejsca.
A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!